czwartek, 01 lipiec 2010 16:37

?Wesoła trójka?, czyli humor przeciwko nudzie komunizmu

Napisał

Jak w Polsce w filmy Stanisława Barei, z ?Misiem? na czele, tak wśród Rosjan niesłabnącą popularnością cieszą się komedie Leonida Gajdaja, w pełni zasługujące na miano kultowych. Reżyserował on swoje obrazy w okresie, który wielu mieszkańców przestrzeni posowieckiej wspomina z sentymentem. Lata sześćdziesiąte XX wieku to swoista sowiecka belle époque. Sukcesy w podboju kosmosu i majestatycznie sunące podczas defilad na Placu Czerwonym pociski balistyczne zawracały w głowie niejednemu obywatelowi ?pierwszego w świecie mocarstwa?. Chruszczow stukał butem w mównicę i obiecywał ukończenie budowy komunizmu w ZSRS do 1980 roku.

 

ZSRS bez makijażu

W 1961 roku krótkometrażówka ?Pies Barbos i niezwykły wyścig? zapoczątkowała wspaniałą karierę aktorskiej trójki, której wnet nadano przydomek ?wesoła?. Filmowe postacie Eksperta (Eugeniusz Morgunow), Lesera (Jerzy Nikulin) i Cykora (Jerzy Wicin) wkrótce stały się ulubieńcami sowieckiej publiczności, która z niecierpliwością oczekiwała na kolejne filmy z ich udziałem. Komedie te bawiły również polską widownię i chyba  śmiech rozbrzmiewający wówczas w naszych kinach był całkiem szczery, zwłaszcza że w odróżnieniu od wielu innych importowanych wówczas ze Wschodu produkcji, filmy Gajdaja nie idealizowały sowieckiej rzeczywistości, ale pokazywały ją w nieco krzywym zwierciadle. Nie wszystkie niuanse były dla Polaków w pełni czytelne, ale Rosjanie bezbłędnie wychwytywali każdą, nawet najbardziej zakamuflowaną aluzję.  Celne kwestie z tych filmów są powszechnie znane i cytowane.  

Dopełnieniem ?Psa Barbosa? byli nakręceni w tym samym roku ?Bimbrownicy?. Prezentowałem ten film Seanowi Connery`emu ? opowiadał Morgunow. ? W ogóle nie rozumiał, po co robić samogon, skoro można kupić butelkę whisky w sklepie.

Trio Nikulin, Morgunow i Wicin było udaną sowiecką repliką amerykańskich braci Marx (którzy zresztą, choć mieli przecież dobre nazwisko, nie cieszyli się specjalnym uznaniem w ZSRS). Zrządzenie losu sprawiło, że sowiecki tercet narodził się w tym samym czasie, kiedy umarł ojciec slapstikowych komedii amerykańskich Mack Sennett. Pierwsze obrazy z udziałem Morgunowa, Wicina i Nikulina były po prostu sowiecką wersją gatunku uprawianego przez Sennetta.

O sukcesie tych nieskomplikowanych komedii przede wszystkim zdecydował znakomity dobór aktorów, których kontrastowo zróżnicowane charaktery wspaniale się dopełniały. Ekspert to pewny siebie grubianin, ?mózg? szajki, zawsze z kamienną twarzą Bustera Keatona; jego wodzowską funkcję podkreśla imponująca postura. Typowym rosyjskim ?chłopakiem z sąsiedztwa? jest Leser. Ten drobny złodziejaszek ma szczerą twarz i śmiejące się oczy, w których jednak gdzieś na dnie snuje się mgiełka melancholii. Cykor popłakuje w mankiet, robi zabawne miny, wzdycha, raz po raz ujawniają się romantyczne strony jego natury. Jednocześnie nie pomija okazji, aby przechytrzyć swoich wspólników. Choć we wszystkich filmach Gajdaja ?wesoła trójka? grała postacie negatywne, będące na bakier z prawem, jednak to właśnie przestępcza szajka podbiła  serca publiczności! W znanych duńskich filmach o gangu Olsena nieomal skopiowano postacie Eksperta, Lesera i Cykora, choć bez fizycznego podobieństwa z oryginałami.

Innym czynnikiem, który zadecydował o sukcesie komedii Gajdaja, był szczególny rodzaj dowcipu. Wiele gagów rodziło się po prostu na planie filmowym.

Żyć dobrze jest jeszcze lepiej!

Po nieskomplikowanych, nawiązujących do schematu klasycznej burleski (ucieczka i pościg) przyszła kolej na rozwiniętą już fabularnie ?Operację Y? (1965). Dlaczego ?Y?? ?Żeby nikt się nie domyślił? ? tak na to pytanie, które pada także w filmie, odpowiada Nikulin. ?Wesoła trójka? występowała tylko w ostatniej z trzech części tej komedii, połączonej osobą głównego bohatera ? studenta Szurika, kreowanego przez Aleksandra Demianienkę. Tym razem trio zagrało szajkę, która w porozumieniu z kierownikiem prowincjonalnej hurtowni ma upozorować włamanie do magazynu. Leser przemawia w imieniu sporej części narodu rosyjskiego, kiedy na sugestię kierownika magazynu, aby podczas ?napadu? rozbić kilka butelek, pyta ze zdziwieniem: ?Rozbić? ? Jego oczy stają się okrągłe, głos drży: ? Pół litra? ? Śmieje się histerycznie: ? Całkiem rozbić? ? Podnosi głos i rękę na kierownika: ? Czekaj, ja cię za to!...?

(...)

Wyświetlony 1717 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.