sobota, 31 lipiec 2010 15:36

Ludzie książki piszą

Napisane przez

wórczość literacka osób ze świecznika ma to do siebie, że bez względu na merytoryczną jakość tej literatury spotyka się ona z poklaskiem i powszechną aprobatą. A jeśli za literaturę biorą się ci absolutnie najwłaściwsi, to mamy tzw. wielkie wydarzenie literackie.

Pozycje autorstwa najwłaściwszych szybko stają się częścią literackiego Panteonu, przynajmniej dla określonych środowisk. Największe emocje budzą dziełka tzw. autorytetów, czyli ludzi honoru, o niekwestionowanych przymiotach charakteru, ludzi inteligentnych, którzy nie wydają pochopnych wyroków, nie angażują się w nagonki, stoją na straży demokracji i porządku moralnego. Wobec literatury tworzonej przez autorów o takich cechach i obowiązkach nie sposób przejść obojętnie.

 

Chcąc zapewnić sobie miejsce w Panteonie, książkę napisał prof. Marek Safjan, prezes Trybunału Konstytucyjnego, będący z racji pełnionej funkcji urzędowym autorytetem w kwestiach prawnych. Z troski o Polskę i polskie prawo, prezes Safjan ogłosił drukiem książkę pt. "Prawa Polska". ? Napisałem tę książkę jako obywatel, bo jako obywatela niepokoi mnie, że w Polsce coś nam z tą demokracją ostatnio nie wychodzi ? mówił autor 13 kwietnia w Poznaniu.

Poziom zatroskania prezesa Safjana o rodzimą demokrację budzi szacunek. Profesora martwi fakt, że w ostatnich wyborach naród wybrał nie tak, jak trzeba, czyli wbrew stanowisku autorytetów. Przecież wybrano ludzi, którzy określili gremium, któremu przewodzi prezes Safjan jako "trybunał mędrców", a więc oburzenie takim werdyktem ludu musi być zrozumiałe. Przy tym znamienne jest, iż nie ma znaczenia to, jak Trybunał działa, byle tylko nie podlegał ocenie. W końcu zasiadają w nim autorytety, a z tymi się nie dyskutuje.
Najnowsza historia polityczna Europy zna przypadki, gdy narody wybierały nie tak, jak trzeba. Kiedy Austriacy oddali zbyt wiele głosów na Partię Wolności, 14 państw Unii Europejskiej zastosowało wobec Austrii sankcje, które są ostatnim krokiem nieprzyjaznym, tuż przed wojną. Założę się, że austriackie odpowiedniki naszych autorytetów też niepokoiły się o stan tamtejszej demokracji, więc postawa prof. Safjana nie jest czymś specjalnie zaskakującym. Teraz, kiedy zęby na tekę wicepremiera ostrzy sobie Andrzej Lepper, z łamów opiniotwórczych środków przekazu wyzierają słowa pełne niesmaku, choć Samoobrona w parlamencie nie znalazła się przez uzurpację, ale z tytułu zdobytego poparcia. Jak to świadczy o popierających, to zupełnie inna rzecz. Wedle prof. Safjana ? jak mniemam ? słusznie wybrane są jedynie PO i SLD, wszyscy pozostali ? nie tak, jak trzeba.
(?)
Tomasz Migdałek

 

Wyświetlony 6249 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.