wtorek, 31 sierpień 2010 19:39

Krótko

Napisane przez

Amerykański prezydent George Bush jechał do Bratysławy z zamiarem pouczenia rosyjskiego prezydenta w kwestii przestrzegania demokratycznych standardów.

Być może, w poufnych rozmowach nauk swych Putinowi udzielił, jednak to ten ostatni zakpił dotkliwie ze swego "przyjaciela" na oczach całego świata, podczas konferencji prasowej. W perfekcyjnym przedstawieniu wzięli udział "niezależni" dziennikarze rosyjscy, strategicznie rozmieszczeni po sali. Przypuścili oni szturm na amerykańskiego prezydenta, dowodząc, że to właśnie w USA, a nie w Rosji, nie są przestrzegane demokratyczne normy. Prezydent Putin "bronić" musiał Busha. Tak to po raz kolejny zachodnia dyplomacja przegrała z rosyjskim cwaniactwem.

RL
Wyświetlony 6350 razy
RL

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.