środa, 29 wrzesień 2010 12:04

Konieczne jest nowe otwarcie

Napisane przez

Po hucznych uroczystościach rocznic historycznych wydarzeń, jakimi przepełniony był 2009 rok, przyszła kolej na rocznice jeszcze bardziej szacowne, jak 90. rocznica Bitwy Warszawskiej, a teraz już tylko czapki z głów na okoliczność 30. rocznicy Powstania NSZZ Solidarność. Na z każdym dniem bardziej wpływowym Salonie24, jego właściciel, red. Igor Janke, opublikował płomienny apel, aby było to najwspanialsze polskie święto, i zadaje blogerom i komentatorom pytanie: Co Waszym zdaniem możemy zrobić, by dobrze, radośnie i pozytywnie uczcić to jedno z najwspanialszych wydarzeń w polskiej historii?

 

Muszę przyznać, że reakcja komentatorów S24 nawet mnie zaskoczyła: na 56 komentarzy prawie nie można znaleźć jednego odpowiednio radosnego i pozytywnego! Oceniając ?na oko?, ponad 90% tych wpisów to wpisy gorzkie, surowe w politycznej ocenie, krytyczne w stosunku do tych, którzy dzisiaj chcieliby tę historyczną rocznicę podniośle uczcić. Pisze bloger ?Ufka?:

Gdyby tak już umarła (?S? ? dopisek mój), no to jeszcze można by wspominać, położyć kwiaty na grobie. Ale ona jak rozwiedziona żona ? jedne dzieci są jej wierne, inne na nią plują, jeszcze inne poszły na swoje i mówią, że jej nigdy nic nie zawdzięczały. No to jak świętować jej urodziny???

Przytoczyłem tu komentarz stosunkowo oględny i stonowany. Tak piszą komentatorzy na portalu, który uchodzi za prawicowy i konserwatywny, sympatyzujący z tradycją ?Solidarności?. Nie chcę nawet myśleć, co piszą na ten temat ?salony lewicowe?.

Z tego punktu widzenia historia ?Panny S? jest fenomenem historycznym. Nie znam drugiego takiego przykładu, w którym tak wielki i powszechny ruch społeczny, który w ciągu kilku tygodni objął całą Polskę, wywołał gigantyczny przypływ entuzjazmu i uniesienia, a potem, przez długie lata przeciwstawiał się przemocy w podziemnym oporze, po jakoby tryumfalnie odniesionym zwycięstwie ? rozpadł się proch i pył, a ludzie, którzy temu ruchowi poświęcili najlepsze lata swego życia, myśleli o nim z zażenowaniem, a nawet wstydem. W okresie naszej podziemnej walki na murach rysowano na nowo stylizowaną kotwicę ? symbol Polski Walczącej ? która miała porównywać wysiłek Podziemnej Solidarności do tamtej, z lat okupacji hitlerowskiej. Jak to się mogło stać, że tamten symbol, sprzed 70 lat, zachował swoją wartość i Polacy odnoszą się do niego z dumą i uznaniem, a ten sprzed niecałych lat 30 budzi dzisiaj, u tak wielu ludzi z nim związanych, niechęć i zażenowanie? Dlaczego komuniści, którzy z takim samym zapałem, z jakim usiłowali skompromitować w oczach Polaków Powstanie Warszawskie i NSZZ Solidarność, w przypadku Powstania ponieśli całkowitą porażkę, a ten sam zabieg, wykonany na ?Solidarności? powiódł się znakomicie?

(...)

Wyświetlony 1379 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.