środa, 29 wrzesień 2010 12:15

Wkręcanie (artykuł niedrukowany)

Napisane przez

PO-lityka historyczna

Hitlerowcy napadli na Polskę ? szczebiotały papugi medialne. Wybuchła wojna ? powiedział prezydent B. Komorowski. Upiorna wojna ? mówił premier D. Tusk. O ile papugi medialne mogą nie odróżniać Niemców od hitlerowców, wojny od eksterminacji, to wspomniani politycy chwalą się historycznym wykształceniem. O ile guasi-historyczne fantasmagorie związane z bitwą grunwaldzką, które uznaje za stosowne wydawać Narodowe Centrum Kultury, nie muszą mieć związku z realiami, to przecież ani polityczna poprawność, ani żądza pojednania polsko-niemieckiego nie powinna przesłaniać politykom faktów. A te są znane, choćby z przemówienia kanclerza A. Hitlera w dniu 22 VIII 1939 r.: Wydałem rozkaz zabijania bez litości (...) mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Tylko w ten sposób zdobędziemy potrzebną (...) przestrzeń życiową... Polska będzie wyludniona i zasiedlona Niemcami.

 

Trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce na lokalizację muzeum II wojny światowej niż półwysep Westerplatte, gdzie zachowały się jeszcze oryginalne obiekty i urządzenia Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Niestety, ani PO rządząca Gdańskiem, ani jego prezydent P. Adamowicz nie mieli tyle wyobraźni co woli upamiętnienia tego historycznego miejsca. Dopiero minister kultury K.M. Ujazdowski powołał Muzeum Westerplatte, którego istnienie uświęcił też podpisem premier D. Tusk. Rychło jednak okazało się, że nie ma powodu realizować pomysłu PiS-u, który w dodatku ukazywałby bohaterstwo i patriotyzm polskiego żołnierza. Lepiej wznieść Muzeum II Wojny Światowej, które przedstawi ją jako zjawisko globalne, a dyrektor placówki P. Machcewicz będzie konsultowany przez historyków niemieckich i rosyjskich. Koszt przedsięwzięcia ? w sam raz na kryzys ? 230 mln zł, multimedialna zaś (oczywiście) ekspozycja ? 13 mln euro. Tymczasem placówka już efektownie zaznaczyła swą działalność, sytuując na polu bitwy z 1939 roku betonowe konstrukcje ze zdjęciami (męskich negliży nie wyłączając) kąpieliska Westerplatte w XIX wieku.

Jedenaście lat walczyłem z komuną ? to dwie wojny światowe ? chwalił się Z. Janas w rozgłośni zdominowanej przez komuchów i agentów. L. Wałęsa też ceni swe dokonania, choć nie pamięta, gdzie przeskoczył płot i jak wzmacniał lewą nogę. Do zacnego grona PO-bohaterów o zaburzonej pamięci dołączyła H. Krzywonos, która zaiste dokonała cudu. Rozpoczęła strajk komunikacji miejskiej (który trwał już  od rana) i pojechała tramwajem do stoczni (podczas gdy on tamtędy nie jeździł). Cóż to jednak znaczy, gdy PO opanowała Europejskie Centrum Solidarności. Może produkować swoją wizję historii i swoich bohaterów.

 

Media PO-grubokreskowe

Przedstawiciel skarbu państwa w TVP nie domagał się poprawy jej kondycji finansowej (skuteczna ściągalność abonamentu) czy wdrożenia cyfryzacji, lecz umożliwił usunięcie z jej zarządu ludzi kojarzonych z PiS. Dla posła R. Grupińskiego (wiceszef Klubu PO) ? mniej PiS w TVP to lepiej, nawet gdy jest to w interesie SLD (choć ustawa medialna zakłada pluralizm i wolność słowa). Koalicja medialna PO-SLD sprowadza misję mediów publicznych do eliminacji PiS z eteru, a w konsekwencji ze sceny politycznej. Tak jakby realizowała hasło pewnego klasyka ? znanego także pod pseudonimem Szpak ? dorżnąć watahę.

W KRRiTV sztama PO z SLD jest jeszcze bardziej widoczna i brzemienna w skutki, bo bez głosu postkomunistów Rada nie podejmie żadnej decyzji, a to od niej zależą losy rad nadzorczych i zarządów radia i telewizji (zniesiono kadencyjność). Przewodniczącemu J. Dworakowi nie przeszkadza, że S. Rogowski, członek Rady, współpracował z SB (w IPN ? ?Libero?). PO-ministerka od korupcji nie widzi zaś konfliktu interesów (firma J. Dworaka sprzedaje swoje produkty TVP). I tak nastąpiła modelowa symbioza grubokreskowa służb i biznesu, opozycji i postkomuchów.

Tymczasem J. Dworak trzebi w programie III PR prawicowych dziennikarzy, nie dostrzegając propagandzistów zbankrutowanej: Trybuny? w programie I PR. Rada nie powściąga kabaretowych wygłupów na poziomie rynsztoku (np. ostatni festiwal opolski, gdzie kpiono z katastrofy smoleńskiej), nie egzekwuje zadań misyjnych od mediów publicznych. Prezydent B. Komorowski zaczął urzędowanie od usuwania krzyża z przestrzeni publicznej, J. Dworak od grożenia toruńskiemu nadawcy społecznemu, choć wywodzi się z partii deklarującej społeczeństwo obywatelskie.

 

PO-lityka kulturalna

Konstytucja gwarantuje obywatelom równy dostęp do kultury, ale PO-państwo nie jest w stanie wywalczyć w soc-chozie brukselskim zerowej stawki VAT na książki. W ostatnim roku zmniejszono o połowę fundusze na ich zakup do bibliotek w kraju wtórnego analfabetyzmu, nie brakuje jednak pieniędzy na boiska i stadiony. Premier ogłasza kraj zieloną wyspą, ale regres cywilizacyjny nieunikniony, gdy systematycznie obcina się nakłady na kulturę (już tylko 0,5% PKB). Niemniej w stolicy powstają okazałe świątynie piłki nożnej, jakieś cyrkowe centrum naukowe, ale nie ma pieniędzy na prowadzenie Teatru Polskiego.

Rządząca partia sondażowa, której zaściankowy neoliberalizm trąci myszką, traktuje kulturę jako zbytek. Muzeum, które nie zarobi na siebie ze sprzedaży biletów, powinno zniknąć ? utrzymywał jakiś PO-mądrala. Wyjątkiem sytuacja, w której można za pomocą kultury przydać sobie punktów sondażowych. W komitecie wyborczym poparcia B. Komorowskiego jest wielu twórców, którzy znaleźli się tam ze strachu przed ?kaczyzmem? (choć ?kaczyści? nie cięli tak kultury, jak PO). Wynikałoby z tego, że wykształciuchy z PO produkują kolejne pokolenia wykształciuchów. Podczas niedawnej manifestacji zwolenników obwołania Jezusa Chrystusa królem Polski, studenci Akademii Teatralnej uznali za właściwe zabawiać się, maszerując z transparentem ? ?Duch św. na królewicza?. Tak pojmują konstytucyjną wolność słowa, zgromadzeń i manifestacji.

Wyświetlony 1456 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.