czwartek, 30 wrzesień 2010 07:40

Trójwymiarowa wolność

Napisane przez

We współczesnej publicystyce panuje chaos pojęciowy. Lewicowy rząd prowadzi prorynkową politykę, natomiast partie prawicowe opowiadają się za państwowym interwencjonizmem w gospodarce. Każda teoria polityki proponuje własne rozumienie wolności. Pora na rewizję doktryn politycznych w omawianym aspekcie. Jednowymiarowy podział na lewicę i prawicę to anachronizm.

Upadek terminu "liberalizm" jest najbardziej bolesnym tematem dla wolnościowców. Czy tego chcemy, czy nie, termin liberalizm został niemal całkowicie zawłaszczony przez lewicę. Współczesny liberalizm, w powszechnym odbiorze, to nic innego, jak socjaldemokracja. Liberalizm nie jest już wykładany na uniwersytetach, gdzie proponuje się podróż przez wizje wolnorynkowych idealistów. Studenci nie wiedzą więc, czym był klasyczny liberalizm, a za jego uniwersytecki schyłek odpowiedzialni są profesorowie. Wymiana myśli sprowadza się w zasadzie do filozofii polityki. Wolnorynkowe modele są traktowane jako utopijne. Powiedzmy szczerze: jak poważnie rozmawiać na uczelni o wolnym rynku, jeśli profesorowie funkcjonują na państwowej posadzie "od kołyski aż po grób", mieszkając często w służbowym mieszkaniu, utrzymując się z rządowego stypendium i pożywiając się na uczelnianej placówce?

Indywidualizm metodologiczny
Odnoszę wrażenie, że zarówno literatura naukowa, jak i publicystyka nie nadążają za błyskawicznymi zmianami w świecie idei, potęgowanymi przez wymianę informacji za pomocą mediów. W ujęciu libertariańskim, a także liberalnym w rozumieniu klasycznym, klasyfikacja idei następuje z punktu widzenia jednostki. Rozpatrywanie współczesnych doktryn politycznych polega na rozróżnieniu wolności osobistej, ekonomicznej i politycznej.
Stosunek określonej doktryny politycznej do wolności osobistej obywatela, jego aktywności gospodarczej oraz przywilejów politycznych jest zagadnieniem kluczowym. Tylko wówczas można sobie unaocznić różnice rozmaitych ideologii w stosunkach jednostka-państwo. Odmienności stają się czytelniejsze, łatwiejsze do określenia i nazwania. Największa przepaść dzieli idee skrajne ? wolnościowe i totalitarne, i to stanowi oś rozważań. Jednak różnice między programami głoszącymi wolność stają się mniejsze, co może stanowić podstawę do nowego dialogu.
Tradycyjna klasyfikacja: lewica, prawica, centrum, plus charakterystyczne podziały partii politycznych: nacjonaliści, komuniści, chadecja, konserwatyści, zieloni etc., zamiast porządkować, wprowadza zamęt. Gdzie sklasyfikować populistów, którzy będą powtarzać najbardziej atrakcyjne dla wyborców slogany zaczerpnięte z wielu ideologii jednocześnie? Chaos pojęciowy w zasadzie uniemożliwia komunikowanie się. A przecież każdy zgodzi się, że często można znaleźć dwa różniące się ideologicznie ugrupowania, proponujące niemal identyczne rozwiązania w kwestiach ekonomicznych. Natomiast teoretycznie bliskie ośrodki nierzadko mogą promować postulaty sprzeczne. Wobec powyższego porozumiewanie się za pomocą zdeaktualizowanych pojęć traci sens. Traci sens także rozróżnianie ugrupowań ze względu na to, co same mówią o sobie. Różnice w programach partyjnych lewicy i prawicy zaczęły się zacierać, a politycy zmieniają poglądy w zależności od koniunktury. Dlatego chciałbym przedstawić libertariańskie podejście do klasyfikacji doktryn politycznych z punktu widzenia wyborcy.

Wielowymiarowość ideologii
Libertarianie od wielu lat wykazują, że liniowy podział sceny politycznej na lewicę i prawicę dawno odszedł do lamusa. Organizacja Adwokaci Samorządności (ang. Advocates for Self-Government) proponuje wykonanie prostego testu, aby określić swoje miejsce na "politycznym kompasie". Odpowiadając na pytania dotyczące wolności osobistej i gospodarczej, można odszukać swoje poglądy w kwadracie, na którym po przeciwległych biegunach znajduje się libertarianizm i autorytaryzm oraz liberalna lewica i konserwatyzm.
Jeśli uważasz, że służba wojskowa powinna być dobrowolna, państwo nie powinno sprawować kontroli nad mediami ani zaglądać obywatelom do łóżka, wszelkie substancje łącznie z narkotykami powinny być legalne, a świat nie powinien być poprzecinany granicami ? jesteś albo lewicującym liberałem, albo libertarianinem. Jeśli opowiadasz się za pełną wolnością gospodarczą, brakiem subsydiów, ceł, kontyngentów, regulacji dotyczącej płacy minimalnej, przeciwko podatkom i pomocy zagranicznej ? jesteś albo prawicowym konserwatystą, a jeśli na zestaw dotyczący wolności osobistej odpowiedziałeś twierdząco ? libertarianinem. Ludzie nie mają wykrystalizowanych poglądów i skłaniają się raczej ku kompromisom.

(?)
Tomasz Teluk
Wyświetlony 4644 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.