sobota, 02 październik 2010 15:58

Wielka histeria świątecznej pomocy

Napisał

Co roku zimową porą w dziwny amok na kilka dni wpadają bez mała wszystkie polskie media. Szlachetność i bezinteresowność potokami leją się z ekranów, zapełniają łamy gazet, głośniki wypełnia wrzask, a całością dyryguje podstarzały młodzieżowiec, który każe się tytułować Jurek i skutecznie narzuca wszystkim innym knajpiano-dyskotekowy styl bycia. Infantylizm tego zjawiska bije aż w oczy, ale potulnie, ba, ochoczo i z przekonaniem o uczestnictwie w Misji, poddają się te-mu miliony ludzi. Mowa, rzecz jasna, o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy.

 

Oczywiście, zaraz usłyszę, że cel jest słuszny, że pieniądze służą chorym dzieciom, które bez tego nie uzyskałyby pomocy, że nieważna forma, że uczy się ludzi aktywności itd.
Tak, cel jest słuszny, ale skoro za olbrzymie pieniądze, w formie podatków, wykupujemy od państwa właśnie usługę ochrony zdrowia, to państwo zobowiązane jest tę ochronę zapewnić. Tak dzieje się na całym świecie (Dlaczego nie u nas? Czy zdarzył się jakiś kataklizm, jakaś wojna?). Zamiast tego obserwujemy licznych polityków, którzy wklejają sobie w klapy czerwone serduszka, utwierdzając się w przekonaniu, że jeszcze nie zatracili ludzkich uczuć (serduszko dostrzegłem i na konsoli dyspozytorki pogotowia ratunkowego, która spowodowała śmierć dziecka, bo musiała się zdrzemnąć! To, rzecz jasna, o niczym nie świadczy ? ale pasuje do obrazu). Czy jest jakiś logiczny powód, żeby kilkanaście lat po zerwaniu z komunizmem (przynajmniej deklarowanym zerwaniu) służba zdrowia jednego z większych państw europejskich wciąż musiała wyszarpywać z kieszeni obywateli kolejne pieniądze i wciąż działała w sposób wręcz szkodliwy dla tychże obywateli?
A jeśli już sytuację miałyby naprawić dodatkowe pieniądze, to może, zamiast wydawać olbrzymie kwoty na obsługę akcji Owsiaka, "publiczna" (a więc finansowana właśnie z naszych pieniędzy) telewizja powinna przelać je wprost na konto resortu zdrowia, bez tej całej szopki. Na transmisję wrzasku, pardon, szlachetnej akcji "Jurka" Owsiaka idą przecież naprawdę gigantyczne sumy1.
W kontekst szlachetności państwowych środków przekazu wspaniale wpisują się ponadto podchody i afery, jakie się wokół nich właśnie rozgrywają. Jak to więc jest: z jednej strony konieczność rocznej działalności specjalnej komisji sejmowej badającej przekręty wokół telewizji, przesłuchania jej szefów i szefów szefów, z drugiej zaś sam miód spływający w serca z ekranów i szpalt gazet...? Dr Jekyll i Mr. Hyde? Czy tylko ja widzę tę sprzeczność?!
I jeszcze jeden fałszywy ton. Bezinteresowność firm uczestniczących w "Orkiestrze" ma bardzo podejrzany charakter. To przecież uzyskana niewielkim kosztem reklama w najlepszym czasie antenowym! Nic dziwnego, że tak wielu sponsorów garnie się do tej akurat, szczególnej filantropii.
No dobrze, powie ktoś, ale skoro państwo nie chce czy nie umie wypełniać swych obowiązków, to obywatele muszą właśnie ratować się sami i temu służy właśnie taka zbiórka (najlepiej służyłaby temu zmiana władzy, ale o tym się nie mówi). Uczy się przy okazji obywatelskich postaw, przełamuje bierność i obojętność społeczeństwa... Na ulice miast wychodzą przecież ze skarbonkami tysiące młodych ludzi, którzy wdrażani są do odpowiedzialności i solidarności, do życia w społeczeństwie.
Całkowita nieprawda! Ta akcja demoralizuje tych młodych, pełnych zapału ludzi. Uczy, po pierwsze, że radą na wszelkie problemy (w tym na poprawienie naturalnie złej sytuacji lecznictwa zarządzanego przez państwo) jest wyciągnięcie od innych pieniędzy i... przekazanie ich państwu. Po drugie, uczy ich najgorszego rodzaju działalności charytatywnej ? stosowania moralnego szantażu, a co najmniej takiejż presji. Tysiące wypuszczonych na ulice dzieci, wspierane walcem państwowej (sic!) propagandy, niczego nie tworzą, niczego nie wypracowują, niczego od siebie nie dają. Nie zajmują się ludźmi ? zajmują się pieniędzmi.

(?)

 

1 Wedlug cennika Telewizji Polskiej, koszt reklamy tylko w programie II, zajmującej czas równy transmisji "Orkiestry", wynosi ok. 19,5 mln zł, a więc więcej niż przyniosła zbiórka pieniędzy w całej Polsce, będąca efektem akcji Owsiaka. Być może zebrana kwota wzrośnie nieco, gdy zrealizowane zostaną dalsze deklaracje wpłat, ale nie zmieni to istotnie proporcji.

Romuald Lazarowicz
Wyświetlony 5392 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.