wtorek, 02 listopad 2010 23:27

Skażona debata

Napisane przez

Oryginalna pozycja w Europie

Miał zrobić rewolucję, zreformować, zreorganizować ? a w kasie zabrakło 4 mln zł (choć wynagrodzenia wzrosły o 0,8 mln zł). Decyzję o zamknięciu ekspozycji stałych (bo nie ma na opłacenie opiekunów galerii) ? co jest w muzealnictwie skandalem bez precedensu ? podjął ?muzealny Balcerowicz? (deklarujący się jako neomarksista) historyk sztuki P. Piotrowski, podając się do dymisji. Skompromitował stołeczne Muzeum Narodowe i mecenat państwa. Należałoby oczekiwać, że minister kultury postawi go przed sądem pod zarzutem niegospodarności.

 

Zakładając, że współczesnej kulturze zagraża fundamentalizm religijny i nacjonalizm, wykoncypował ideę ?muzeum krytycznego?. Realizowała się jako konflikt z pracownikami i zapaść finansowa. Na konserwację ?Bitwy pod Grunwaldem? trzeba prosić o wsparcie resort kultury (0,85 mln zł). Efektywność tego wydatku jest mocno wątpliwa, gdyż przewiduje się prezentację obrazu w Berlinie (konserwatorzy unikają transportu dzieł o tak znacznych rozmiarach). Wystawę przygotowuje Anda Rottenberg, skompromitowana działalnością w Zachęcie (raport NIK).

Wizja awangardowego muzeum, które powinno być otwarte na problemy współczesnego świata, skonkretyzowała się wystawą ?Ars Homo Erotica? (kosztowna, choć nie stała się nawet tabloidowym wydarzeniem). Tym samym placówka nie wpisała się w bieżącą debatę polityczną, co miało jej zapewnić ?zdobycie oryginalnej pozycji w Europie?. Niemniej, gdyby dyrektorowi udało się zrealizować swoje pomysły, to muzeum i tak byłoby przecież prowincjonalnym odbiciem brukselskiej kulturkampf.

W tej sytuacji Rada Powiernicza ? wyróżnik nowoczesności muzeum ? jawi się jak przysłowiowy (i kosztowny) kwiatek do kożucha. Zagraniczni eksperci nie będą przecież postulować wprowadzenia do szkół propedeutyki sztuki, szerokiego prezentowania jej w mediach. W końcu dla przygotowanego widza galeria muzealna nie jest ani nieciekawa, ani nudna. I kto wie, czy odpowiednia prezentacja krajowej twórczości artystycznej nie byłaby asumptem do europejskiej pozycji, o której tak marzył były dyrektor.

(...)

Wyświetlony 1690 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.