wtorek, 02 luty 2010 12:16

Niemcy, Rosja, Chiny

Napisał

 

Alexander Rahr to wpływowa postać niemieckiego establishmentu, ekspert od spraw rosyjskich. Jego ojciec Gleb Rahr (1922-2006) był znanym rosyjskim emigracyjnym historykiem Kościoła prawosławnego oraz działaczem religijnym i politycznym.


Od 1994 roku Rahr pracuje dla jednego z najważniejszych niemieckich think-tanków ? Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej. Jest dyrektorem programowym Centrum Rosja/Eurazja, wspieranego przez Deutsche Bank i Ost-Ausschuß der Deutschen Wirtschaft (Komisja Wschodnia Gospodarki Niemieckiej). Doradza zarówno rządowi niemieckiemu, jak i prywatnym firmom niemieckim działającym w Rosji. Uczestniczy w rozmaitych gremiach i forach jak np. Dialog Petersburski czy Valdai Club ? forum gromadzące specjalistów od spraw rosyjskich z różnych krajów, którzy spotykają się z ludźmi ze szczytów władzy w Moskwie, ale także z opozycji. Napisał wiele artykułów oraz kilka książek, m.in. Wladimir Putin. Der Deutsche im Kreml (Władimir Putin. Niemiec na Kremlu, 2000), Russland gibt Gas (Rosja daje gazuKapitalistyczna Rosja na początku nowego porządku światowego, 2008)., 2008), Putin nach Putin. Das kapitalistiche Russland am Beginn einer neuen Weltordnung (Putin po Putinie.

 

 
W wywiadzie udzielonym ?Eurasiches Magazin? Rahr, komentując zmianę rządów w Niemczech i objęcie przez FDP ministerstwa spraw zagranicznych, mówi, że w polityce wobec Rosji nic się nie zmieni, gdyż FDP łączą ścisłe związki z niemieckim biznesem zainteresowanym współpracą z Rosją. Niemcom surowce są potrzebne, niezależnie od tego, kto jest u władzy w Berlinie. Niemcy potrzebują rosyjskiego rynku, aby poprawić swój wzrost gospodarczy, a Rosja jest odbiorcą zaawansowanych technologii niemieckich. Rahr przypomina, że FDP była przez prawie dwadzieścia lat odpowiedzialna za niemiecką politykę zagraniczną i był to czas układów wschodnich, układu moskiewskiego i zjednoczenia Niemiec. To za Kohla z CDU i Genschera z FDP rozpoczęła się budowa strategicznego partnerstwa z Rosją. Nie Schröder je wymyślił, Schröder, Steinmeier i Merkel kontynuowali to, co tamci zaczęli.
 
Pytany o stosunek nowego ministra spraw zagranicznych Westerwellego do Ukrainy, Rahr stwierdza, że Westerwelle stosuje pewien trik: głośno się opowiada za członkostwem Ukrainy w UE, doskonale wiedząc, że z pewnością nie będzie to możliwe w ciągu dziesięciu, piętnastu lat. Trik polega na tym, że dopóki Ukraina nie stanie się członkiem UE, dopóty nie wejdzie do NATO. De facto rząd niemiecki odkłada w odległą przyszłość członkostwo Ukrainy w NATO, usuwając tym samym główny punkt zapalny w stosunkach z Rosją.
 
Innymi słowy, chodzi o to, żeby bez ponoszenia specjalnego politycznego ryzyka opowiadać się za członkostwem Ukrainy w UE, uspokajając w ten sposób Ukrainę, ale nie irytując Kremla.
 
Rahr wspomina swoje osobiste rozmowy z przywódcami rosyjskimi. Putin i Miedwiedwiew to, jego zdaniem, politycy otwarci i nowocześni. Ale to, co zwracało uwagę w tych rozmowach z prezydentem i premierem Rosji, to fakt, że ? mówi Rahr ? więcej rozmawialiśmy o Ameryce i Chinach niż o Europie. Politycy europejscy cały czas tylko deklamują: wartości, wartości, wartości. Chcą ? ideologicznie zawężając pole rozmów ? dyskutować o prawach człowieka, wolności i liberalnej demokracji zamiast uprawiać pragmatyczną politykę. Gadają o swoich wartościach nawet wtedy, gdy nikt już nie ma ochoty tego słuchać. Z tego powodu wiele politycznych szans zostało zaprzepaszczonych. Europejczycy stali się mało interesujący, ponieważ występują w roli nauczycieli i wychowawców, stale chcą pouczać Rosjan i Chińczyków! To ciągłe gadanie o wzniosłych zasadach, które gdzie indziej ani dzisiaj, ani w przyszłości nie będą odgrywać żadnej roli, ogranicza Europejczykom swobodę politycznego manewru.
 
(?)
 
Wyświetlony 2228 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.