Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 01 marzec 2010 00:24

Polityka i patologia

Napisał
 
Charakterystyka ta nie miała wartościującego charakteru, lecz jedynie opisowy. Jako przykład organizmu odbiegającego od normy Canguilhem podawał człowieka chorego na hemofilę: nie jest w stanie funkcjonować on tak, jak reszta populacji, gdyż sytuacje dla innych obojętne bądź mało znaczące ? jak skaleczenie się czy stłuczenie ? mogą dlań stanowić śmiertelne zagrożenie. Aby zrozumieć, na czym polegałoby tu owo dostosowywanie otoczenia do siebie, wystarczy przypomnieć sobie zabiegi czynione wokół chorego na hemofilię syna ostatniego cara Rosji, które ? jak sądzą niektórzy ? pośrednio przyczyniły się do osłabienia carskiej władzy i ostatecznie do zwycięstwa rewolucji. Takich przykładów zresztą można podać więcej i dotyczą one nie tylko aspektów fizycznych, ale również psychicznych. Zarówno człowiek pozbawiony wszystkich kończyn wymaga specjalnego traktowania, a więc wprowadzenia odpowiednich zmian w otoczeniu, jak też ktoś cierpiący na urojony brak kończyn ? przekonany np. o tym, że jest dżdżownicą. Można to ująć tak: normalne są te osobniki, które w celu przeżycia zdolne są do adaptacji do środowiska, natomiast te, które w tym celu wymagają szczególnego zaadaptowania środowiska do ich specyficznych zachowań, stanowią od normy odchylenie.

Czy można tę charakterystykę przenieść z poziomu biologicznego na społeczny? Może być to ryzykowne, ale spróbujmy. Wynikałoby z tego, że normalni obywatele czy poddani to tacy, którzy są w stanie funkcjonować w istniejącym systemie społecznym, anormalni to ci, którzy nie są w stanie w nim żyć. A ponieważ systemów takich istnieje wiele, można zaryzykować twierdzenie, że najbardziej normalny osobnik to taki, który jest w stanie zaadaptować się do każdego systemu, natomiast skrajnym odstępcą od normy jest ten, który nie jest w stanie żyć w żadnym. Gdyby pozostać przy takiej charakterystyce, należałoby stwierdzić, że zdecydowana większość żyjących dotąd ludzi cechowała wyżej opisana normalność, niezależnie bowiem od tego, jak bardzo brutalne, despotyczne i nieludzkie były ustroje społeczne ? oni wciąż żyli. To znaczy, znajdowali jakiś sposób na przetrwanie w zaistniałej sytuacji: rodzili się, uczyli, pracowali, wiązali ze sobą, kochali, rodzili dzieci i umierali. Czynili to wszystko, nie dążąc do zmiany otoczenia, lecz raczej z pokorą znosząc to, co jest.
 
(...)
Wyświetlony 1764 razy
Damian Leszczyński

Najnowsze od Damian Leszczyński

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.