wtorek, 30 marzec 2010 22:46

Mam kłopot z Mackiewiczem

Napisane przez

Józef Mackiewicz to jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy pisarz XX stulecia. Jego spuścizna stanowi dobro ogólne całego świata. Mimo tego, że jest maksymalnie niedoceniona czy wręcz odrzucona. Zwłaszcza że zgodnie z duchem pisarstwa autora ?Drogi donikąd?, jego prawdziwą ojczyzną był świat starych wartości ? stara Europa. I co najważniejsze ? Mackiewicz dał nam intelektualny oręż do walki z komunizmem. Komunizmem rozumianym nie jako ustrój polityczny, odmienny od ustrojów świata zachodniego, ale utożsamianym z zarazą, która stanowi dla człowieka, w każdym miejscu na ziemi, śmiertelne niebezpieczeństwo. Komunizmem, który jawi się jako zwycięstwo kłamstwa. Panowaniem diabła na ziemi.

 

Jednym z wniosków, które wyciągnął Józef Mackiewicz z badań przeprowadzonych nad komunizmem i który ogłaszał w swych pracach, była kwestia wykorzystywania przez bolszewików ideologii nacjonalistycznej w opanowywaniu poszczególnych krajów i narodów. Komuniści, których właściwy program polityczny sprowadzał się do zdobycia władzy i nieograniczonej kontroli nad społeczeństwami, aby zdobyć popularność wśród narodów państwa carów, odwoływali się właśnie do haseł narodowowyzwoleńczych, po to, aby uśpić ich czujność. W stosownym momencie, gdy poczuli pełnię swej siły, zrywali maskę i odstawiali kwestie narodowe do kąta.

Nacjonalizm był bolszewicką ?bronią?, umożliwiającą skłócanie narodów, objętych planem skomunizowania. Teza ta zdaje się współgrać z tym, co wydarzyło się w 1933 r. w Niemczech, czyli dojściem Hitlera do władzy. NSDAP wprawdzie wygrała wybory w demokratycznym głosowaniu, ale nie zdobyła przewagi bezwzględnej, umożliwiającej jej samodzielne rządzenie Niemcami. Gdyby niemieccy socjaldemokraci utworzyli blok razem z komunistami, mogliby zablokować Hitlerowi dojście do kanclerskiego stołka. Ale Stalin zabronił niemieckim komunistom tworzenia wspólnego frontu z socjaldemokratami. Idea antyfaszystowskich frontów ludowych narodziła się trochę później. Gdy Hitler zostawał kanclerzem, spełniał marzenia ojca światowego proletariatu. Niemiecki nacjonalizm, który uosabiała NSDAP, miał stać się narzędziem bolszewików w rozpętaniu kolejnej wojny, a co za tym idzie, światowej rewolucji. Wyaresztowani niemieccy komuniści przez swego patrona z Moskwy byli z zimną krwią złożeni w ofierze nacjonalistycznemu bożkowi.

 

(...)

Wyświetlony 1260 razy
Więcej w tej kategorii: « Groby PAX po latach »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.