Nr 2/26 luty 2004

Nr 2/26 luty 2004

 

W numerze:


Mężczyzna zakorzeniony w przemyślanej tradycji jest dzisiaj jak gdyby rycerzem, przeciwstawiającym się liberalnej, kupieckiej cywilizacji. "Albo pani, albo śmierć" - tak zwracali się średniowieczni rycerze do swoich dam. Stosunek takiego mężczyzny do spraw płci jest oparty na prawdziwej tradycji, na sakralnych doktrynach, a jego "idealizm" to nie abstrakcyjne marzenia i sublimacje inteligenta, lecz skrajnie realistyczne i obiektywne podejście mające swe źródło w prawdziwym zrozumieniu roli płci i różnic między nimi.
sobota, 02 październik 2010 15:38

Zwierzęca antykoncepcja

Napisała
Naukowcy z Berlina planują ograniczyć populację dzików, serwując im wraz z jedzeniem pigułki antykoncepcyjne. Aby przy okazji nie ograniczyć populacji innych zwierząt, automaty wydawające pigułki mają być wyposażone w wagę i urządzenie rozpoznające kształt właściwego zwierzęcia.
sobota, 02 październik 2010 13:29

Czy prawda zawsze leży pośrodku?

Napisane przez
Często słyszymy, albo sami wypowiadamy, odpowiedź twierdzącą na to pytanie. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy na jakiś temat słychać sprzeczne opinie, a trudno dowiedzieć się (lub trudno powiedzieć głośno...), jak jest naprawdę.
sobota, 02 październik 2010 13:26

Co nam pozostawił wiek XX?

Napisane przez
Od chwili, gdy pod koniec XIX wieku ogłoszono o śmierci Boga, filozofowie próbowali odpowiedzieć na pytanie, jak ma żyć człowiek pozostawiony sam na sam ze swoimi popędami. Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba było wyjaśnić, czym właściwie różni się od zwierząt: dlaczego nie da się go zredukować do instynktów. To się nie powiodło. Nie mamy powszechnie uznanej definicji człowieczeństwa: nie udało się wyjść poza kryterium zoologiczne, w którym mieści się zarówno Albert Schweitzer, jak i Ławrientij Beria. Jesteśmy "dziećmi kosmosu", z pewnością – ale czy jesteśmy też "młodszymi braćmi" wielkiej rodziny istot rozumnych? 300 lat temu Blaise Pascal pisał: "Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek byłby i tak czymś szlachetniejszym od niego, ponieważ wie, że umiera i zna przewagę, którą wszechświat ma nad nim. Wszechświat nic nie wie o tym". A jeśli wie?
Liberalny budżet państwa Państwo liberalne nie potrzebuje dużych ilości pieniędzy, ponieważ sprawuje niewiele funkcji. Dlatego budżet państwa liberalnego jest stosunkowo mały ? niskie dochody i niskie wydatki. Niewielki budżet to niskie podatki i wysokie tempo wzrostu gospodarczego. Oprócz tego "finansowanie potrzeb ze środków budżetowych oznacza wyłączenie sporych fragmentów gospodarki ze sfery rynku. To zaś powoduje, że podmioty świadczące te usługi nie są poddane ekonomicznemu przymusowi obniżania kosztów działalności"1. Ponadto liberałowie sprzeciwiają się istnieniu deficytu budżetowego. Uważają, że podobne jak każdy człowiek, również państwo nie może więcej wydawać niż posiada.
sobota, 02 październik 2010 13:09

Nazistowskie państwo opiekuńcze (cz. 1)

Napisane przez
Historia niemieckiej polityki społecznej do czasów NSDAP Niemiecki system polityki społecznej rozpoczął swój żywiołowy rozwój za czasów rządów kanclerza Otto von Bismarka. System polityki społecznej powstał, by rozwiązywać nowe kwestie społeczne, powstałe w wyniku rewolucji przemysłowej w duchu niemieckiego feudalizmu, ograniczyć popularność komunistów i z przymusowych ubezpieczeń dostarczyć kapitału dla industrializacji. Od lat 80. XIX wieku wprowadzono przymusowe dla robotników ubezpieczenia chorobowe, wypadkowe, emerytalne i rentowe. Ubezpieczeni byli zwykle ojcowie rodzin, w razie ich śmierci świadczenia dziedziczyły wdowy, w 66% niezdolne do pracy i w 50% zdolne do pracy. Wiek przechodzenia na emeryturę dużo przewyższał przeciętną długość życia, dzięki czemu system nie bankrutował.
sobota, 02 październik 2010 13:08

Galwanizowanie trupa

Napisał
Za paręset lat, to dopiero się z nas pośmieją! Co to za życie ? będą się dziwowali. Jakieś tam ? powiedzą ? pieniądze, dowody osobiste. Jakieś powierzchnie mieszkaniowe, stany cywilne. Kto wie, może nawet skasują pieniądze! Może wszystko będzie bezpłatne. Dajmy na to, za darmo będą człowiekowi wciskali jakieś futro czy szalik w domu towarowym... Proszę przyjąć od nas ? powiedzą ? obywatelu, znakomite futro. A ten nie odwróci nawet głowy. I serce mu mocniej nie zabije. Nic z tego ? oznajmi ? szanowni towarzysze. Na diabła mi wasze futro. Mam sześć futer w szafie. Tam do licha! Jak wesoło i pociągająco maluje się to przyszłe życie...
sobota, 02 październik 2010 13:08

Dobry Europejczyk

Napisane przez
Na pytanie: "Czy jesteś dobrym Europejczykiem?" konserwatysta i liberał od razu się wewnętrznie najeża, gdyż czuje się np. Januszem Korwin-Mikkem ? i wszelka przynależność do bytów kolektywnych budzi z miejsca sprzeciw. Konserwatysta, oczywiście, akceptuje fakt, że jest np. mężczyzną, Polakiem i np. blondynem ? ale z tego wynikają tylko konsekwencje takie, że swoje dziecko uczy po polsku, nie używa szminki i nie rozjaśnia włosów. Ale co miałoby wyniknąć z deklaracji, że "jest Europejczykiem"?
sobota, 02 październik 2010 13:07

Dziesięć pytań

Napisane przez
Tym razem na pytania redakcji odpowiada Waldemar Łysiak.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.