Nr 7-8/55-56 lipiec-sierpień 2006

Nr 7-8/55-56 lipiec-sierpień 2006

 

W numerze:


sobota, 31 lipiec 2010 11:38

Katastrofa generała

Napisane przez
Byłem w Gdyni u krewnych. Zaproponowali spacer po Orłowie. Klif, domek Żeromskiego, molo... Wracaliśmy Promenadą Królowej Marysieńki. Przy bulwarze głaz, przy którym zatrzymują się ludzie i coś czytają. Podeszliśmy bliżej. Na głazie wyryty napis: Pamięci gen. Orlicz-Dreszera, żołnierza Komendanta, Inspektora Armii, prezesa Ligi Morskiej i Kolonialnej. Zginął 16.7.1936 r. w katastrofie lotniczej przy molo w Orłowie. A więc to tu?! To znaczy nie dosłownie tu, lecz nad morzem, ale na tej wysokości. A może trochę bliżej mola. Albo trochę dalej. Bo głaz mógł zostać umieszczony dokładnie naprzeciwko miejsca, w którym samolot z generałem runął do Bałtyku. Lecz mógł zostać umieszczony tak, by był dobrze widoczny przy promenadzie. Albo tam, gdzie dobrze się przy niej komponował. Dosyć że było to gdzieś tu! Stanęliśmy, przeczytaliśmy. Spojrzeliśmy na molo, z którego chwilę wcześniej zeszliśmy, na morze. Dzień był słoneczny i ciepły, prawie bezwietrzny,…
sobota, 31 lipiec 2010 11:37

Zbrodnia w Gibraltarze

Napisał
W lipcu 1943 roku minęło pięć miesięcy od bitwy stalingradzkiej, która była punktem krytycznym drugiej wojny światowej. Teraz, jak mawiał Winston Churchill naczelną zasadą było "oszczędzanie angielskiej krwi" i walka z Niemcami do ostatniego Rosjanina. W tej sytuacji rząd angielski robił wszystko, co było możliwe, aby zaspokoić żądania Stalina. Tymczasem, tuż po zwycięstwie nad Wołgą, wybucha wywołana przez Niemców sprawa zbrodni katyńskiej, wyraźnie wskazująca na Rosjan, jako jej wykonawców. Odwołanie się rządu polskiego do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z wnioskiem o jej zbadanie było oficjalnym powodem zerwania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Rządem RP a ZSRR.
sobota, 31 lipiec 2010 11:35

Wyzwoliciele (Zakończenie)

Napisane przez
Zbrodnie niemieckie doczekały się już tomów opracowań w ciągu 57 lat badań polskich naukowców. Od 1945 r. eksponowano je przez cały czas rządów komunistów, próbując nawet zrzucić na Niemców zbrodnie, których nie popełnili (np. zbrodnia katyńska). Uczono w szkołach dzieci o tym, jak Niemcy zabijali Polaków w Gliwicach i w Bydgoszczy w 1939 roku, o tym, jak zrównali z ziemią w 1944 roku stolicę Polski, wspominano obozy zagłady. Spisywano relacje świadków tamtych strasznych dni, by jak najwięcej świadectwa zostawić dla przyszłych pokoleń.
sobota, 31 lipiec 2010 11:34

Informator "Jan" donosi

Napisane przez
W walce ze społeczeństwem polskim po latach straszliwego terroru niemieckiego z lat 1939-1945, nowa okupacyjna władza komunistyczna, pozbawiona jakiegokolwiek znaczącego poparcia ze strony społeczeństwa, instalując się na ziemiach polskich chwytała się metod, których nie powstydziłby się reżim hitlerowski. Jednak to, co nie udało się zrealizować hitlerowskiej policji politycznej - gestapo, powiodło się z nawiązką komunistycznej bezpiece. Udało się stworzyć niezawodny system donosicielstwa, szantażu, zaprzaństwa i zdrady. Stworzono niezawodną sieć składającą się z donosicieli. UB mogło liczyć na agentów - zdrajców, którzy rozpracowywali "wrogie środowiska". Najgroźniejszy element stanowili dawni konspiratorzy, członkowie organizacji niepodległościowych w czasach okupacji, po "wyzwoleniu" na usługach komunistycznych służb bezpieczeństwa, często z własnej woli, bez jakiegokolwiek przymusu stawali się przyczyną aresztowań, wyroków śmierci, tortur swoich dawnych towarzyszy. Swoją pracą agenturalną doprowadzając niejednokrotnie do rozbicia całych organizacji.
sobota, 31 lipiec 2010 11:33

Mundo Sovietici - albo rządy agentury

Napisane przez
Działanie agentów w obcym obozie jest najbardziej sensacyjnym elementem polityki. Ale także z czysto intelektualnego punktu widzenia frapujący jest fenomen jednostki, która tylko mocą intelektu i własnej osobowości zdobywa przewagę nad nagą siłą wroga. Najstarsza znana historia pojedynczej osoby, która zmieniła bieg polityki, to ? obchodzony jako święto Jom Kippur ? wyczyn Esthery, faworyty króla Babilonu, zamierzającego wytracić Żydów. Przekonała ona władcę, by odstąpił od swych planów i zwróciła jego gniew przeciw pierwszemu antysemicie: Hamanowi (Co ciekawe, także Haman pełnił tu rolę takiego samodzielnego "agenta" ? chciał się bowiem zemścić za swoich rodaków Amalekitów, niegdyś eksterminowanych przez Judejczyków na rozkaz ich groźnego Jahwe).
sobota, 31 lipiec 2010 11:32

Nowa pamięć Europy?

Napisane przez
Pamięć Europy jest podzielona, ale to może bardziej naturalne niż sztuczne i polityczne jej dekretowanie i ujednolicanie. Wystarczy, że nie będzie to pamięć konfliktowa, wystarczy rzetelne i obiektywne przedstawienie przeszłości, różnej, jak wiadomo, na Zachodzie i na Wschodzie Europy w jej ostatnich, totalitarnych dziejach, wystarczy poszukiwanie tego, jak naprawdę było. W każdym razie nie można stworzyć wspólnej pamięci europejskiej, opierając się na ignorancji, amnezji lub nawet fałszerstwie, na niewiedzy, czym był Katyń, czy Powstanie Warszawskie to Powstanie w Gettcie, kto jest odpowiedzialny za holokaust, kto zabijał w Auschwitz, czym był komunizm. Akurat Polacy mogą o tym przypominać.
Trudno nie zauważyć- i nie jest to chyba tylko projekcja subiektywnej oceny mieszkańca warszawskiej Pragi – że chamstwo pleni się w Polsce w zastraszającym tempie. Widać to wszędzie, poczynając od wypowiedzi panów z Wiejskiej, przez napisy na murach, a kończąc na języku dresiarzy, którzy posługują się już tak zdegradowanym językiem, że - jak zauważył mój znajomy – nawet od przedwojennych knajaków z Czerniakowa dzieli ich wprost lingwistyczna przepaść.
sobota, 31 lipiec 2010 11:30

Pomiędzy wolnością a homotyranią

Napisane przez
Zgodnie z najprostszą, a zarazem zapewne najściślejszą, definicją liberalizmu, jaką podał Janusz Korwin-Mikke, filozofia ta, w swym spojrzeniu na życie społeczne, kieruje się zasadą: Wolność twej pięści kończy się przed mym nosem. Innymi słowy, władza cywilna nie powinna zakazywać i karać zachowań, które nie naruszają czyjejś wolności. Jeżeli dany akt/działanie ma charakter dobrowolny i nie zmusza się nikogo do uczestnictwa w nim, wówczas państwo ma zamknąć oczy na jego religijno-moralne znaczenie i dać mu nieskrępowaną wolność. Co prawda, część środowisk liberalnych nie zawsze wyciąga wszelkie możliwe wnioski praktyczne z tejże definicji liberalizmu, ale jest faktem niekwestionowanym, iż właśnie takie założenie jest rdzeniem i fundamentem tejże ideologii.
sobota, 31 lipiec 2010 11:29

Sztuka w służbie propagandy?

Napisane przez
W 1793 roku Jacques-Louis David namalował Śmierć Marata. Obraz (obecnie własność Musees des Beaux-Arts w Brukseli) o wymiarach 165 x 128 cm przedstawia zamordowanego Jeana-Paula Marata leżącego w wannie. Kompozycja została horyzontalnie podzielona na dwie części, w dolnej ukazane zostało ciało Marata, górna stanowi jedynie tło - monotonną, szarą płaszczyznę ściany ze światłem padającym z prawego, górnego rogu. Całe przedstawienie cechuje klasyczna surowość i monumentalizm. Ciało Marata zostało wyidealizowane, prawa ręka trzymająca pióro bezwładnie opada na ziemię, lewa trzyma kartkę papieru. Głowa, owinięta w turban będący najjaśniejszym punktem kompozycji, opada na prawe ramię. Szlachetna twarz pełna jest spokoju. Na klatce piersiowej widać niewielki ślad po śmiertelnym ciosie. Ledwie widoczny nóż został przedstawiony przy lewej, dolnej krawędzi obrazu.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.