Nr 7-8/55-56 lipiec-sierpień 2006

Nr 7-8/55-56 lipiec-sierpień 2006

 

W numerze:


sobota, 31 lipiec 2010 11:27

Nie uciekać od trudnych tematów

Napisane przez
W dniach 11-16 maja tego roku odbył się w warszawskim kinie "Muranów" trzeci z kolei Międzynarodowy Festiwal Filmowy - Żydowskie Motywy.
sobota, 31 lipiec 2010 11:25

Byłam w Marakeszu

Napisane przez
Marakesz to wioska w Karpatach. Zagubiona w dolinie między górami.
sobota, 31 lipiec 2010 11:24

Kościół represjonowany

Napisane przez
Dwa totalitarne reżimy chciały zniszczyć religię: nazizm i komunizm.
sobota, 31 lipiec 2010 11:22

Montaż

Napisane przez
Słabość Francuzów do ideologii socjalizmu, jak i Rosji, jest dość powszechnie znana.
sobota, 31 lipiec 2010 11:22

Perspektywa pokoleniowa ostatniego z Kolumbów

Napisane przez
Kiedy ma się osiemdziesiątkę na karku, ludzie którzy w swym życiu wiele przeszli i jeszcze więcej osiągnęli, z reguły zaczynają się bardzo serio zastanawiać "jak w istocie przejdą do historii?".
sobota, 31 lipiec 2010 11:21

Nie warto czytać o futbolu

Napisane przez
Mistrzostwa, mistrzostwa, i po mistrzostwach. Jeśli jesteś fanatykiem futbolu i ciągle ci mało, to możesz też o nim poczytać.
sobota, 31 lipiec 2010 11:19

Wiosna - zimniejszy wieje wiatr...

Napisane przez
Coś ta nasza IV Rzeczpospolita wykluwa się w ciężkich bólach porodowych, tym bardziej że od dłuższego czasu wieją znajome smrody z zachodu i południa.
sobota, 31 lipiec 2010 11:19

Ku przyszłości

Napisał
Jak się okazuje, najpoważniejszym problemem w okresie przedkanikułowym okazali się maszerujący pederaści, a dokładnie reprezentująca ich rzekomo frakcja określająca się mianem "gejów", czyli wesołych chłopaczków.
We wtorek 6 czerwca 2006 roku (z racji nagromadzenia szóstek - 666 - dzień ten został przez ludzi przesądnych uznany za "szatański") pan premier Kazimierz Marcinkiewicz w towarzystwie pani wicepremier i minister finansów Zyty Gilowskiej ogłosił nowe wynalazki w sprawach podatkowych. Najogólniej biorąc, sprowadzają się one do zmiany kolejności kieszeni, z której fiskus wyciąga podatnikom więcej i mniej pieniędzy. Dlatego też pani prof. Gilowska zastrzegała się, by tych wynalazków nie nazywać "reformą". Jużci - "reformą" one nie są i być nie mogą, ponieważ podporządkowane są one świętej zasadzie tzw. neutralności budżetowej. Oznacza ona, że jeśli nawet zmieniamy kolejność kieszeni, z których wyciągamy więcej i mniej pieniędzy, to z wszystkich musimy wyciągnąć tyle samo, co za kolejności poprzedniej. Tyle samo - albo i więcej.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.