Bartłomiej Rabij

Bartłomiej Rabij

wtorek, 31 sierpień 2010 21:43

siążek ci u nas mało

Wiele razy zastanawiałem się, jak to jest, że od 15 lat przybywa nam rok po roku kilka tysięcy ekonomistów, idee socjalizmu pozostają zaś "wiecznie żywe". Mises, Hayek, Rothbard to wciąż "undergroundowi" ekonomiści, a zwolennicy "szkoły austriackiej" czy "szkoły publicznego wyboru" to w zasadzie sekta.

wtorek, 31 sierpień 2010 19:02

Uważaj i broń się!

Niejeden z nas zastanawia się, jak to się stało, że po 15 latach "przemian" statystyczny Kowalski ma do powiedzenia w swoim kraju równie mało, co 30-40 lat temu jego ojciec. Prowadzenie działalności politycznej i gospodarczej jest równie trudne jak wtedy. O ile jednak wówczas można było zebrać po łbie i trafić do więzienia, o tyle teraz zedrą z Ciebie ostatnią koszulę i...też wrzucą do mamra! Okazuje się bowiem, że stać się kryminalistą w Polsce wcale nie jest trudno. Nie trzeba napaść na staruszkę, ukraść samochodu, zgwałcić sąsiadkę czy zatłuc po pijaku kuzyna. Nic z tych rzeczy. Dziś państwo polskie wtrąci do więzienia za znęcanie się nad psem, a za obicie przypadkowego jegomościa na stadionie już nie.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:57

Rozsądku - wróciłeś!

19 kwietnia 2005 roku przejdzie do historii III RP. Nie chodzi tylko o wybór nowego biskupa Rzymu. Otóż, tego pamiętnego dnia do Polski wróciła normalność (przynajmniej w części). Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, właściciele kamienic znów decydują o wysokości czynszów. Koniec z urzędniczym widzimisię! Trybunał Konstytucyjny uznał, że ograniczenia czynszów lokali narzucone ich właścicielom są "niezgodne z konstytucją". "Sprawiedliwości stało się zadość" radośnie obwieścił jeden ze skarżących przepis.

niedziela, 29 sierpień 2010 11:10

Kto nas żywi?

Pora żniw. Hodowcy i plantatorzy mają pełne ręce roboty. Wieś przeżywa okres wzmożonej aktywności. Niedawno miałem okazję wziąć udział w dyskusji poświęconej polskiemu rolnictwu. Okazało się, że rolnikom dzieje się źle. Ceny maszyn i nawozów wysokie, informacja o dotacjach kiepska, a orać trzeba. Za to ceny plonów spadają, konkurencja nie śpi, pomoc państwa jest niewystarczająca. Pomyślałby kto – jest jak w każdej branży. Otóż nie! Zdaniem rolników, są oni wyzyskiwani, harują za pół darmo, żywią naród, a naród im na ręce patrzy.
Nie mogąc pogodzić się z niedolą rolniczej braci, zwróciłem uwagę na szereg dobrodziejstw, z których korzystają polscy farmerzy. Oj, dowiedziałem się ja jasności Bożej za takie bezeceństwa. Rolnikowi jest ciężko i basta. Pewnie! Nie neguję, wszelako postanowiłem bacznie przyjrzeć się wydarzeniom "z branży" oraz pokusić się o odpowiedź na pytanie: czy żywiciele narodu istotnie go żywią?

niedziela, 29 sierpień 2010 10:41

Wolni od książek

Kilka miesięcy temu, na łamach "Opcji" opisywałem mizerię polskich wydań sławnych wolnościowych ekonomistów. Przytaczałem nieliczne przykłady książek autorów reprezentujących ekonomię wolnorynkową. Piewców wolnego handlu, przeciwników obecności państwa w życiu gospodarczym. Minęło kilka miesięcy, pojawiło się kilka nowych tytułów (m.in. Manifest libertariański Rothbarda), lecz droga do sukcesu jeszcze daleka i wyboista. Wciąż jeszcze na polskie premiery czekają dzieła Waltera Williamsa, Davida Friedmana i wielu innych zasłużonych, wolnorynkowych ekonomistów.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:16

Medal za śmieci

Według szacunków portalu recycling.info, w Polsce produkuje się ok. 1 mld butelek typu PET. Średnia waga butelki to ok. 50 g. Odpady po butelkach typu PET ważyły w 2003 roku pk.100 tys. ton! Eksperci szacują ich wzrost w kolejnych latach na 10 do 20%.

wtorek, 03 sierpień 2010 11:32

Odys mógłby buty jej nosić

Czasem trzeba obejść równik, żeby trafić do domu. Wiedzą o tym doskonale tysiące kresowiaków, których w czasie II wojny światowej dotknęły sowieckie represje. Janina Goebel z Jurkiewiczów ze Złoczowa, załadowana z rodziną do pociągu w kwietniu 1940 roku, wracała do Polski przez sześć lat i cztery miesiące. Tułała się przez step i pustynię, w 40-stopniowych mrozach i burzach piaskowych, Kazachstan, Uzbekistan, Iran, Irak, Syrię, Liban, Francję i Szwajcarię. Ani epidemie, ani cały sowiecki aparat ucisku nie pokonały woli życia nastoletniej Janiny.

sobota, 31 lipiec 2010 11:53

Społecznie ryzykowny interes

Prywatne firmy kontrolujące bilety komunikacji wystawiają więcej kar oraz mają lepszą ściągalność pieniędzy niż firmy samorządowe. W niespełna półmilionowym Gdańsku wystawia się 12 tys. kar miesięcznie, to zaledwie o ok. 1/3 mniej niż w cztery razy liczniejszej Warszawie! Sopocka firma kontrolerska Renoma, tylko w pierwszym kwartale tego roku pozwoliła zaoszczędzić gdańskiemu magistratowi 1,5 mln zł. Za taką sumę można kupić dwa autobusy lub uruchomić nową linię ze Śródmieścia do Gdańska Południowego albo wyremontować wszystkie tramwaje zdemolowane przez wandali w ciągu roku.

W powszechnej świadomości antykomunistyczny bunt robotników zaczął się dopiero w czerwcu 1956 roku. Panuje dość powszechne przekonanie, że przez pierwszą dekadę po zakończeniu wojny, robotnicy z uśmiechem na ustach, pod egidą ubecji i Związku Sowieckiego umacniali sojusz z chłopami małorolnymi. A wszystko ku chwale wielkiej, socjalistycznej rewolucji, w którą rzekomo wierzyła większość "wyswobodzonych" od wyzysku kapitalistów mas pracujących. Bzdura! Otóż, jeszcze w kwietniu 1945 roku rozpoczęły się robotnicze protesty przeciwko władzy ludowej.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.