środa, 17 marzec 2010 10:53

MEDIA - WOLNOŚĆ - PRAWDA

 

Zgodnie z powszechnym przekonaniem media są dziś czwartą władzą. Skoro tak, warto zastanowić się nad nimi tak, jak zastanawiamy się nad każdą władzą: pytając o granice i zadania. Czy swoboda wypowiedzi może zostać ograniczona? Jaką funkcję pełnić mają media we współczesnym społeczeństwie? W sytuacji, w której dziennikarze i publicyści coraz częś­ciej pozywani są przed sady za głoszenie własnych poglądów, kiedy na zlecenie MSWiA przygotowuje się raporty proponujące kary za polityczną niepoprawność, problem mediów należy postawić w kontekście wolności i prawdy.
środa, 17 marzec 2010 10:37

Prawy Margines

Ruszył wreszcie proces Jaruzelskiego i jego kolegów z WRON za stan wojenny. Ruszył dzięki determinacji prokuratorów IPN. Lata całe sądownictwo III RP i elity polityczne nie potrafiły sobie z tym poradzić. Wstyd, że czekaliśmy na to wydarzenie prawie 20 lat! Nie ma znaczenia, czy zostaną skazani za kierowanie związkiem przestępczym, jak mafiosi z Wołomina czy Pruszkowa, bo jeżeli nie można inaczej (najlepiej brzmiałby wyrok Trybunału Stanu za zdradę Ojczyzny), to tak też jest dobrze. Al Capone zgnił w więzieniu nie za morderstwa konkurentów i policjantów, ale za niezapłacone podatki. W gruncie rzeczy: czy to nie była mafia? Skrytobójstwa, oszustwa, defraudacje, zacieranie śladów, a na koniec działalności mafijnej przejście do polityki i biznesu. Czyż nie tak funkcjonowała mafia w Ojcu chrzestnym?

czwartek, 11 marzec 2010 18:57

Od redakcji

 Dziewięćdziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości obchodzimy w specyficznej sytuacji. Na świecie pogłębia się kryzys finansowy, który, wbrew irracjonalnym zapewnieniom rządu, zapewne wkrótce dotknie też nas. W kraju panuje polityczny pat: władza nie ma pomysłu na rządzenie, opozycja na zmianę władzy. Co gorsza, obie strony ostatecznie zgadzają się na to, aby Polska ratyfikowała traktat lizboński, ustanawiający nowe państwo pod nazwą Unia Europejska. Różnica polega jedynie na tym, że PO pragnie to zrobić od razu, PiS zaś chciałoby się wcześniej trochę podroczyć, dozując rejtanowskie gesty. Ratyfikacja traktatu niewątpliwie oznacza kres niepodległości Polski w znanej nam obecnie postaci i uczynienie z naszego kraju jednej z prowincji nowego europejskiego cesarstwa. Nic jednak nie wskazuje, aby ktoś się tym szczególnie przejmował, co pozwala domniemywać, że albo nasza klasa polityczna nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia narodowej niepodległości, albo ? przeciwnie ? doskonale sobie zdaje z tego sprawę i dlatego właśnie ? ze względu na jakieś inne zagadkowe cele ? tak usilnie chce się jej pozbyć. W to pierwsze trudno uwierzyć.

 
Wartość niepodległości, suwerenności bardzo łatwo bowiem ocenić, jeśli weźmiemy pod uwagę jej przeciwieństwa: podległość i niesuwerenność, a więc sytuację, w której istota obdarzona wolną wolą musi działać zgodnie z wolą kogoś innego. Trudno uznać ten stan za komfortowy czy pożądany.
 
Brak suwerenności narodowej zazwyczaj pociąga za sobą brak suwerenności indywidualnej, to zaś prowadzić może do fizycznego i psychicznego zniewolenia, jakie znamy choćby z komunizmu czy nazizmu. Oczywiście, suwerenność narodowa nie musi automatycznie gwarantować suwerenności indywidualnej, ale jej brak tym bardziej jej nie zapewnia. Dlatego też trudno wątpić, aby polscy politycy nie znali znaczenia i wartości niepodległości. A skoro tak, to powstaje pytanie, w imię jakich innych dóbr czy wartości chcą ją poświęcić. Warto je sobie zadać, kiedy będziemy ich obserwować w trakcie rytualnych obchodów 11 listopada.
 
Redakcja
czwartek, 11 marzec 2010 18:39

Marsz JOW

 

Projekt JEDNOMANDATOWEJ ORDYNACJI WYBORCZEJ został 11 października, w trakcie IV Marszu o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze przekazany Prezydentowi RP i Sejmowi. Delegację demonstracji przyjął w Pałacu Prezydenckim minister Piotr Kownacki Szef Kancelarii Prezydenta RP. W Marszu uczestniczył m.in. prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, zwolennik i orędownik wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w Polsce.
 
Na Marsz przybyli zwolennicy wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych z całego kraju. Wyborcy m.in. z Wrocławia, Katowic, Krakowa, Nysy, Rzeszowa, Lublina, Gdańska, Koszalina, Poznania oraz Mazowsza i Warszawy manifestowali swoje poparcie dla wprowadzenia jednomandatowego systemu wyborczego w Polsce. W kolorowym pochodzie pełnym flag i transparentów maszerowali z Placu Zamkowego pod Sejm. Towarzyszyły im m.in. sześciometrowy sterowiec z napisem ?Jednomandatowe Okręgi Wyborcze? oraz studio TV JOW, które na rozmieszczonych na platformie samochodowej monitorach odtwarzało nagrania z wypowiedziami na temat jednomandatowych okręgów wyborczych wybranych w takich wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast (nagrania dostępne na www.jow.pl/?q=jowtv).
 
Przybyłym pod Kolumnę Zygmunta Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia powiedział, że system większościowy oparty o jednomandatowe okręgi wyborcze, to jedyny system, który zapewnia łączność wyborców z ich przedstawicielami i funduje rzeczywistą demokrację. ? To taki system, w którym liczą się rzeczywiste osiągnięcia, a nie zasługi wewnątrzpartyjne ? dodał jeden z najlepszych najpopularniejszych włodarzy samorządowych w naszym kraju.
 
Fotorelację z marszu można obejrzeć na www.jow.pl/?q=node/479. Wkrótce w JOV TV dostępna będzie także relacja filmowa z marszu autorstwa Krzysztofa Pawlaka.
 
Informacja o marszu ukazała się m.in. w Telewizji Polskiej. Sprawozdanie zamieściły także inne media, m.in.: Onet, Interia, RMF FM, ?Wprost?, ?Gazeta Prawna?, TVP, ?Gazeta Wyborcza?, TVP Info.
 
w imieniu organizatorów
 
Remigiusz Zarzycki
Wojciech Kaźmierczak
 
Od redakcji: Symptomatyczne było zachowanie ekipy TVN24, stojącej z kamerami na ulicy. Wobec zbliżającej się demonstracji JOW reporterzy odwrócili się plecami. Świadome przemilczenie spektakularnego wydarzenia przez ludzi, których jedynym zadaniem jest przekazywanie informacji, stanowi po prostu udział w kłamstwie.
czwartek, 11 marzec 2010 18:34

Prawy Margines

 

Światowy kryzys finansowy, którego mamy przyjemność doświadczać, uruchomił cała armię krytyków kapitalizmu. Wieszczą oni koniec tego krwiożerczego systemu i liczą, że na jego gruzach będzie można będzie stworzyć Nowy Wspaniały Świat. Socjaliści i komuniści wszelkich maści jednoczą swoje siły.
 
Panowie, z krytyki kapitalizmu możecie doskonale żyć, wygłaszać referaty, pisać artykuły, słowem ? zgarniać kasę i prowadzić burżuazyjny tryb życia. Czy myślicie, że będzie się wam tak dobrze powodzić, krytykując komunizm w komunizmie? Można jeszcze tego spróbować, spieszcie na Kubę i do Północnej Korei.
 
Polski rząd, bankierzy, ekonomiści uspokajają, że nas ten kryzys nie dotyczy. Im bardziej przekonują, tym więcej depozytów ubywa z polskich banków. Poraża brak szybkości działania instytucji państwowych. Jasne jest, że kryzys nas nie ominie. Zapłacimy za niego mniejszym wzrostem gospodarczym (choć raczej unikniemy recesji) i większym bezrobociem.
 
 
Jaki był pierwszy krok na drodze do Wolnej Polski? Wybór Karola Wojtyły na Stolicę Apostolską? Powstanie Solidarności w roku 1980? Opór tysięcy bezimiennych działaczy podziemnej Solidarności? Według Wojciecha Jaruzelskiego, tym pierwszym krokiem, było wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. Tak, tak. To dzięki odwadze i przenikliwości generałów mogliśmy krok po kroku zbliżać się do Niepodległości. Trwało to tak długo, bo przeszkadzali w tym ekstremiści z opozycji. Gdyby nie ich bezsensowny upór, stan wojenny trwałby krócej. A nie można cofnąć się w czasie jeszcze bardziej? Może ten pierwszy krok został zrobiony przez Jaruzelskiego jeszcze wcześniej? Może wtedy, gdy jako zaufany oficer LWP wraz z braterską Armią Czerwoną ?wyzwalał? Polskę spod okupacji niemieckiej? Gdy jako agent informacji wojskowej i ?Smiersza? o pseudonimie ?Wolski? donosił o nastrojach panujących w Polsce, gdy jako generał LWP nadzorował grudniową pacyfikację strajków na Wybrzeżu w roku 1970?
 
Współczują mu Stefan Chwin, Waldemar Kuczyński, Jerzy Jedlicki. Przyznają mu rację we wprowadzeniu stanu wojennego. Ba, niektórzy deklarują nawet, że na jego miejscu zrobiliby to samo. Jaruzelski nie musiał więc liczyć tylko na Kiszczaka, Urbana, Barańskiego, SB, tysiące TW. Inni patrioci tkwili w odwodzie.
 
Może zamiast procesu Jaruzelskiego, przed sądem powinni stanąć Rulewski, Gwiazda, Morawiecki? Wszak przeszkadzając Jaruzelskiemu, opóźnili nadejście Niepodległości.
 
(...)
czwartek, 11 marzec 2010 17:38

Od redakcji

Redaktorzy ?Opcji? poświęcili się i w celu zbadania, jak naprawdę wyglądają Chiny, poszli w ślady Marco Polo, udając się tam osobiście. Część efektów ich spotkań z Państwem Środka zamieszczamy w tym numerze. Odkrywamy Chiny zdecydowanie odmienne od naszych wyobrażeń i medialnego obrazu. Jednocześnie śmiało zmierzające ku nowoczesności i czerpiące ze świata zewnętrznego to, co przydatne, ale odrzucające to wszystko, co narzucone i niezgodne z tysiącami lat ich rozwoju. Komunizm zdaje się tam jedynie pustą atrapą, niemającą praktycznie wpływu na dynamikę kraju pretendującego obecnie do miana najważniejszego imperium świata. Przez dziesięciolecia karmieni byliśmy lękiem wobec żółtego zagrożenia, możemy jednak już teraz nieco spokojniej patrzeć w przyszłość. Historia tak jakoś zadziwiająco zakręciła, że obecnie zamiast przerażającego chińskiego smoka mamy do czynienia z zapracowanym biznesmenem, dumnym ze swojego kraju, ale nieskorym do międzynarodowych awantur, choćby dlatego, że psułoby to interesy. Centrum świata ? jeśli można tak użyć takiego określenia ? coraz bardziej przesuwa się ku Pekinowi.

 
Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku życzymy Państwu wielu radości oraz ładunku nadziei na całe dwanaście najbliższych miesięcy.
 
Redakcja
czwartek, 11 marzec 2010 17:20

Prawy Margines

 Minął pierwszy rok rządów Tuska. Bez specjalnych sukcesów, bez spektakularnych porażek. Z punktu widzenia potrzeb Polski rok zmarnowany. Tak samo jak poprzednie lata rządów PiS-u. Zmienia się jednak sytuacja gospodarcza i świata, i Polski. Nie wykorzystaliśmy tłustych lat na zmiany, więc będziemy cierpieć. A to potrafimy najlepiej na świecie.

 
 
W Ameryce wygrał Obama. Jedni lamentują, inni się cieszą. Wybory były rasistowskie, bo 99% Afroamerykanów (czarnych obywateli USA) głosowało na Obamę. Wśród białych nieznacznie wygrał McCain. Zawiedzeni zwycięstwem Obamy cieszą się, że szefem sztabu Białego Domu zostać ma Rahm Emanuel, senator z Chicago ciepło wypowiadający się o Lechu Wałęsie i Polsce. Może w końcu doczekamy się naszego Emanuela.
 
 
Poseł Artur Górski ogłosił, że zwycięstwo Obamy to koniec cywilizacji białego człowieka. Należy przypomnieć, że to ten sam poseł, który zgłosił pomysł koronacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Jeżeli poseł Górski jest głównym przedstawicielem cywilizacji białego człowieka, to z pewnością ta cywilizacja nie ma przed sobą przyszłości.
 
 
90 lat temu odzyskaliśmy niepodległość dzięki konsekwencjom I wojny światowej. Różne pomysły na wolną Polskę, realizowane na początku XX wieku, zjednoczyły siły i zbudowały II Rzeczpospolitą. Wówczas jako naród wzięliśmy więcej, niż nam ofiarowano.
W przyszłym roku minie 20 lat od czerwcowych wyborów i ponownego odzyskania suwerenności. W 1989 roku wzięliśmy mniej niż było do wzięcia. Nie wykorzystaliśmy należycie szansy, jaką dała nam historia. Michnik, Wałęsa, Mazowiecki i inni uwikłali nas w kłamstwa, które ciążą na naszym życiu publicznym do dzisiaj.
 
 
Do Polski wraca sowiecki super szpieg Marian Zacharski. Najpierw (kilka miesięcy temu) poprzez panegiryk filmowy zrealizowany w TVN, gdzie redaktor Rymanowski zachwycał się polskim Jamsem Bondem (a panowie Wejchert i Walter mieli ubaw z naiwności dziennikarza). W ostatnich dniach zaś poprzez serie wywiadów w GW i ?Dzienniku?. Czyżby wywiad sowiecki przeprowadzał kolejną propagandową akcję dywersyjną? Pewnie chodzi o tarczę antyrakietową, która strasznie nie podoba się Rosji Sowieckiej (taka chyba powinna być prawidłowa nazwa Rosji pod rządami Putina i Miedwiediewa). Należy bacznie obserwować, z kim Zacharski będzie grał w tenisa.
 
(...)
poniedziałek, 01 marzec 2010 19:29

Od Redakcji

Wedle przeprowadzonych przed kilkoma miesiącami badań połowa wykształconych ludzi w Polsce jest przekonana, że Galileusz spłonął na stosie. O czym to świadczy? Z pewnością o powszechnej ignorancji. Można podejrzewać, że duża część z tych ?wykształconych? osób jest święcie przekonana, że Seneka to grecka filozofka, a były szef ONZ nazywa się Onan Kofan. To wszakże nie powinno nas dziwić, gdyż wraz ze wzrostem liczby wykształconych osób nieuchronnie musi obniżać się poziom wykształcenia. Widać to zresztą po rynku pracy, gdzie do pełnienia najprostszej nawet funkcji wymaga się wyższego wykształcenia. Jeszcze parę lat takiej polityki edukacyjnej, a od kasjerek w supermarketach wymagać się będzie doktoratów z kulturoznawstwa.
poniedziałek, 01 marzec 2010 19:23

KRÓTKO

Grzegorz Braun, jeden z twórców filmu ?Towarzysz generał?, nękany jest kolejnymi absurdalnymi sprawami sądowymi. Ostatnio ? o pobicie pięcioosobowego oddziału policji! Albo mamy do czynienia z wyjątkowymi słabeuszami w policji, albo z reżyserem-Supermanem, albo... to wszystko jedna wielka bzdura ? skandaliczna, bo oznaczająca bezwstydne wykorzystanie instytucji państwa do zwalczania ?niewygodnego? człowieka. Od półtora roku wrocławski sąd waha się pomiędzy pierwszą a drugą wersją. Trzeciej możliwości jakoś nie dostrzega.
czwartek, 25 luty 2010 12:21

Od Redakcji

Leitmotivem niniejszego numeru jest Dalajlama. Pokazujemy tę żyjącą ikonę naszych czasów w świetle nieco innym od pozostałych mediów.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.