wtorek, 01 marzec 2011 00:31

Bloger Jarosław Kaczyński o JOW

Napisane przez

Na popularnym portalu internetowym ?Salon24?, którego właścicielem jest znany dziennikarz Igor Janke, kilka dni temu założył swój blog Jarosław Kaczyński i w pierwszym wpisie przedstawił swoją wizję dla Polski.

Fakt ten stał się sensacją dnia, a może nawet wielu dni, bo tekst ?odświeżono? od razu kilkaset tysięcy razy i pojawiła się istna lawina komentarzy, co samo w sobie jest wynikiem wyjątkowym i rekordowym. Doniosłe to wydarzenie polityczne zostało zauważone przez chyba wszystkie media i może nawet zepchnęło w cień Afrykę Północną, a dziennikarze wszelkich opcji zaczęli przepytywać różnych polityków o ich opinię na ten temat. Zastanawiano się też, czy Jarosław Kaczyński zechce ustosunkować się do pytań i uwag komentujących blogerów, tym bardziej że miał on do tej pory opinię człowieka unikającego komputerów i Internetu. Ale Prezes PiS i tu sprawił niespodziankę i, w odróżnieniu od wielu innych politycznych blogerów, którzy traktują swoje blogi jako sui generis tablice reklamowe, już 21 lutego, ustosunkował się do wielu komentarzy.

W zalewie komentarzy padły też pytania o ordynację wyborczą i jednomandatowe okręgi wyborcze w wyborach do Sejmu. I tak na przykład, bloger ?Kungalu? napisał:

Ja powiadam trzeba dokonać fundamentalnej zmiany systemu. A pierwszym krokiem tej zmiany powinna być zmiana ordynacji wyborczej do Sejmu, na ordynację JOW jak brytyjska.

Dlaczego PiS tak się boi takiej zmiany? Przecież to jest początek naprawdę patriotycznych przemian.

I Jarosław Kaczyński odpowiada:

Stawianie tak sprawy jest, obawiam się, niezrozumieniem systemu brytyjskiego, gdzie posłowie są w istocie mianowani przez kierownictwo partii. I to w końcu Polacy powinni przyjąć do wiadomości ? nie można żyć w świecie zupełnie oderwanym od rzeczywistości. W brytyjskiej praktyce politycznej jest tak: jakiś młody polityk zasługuje się odpowiednio kierownictwu partii i dostaje na próbę ?zły? okręg ? taki, w którym jego partia zwykle przegrywa. Tam ma się sprawdzić, czy potrafi pracować, czy potrafi być twardy, czy potrafi zrobić duży wysiłek, mimo że wie, że ma minimalne czy prawie żadne szanse na zwycięstwo. Jeżeli się sprawdzi, to w kolejnych wyborach dostaje już taki okręg, gdzie są one znaczne. Przy czym jego związek z tym okręgiem jest w ogromnej większości praktycznie zerowy, jest to bardzo często okręg, w którym on wcześniej nigdy w życiu nie był ? nie tylko tam nie mieszka, nie tylko się nie urodził, ale w ogóle nie był. I tak to wygląda, tak wygląda system jednomandatowy i on wtedy może funkcjonować. U nas natomiast jest naiwne przeświadczenie, że można stworzyć taki mechanizm oddolnie wybieranych posłów, którzy jednocześnie będą co później robili? Każdy będzie oddzielnie. I w jaki sposób taki parlament będzie funkcjonował? Efekt będzie taki, jak ostatnio widzieliśmy w Pile, będzie mnóstwo ludzi, którzy po prostu dlatego, że mają finansowo mocną pozycję, chociaż żadnych kwalifikacji moralnych i intelektualnych, zostaną posłami. Podobnie też było na Ukrainie, gdzie częściowo wprowadzono takie okręgi. Taki będzie jedyny skutek. I trzeba naprawdę bezmiaru naiwności albo złej woli, żeby coś takiego proponować.

(...)

Wyświetlony 2260 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.