czwartek, 29 wrzesień 2011 01:20

Łużycka beatyfikacja

Napisał

W Polsce wzrasta zainteresowanie sąsiednim narodem łużyckim. Jest ono tym większe, że słowiański naród Łużyczan przetrwał w niemieckim otoczeniu ponad tysiąc lat, dając świadectwo przywiązania do swojej tradycji i kultury.

 

Propolskie sympatie na Łużycach stale są aktualne. Mają one przede wszystkim swój wymiar kulturalny, naukowy i historyczny. Dzieje się tak, mimo że część Łużyc na zachód od Kwisy znajduje się w granicach Dolnego Śląska. Ostatnio współczesna historia tego narodu przypomniana została przy okazji wyniesienia do chwały ołtarzy Sługi Bożego ks. Alojzego Andrickiego (1914-1943) przeciwnika reżimu hitlerowskiego. Uroczystość beatyfikacyjna odbyła się 13 czerwca w Dreźnie. Przybyła z tej okazji polska pielgrzymka spotkała się z wyrazami solidarności, sympatii i propozycjami nawiązania bardziej ścisłych i konkretnych wzajemnych kontaktów. Oba narody, polski i łużycki, ciężko zostały doświadczone w wyniku ostatniej wojny i następujących po niej wydarzeń. Teraz są one sobie potrzebne, aby wzajemnie wspierać swoją tożsamość, zwyczaje i tradycje, zagrożone unifikacją jaka ogarnia kraje Unii Europejskiej.

Sługa Boży

Alojs Andricki urodził się 2 lipca 1914 roku w Radworze (niem. Radibor) na Górnych Łużycach, koło Budziszyna w rodzinie dyrektora szkoły średniej. Jego trzech braci było również kapłanami. W latach 1934-38 studiował filozofię i teologię w diecezjalnym seminarium w Paderborn (Nadrenia Północna ? Westfalia). Święcenia kapłańskie przyjął 30 lipca 1939 roku w Budziszynie. Pracował jako duszpasterz w kościele dworskim w Dreźnie. Wkrótce zaczęło go prześladować Gestapo. Powodem było jego niezwykłe oddziaływanie na młodzież. Był on wszechstronnym sportowcem. Świetnie pływał. Miotał kulą i uprawiał akrobatykę.

W styczniu 1941 r. skazano go na sześć miesięcy więzienia. Po odsiedzeniu wyroku nie odzyskał jednak wolności. Wywieziono go do obozu koncentracyjnego w Dachau. Był tam szczególnie źle traktowany za pomoc udzielaną starszym i słabszym więźniom. Kiedy zachorował na tyfus 3 lutego 1943 roku, wstrzyknięto mu truciznę. Żył 29 lat.

Jako ?męczennik narodu łużyckiego? był on od dawna czczony przez swoich rodaków. Jego prochy, wraz z prochami dwóch innych kapłanów zamordowanych w Dachau, zostały wcześniej uroczyście przeniesione z katolickiego cmentarza do katedry drezdeńskiej. Do wydarzenia tego przygotowywano się już od wielu lat w jego rodzinnej miejscowości, dzisiaj liczącej 700 mieszkańców.

Pamięta go jeden z najstarszych mieszkańców 95-letni Joachim Nawka. Powiedział on dla agencji KNA, że w szkole byli oni przyjaciółmi i siedzieli w jednej ławce. Razem grali w piłkę i mieszkali w tym samym domu. Stoi on przy ulicy Droha Alojza Andrickeho. Od 2005 roku ks. Alojs Andricki jest patronem szkoły podstawowej w Rząsinach koło Gryfowa, w diecezji legnickiej. Od 1995 roku jego imię nosi drużyna skautów łużyckich w Budziszynie. Wyjątkową postacią na uroczystościach beatyfikacyjnych był 97-letni ks. prałat Hermann Scheipers. Był on również więźniem Dachau, gdzie spotkał się z ks. Andrickim.

(...)

Wyświetlony 1715 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.