poniedziałek, 31 październik 2011 12:08

Jak się pozbyć złego rządu?

Napisane przez

Politolog brytyjski, Michael Pinto-Duschinsky, profesor Uniwersytetu w Oxfordzie, przeanalizował wyniki wyborów parlamentarnych, jakie w okresie od 1945 do 1999 roku odbyły się w siedmiu krajach uważanych za dojrzałe demokracje, a więc w Niemczech, Japonii, Włoszech, Szwajcarii, Belgii, Holandii i Szwecji.

 

W artykule zatytułowanym Send the rascals packing: Defects of proportional representation and virtues of the Westminster Model (Niech łobuzy pakują manatki: wady systemu proporcjonalnego i zalety modelu westminsterskiego) wykazał, że obywatele tych krajów w badanym półwieczu 103 razy szli do wyborów parlamentarnych, ale tylko w sześciu przypadkach, a więc mniej niż 6% wszystkich, w wyniku wyborów doszło do zmiany koalicji rządzącej! Jest to wniosek tym bardziej ciekawy, że dotyczy takich krajów, jak Włochy, gdzie w tym samym czasie rządy zmieniały się częściej niż raz na rok, były to jednak zawsze przetasowania w ramach rządzących elit, bez udziału wyborców. Przeciwnicy wyborów w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW) często wysuwają argument straconego głosu, że jakoby wybory takie zmuszają wyborców do oddawania głosów nie na tych kandydatów, którzy im się podobają, tylko na tych, którzy ? ich zdaniem ? mają największe szanse. Jeśli tylko sześć razy na 103 obywatelom udało się za pomocą kartki wyborczej zmienić układ rządzący, to Pinto-Duschinsky konkluduje, że w systemie wyborów proporcjonalnych całe wybory są stracone i wyborcy niepotrzebnie fatygują się do urn! Jak pokazuje doświadczenie, w krajach, w których wybory odbywają się w brytyjskim (westminsterskim) systemie wyborczym, przeciętnie co drugie wybory przynoszą zasadniczą zmianę partii rządzącej.

Triumf wyborczy Donalda Tuska i status quo

Polskie wybory parlamentarne 9 października 2011 w pełni tę konkluzję brytyjskiego politologa potwierdzają. Porównajmy wyniki wyborów z 2007 roku z ostatnimi.

partia

% głosów 2007

Ilość

mandatów

% głosów 2011

Ilość

mandatów

Zmiana % głosów

Zmiana liczby mandatów

PO

41,51

209

39,18

207

-2,33

-2

PSL

8,91

31

8,34

28

-0,55

-3

PiS

32,11

166

29,89

157

-2,22

-9

SLD

13,15

53

8,24

27

-4,81

-26

MN

0,2

1

0,19

1

-0,01

0

Ruch Palikota

-

-

10,02

40

+10,02

+40

pozostali

4,14

0

4,3

0

+0,16

0

Wynik ten ogłoszony został jako wielki triumf Platformy Obywatelskiej i rządzącej koalicji PO-PSL. Jak widzimy z powyższej tabeli, koalicja zmniejszyła swój stan posiadania z 240 mandatów poselskich w 2007 roku do 235, aczkolwiek daje jej to nadal bezwzględną większość w Sejmie. Jednak, kiedy dodamy procenty głosów poparcia, to zauważymy, że większość uczestniczących w wyborach, dokładnie 52,48%, głosowała PRZECIW tej koalicji! W liczbach bezwzględnych wygląda to nie najlepiej: na 14,9 mln głosujących (frekwencja wyborcza wyniosła zaledwie 48,92%) ZA koalicją głosowało 6,4 mln; PRZECIW 7,8 mln i 0,7 mln oddało głosy nieważne. Mamy zatem 8,5 mln głosujących, którym się koalicja specjalnie nie podoba i jedynie 6,4 mln , którzy ją poparli. 6,4 mln to zaledwie 21% wszystkich polskich wyborców, więc te surmy triumfalne są trochę na wyrost. Wszystko to potwierdza konkluzję Michaela Pinto-Duschinsky?ego, że tak czy siak, mamy status quo, a więc wyborcy mogli równi dobrze pozostać w domach.

Ale pojawiła się rezerwa strategiczna!

Tą rezerwą jest Ruch Palikota, formacja wypromowana w ciągu kilku miesięcy przez intensywną kampanię medialną. Socjotechnicy Platformy zdają sobie sprawę, że tzw. ordynacja proporcjonalna jest mechanizmem, który preferuje podział, a więc, że często się opłaca podzielić na dwa ugrupowania ? pozornie konkurujące ? bo w efekcie można zdobyć więcej mandatów. I tak Janusz Palikot, poseł PO od 2005 roku, wiceprzewodniczący jej Klubu Parlamentarnego i członek Prezydium PO, na początku 2011 roku wystąpił z partii, oddał mandat parlamentarny i ogłosił założenie nowej partii. Inicjatywa ta była a la longue wspomagana hałaśliwą kampanią medialną, nagłaśniająca wulgarne i prostackie prowokacje Palikota.

(...)

Wyświetlony 1917 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.