środa, 28 marzec 2012 22:01

Bezpośrednie wybory prezydenta

Napisane przez

W przyszłym roku, niestety, wygasa druga i ostatnia już kadencja prezydenta Wacława Klausa.  Prawdopodobnie następca Klausa będzie już wybierany w wyborach bezpośrednich. Projekt ten ma poparcie konstytucyjnej większości w czeskim parlamencie. Obecnie trwa proces legislacyjny zgłoszonego przez rząd Piotra Nečasa projektu zmiany konstytucji w tej kwestii.

 

Dotychczas wyboru głowy państwa dokonywało czeskie Zgromadzenie Narodowe, czyli Izba Poselska wspólnie z Senatem.  Taki system wyboru głowy państwa ma bardzo dużo wad. Chcąc dokonać wyboru szefa państwa, nieraz trzeba było iść na egzotyczne sojusze i zawierać zgniłe kompromisy. Przykładem tego niech będzie wybór Klausa, który nigdy nie zostałby wybrany prezydentem, gdyby nie poparła go bardzo silna tu partia komunistyczna (KSĆiM).

W roku 2003, podczas wyboru jego na pierwszą kadencję w parlamencie najsilniejszą partią byli rządzący wtedy socjaldemokraci. Wydawało się, że wygraną w kieszeni ma ich były przewodniczący Miloš Zeman. Jednak Klaus uprzedził ich ruchy i porozumiał się z komunistami, którzy wprawdzie nie poparli go bezpośrednio, ale, aby umożliwić jego wybór, wyszli z sali. Umożliwiło to, co prawda, jego wybór, ale moralny aspekt tego zwycięstwa był wątpliwy. 

Obecnie komentatorzy zastanawiają się, kto miałby zająć miejsce Klausa. Duże szanse ma były premier technicznego rządu z lat 2009-10 Jan Fischer. Nie da się pominąć także w wyścigu wyborczym byłego premiera Miloša Zemana oraz wiceprzewodniczącego senatu i byłego dysydenta Piotra Pitharta.

W związku ze spodziewanym spowolnieniem wzrostu gospodarczego czeski minister finansów Mirosław Kalousek przedłożył projekt oszczędności budżetowych. W tegorocznym projekcie mają one odpowiednio wynieść 23,6 miliarda koron (około 4 mld PLN). Cięcia budżetowe zaplanowano także na 2013 i 2014 rok. Odpowiednio 42,4 mld koron i aż 84,4 mld . Mają być one zrealizowane poprzez zamrożenie płac w budżetówce i ograniczenie wzrostu rent i emerytur. Także na tym tle  doszło do ogromnych protestów studentów, którzy sprzeciwiali się planowanej reformie szkolnictwa wyższego, która polegałaby na wprowadzeniu częściowych opłat za studia. Według obserwatorów skala i forma protestów była porównywalna z tymi listopada 1989 roku. Minister pewnie ma jeszcze niejeden taki protest przed sobą. Jedno jest pewne: że na tym się nie skończy i cięcia będą miały o wiele szerszy wymiar. Determinacja rządu i ministra finansów w reformowaniu finansów publicznych jest ogromna. Jak długo na tym stanowisku będzie Kalousek, będą one kontynuowane.

(?)

Wyświetlony 2158 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.