czwartek, 26 kwiecień 2012 00:03

Dokąd zmierza Unia Europejska?

Napisał

Część niemieckich mediów głównego nurtu zaczyna z niepokojem przypatrywać się ewolucji instytucjonalnej i politycznej Unii Europejskiej. Przytoczmy głosy trzech publicystów związanych z dziennikiem ?Die Welt?: Erwina Grandingera, Günthera Lachmanna i Ulfa Poschardta.

 

Erwin Grandinger analizuje strukturę i funkcjonowanie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS), który jego zdaniem jest idealnym ucieleśnieniem centralnie zarządzanej gospodarki sterowanej przez eurobiurokrację; EMS znajduje się de facto poza demokratyczną kontrolą, inaczej niż Europejski Bank Centralny, nie jest nawet zobowiązany do publikowania sprawozdań ze swojej działalności, dlatego będzie mógł podejmować decyzje na tajnych posiedzeniach. Kapitał zakładowy, jakim dysponuje, ma tylko dolną granicę i ma być podwyższany z biegiem czasu ? w tym celu powstanie fundusz rezerwowy i kolejne pojedyncze fundusze. Rada Gubernatorów EMS będzie miała bezpośredni dostęp do pieniędzy krajów członkowskich. W nadzwyczajnych kryzysowych okolicznościach Rada Gubernatorów może zwykłą większością głosów zdecydować ?nieodwołalnie? i ?bez ograniczeń?, ile dane państwo członkowskie musi w ciągu siedmiu dni wpłacić pieniędzy z jeszcze niewpłaconego kapitału akcyjnego. EMS nie potrzebuje licencji bankowej i nie podlega niczyjej jurysdykcji. Wszyscy ministrowie finansów w Radzie Gubernatorów, dyrektorzy i pracownicy EMS mają zagwarantowany całkowity immunitet, żadna prokuratura w Unii Europejskiej nie może wnosić oskarżenia przeciwko nim i nie ma prawa przeszukiwać pomieszczeń EMS. Dochody kierujących EMS są objęte tajemnicą; oni sami nie podlegają opodatkowaniu w swoich krajach.

EMS jest ? zdaniem Gardingera ? swego rodzaju połączeniem funduszu hedgingowego specjalizującego się w spekulacjach finansowych na wielką skalę i państwowego megafunduszu. Może ratować poszczególne kraje strefy euro poprzez pożyczki, gwarancje, bezpośrednie wpłaty, pomoc gospodarczą i kupno obligacji rządowych; gubernatorzy i dyrektorzy mają pełną swobodę reinwestowania wpłaconego kapitału poza jakimkolwiek nadzorem prawnym, mogą kupować akcje na całym świecie, nieruchomości w Nowym Jorku czy Tokio, a także złoto; żadna instytucja nie sprawuje nadzoru finansowego nad działalnością EMS. Ponieważ funduszowi wolno skupować państwowe obligacje zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, będzie on do pewnego stopnia stale kontrolował ich kursy, będzie mógł nagradzać jedne państwa niższymi kursami obligacji, a inne karać wyższymi.

Powstanie EMS stwarza prawną i prawno-międzynarodową możliwość wprowadzenia euroobligacji, a zatem uspołecznienia nowych długów w strefie euro. EMS będzie je emitował, nie będzie konieczne zmienianie traktatów unijnych, wystarczy polityczna decyzja eurogrupy. Zatem, pisze Grandiger, EMS czyni urzędników aktywnymi graczami hedgingowymi w najwyższej lidze światowej (grającymi pieniędzmi podatników), dlatego obywatele już dziś powinni myśleć o tym, jak zabezpieczyć swoje pieniądze przed skutkami tych spekulacji.

Günther Lachmann ostrzega, że w wyniku tworzenia nowych centralnych instytucji i instrumentów władzy postępuje w Europie proces ubezwłasnowolnienia parlamentów i dedemokratyzacji. Powołanie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego jest jednym z najważniejszych i najbardziej brzemiennych w skutki postanowień od czasu powstania Unii Europejskiej. Ten nowy super urząd finansowy obywa się bez udziału parlamentów. Unia ewoluuje w kierunku dyktatury ekspertów i technokratów, ku scentralizowanej strukturze władzy niezależnej od parlamentów narodowych. Dawna europejska demokracja parlamentarna dobiega kresu. Dyrektorium EMS będzie mogło, ponad głowami ministrów finansów zasiadających w Radzie Gubernatorów, rozdzielać miliardy euro wedle własnego uznania. Lachmann cytuje berlińskiego specjalistę od prawa finansowego prawnika Markusa Kerbera, który powiedział, że nigdy dotąd nie spotkał się z tak daleko idącymi upoważnieniami.

(?)

Wyświetlony 2666 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.