czwartek, 26 kwiecień 2012 00:26

Niepotrzebne zmiany

Napisane przez

Od kilku tygodniu można zaobserwować wzmożone zainteresowanie jednym z resortów rządu Donalda Tuska. Zwłaszcza po ostatnim przeglądzie ministerstw, którego konsekwencją była konferencja prasowa mająca na celu zaprezentowanie planu działania resortu. Plan został ogłoszony i zaczęła się rewolucja!

 

Mowa jest oczywiście o Ministerstwie Sprawiedliwości, które ostatnimi czasy stało się języczkiem uwagi w sferze przekazu medialnego. Całe zamieszanie związane jest głównie ze sprawą kontrowersyjnych dla pewnych środowisk pomysłów ministra Jarosława  Gowina. Premier bowiem wyszedł z założenia, że lepiej jest podpaść korporacjom niż całemu narodowi. A reformę Gowina i tak do Trybunału Konstytucyjnego skieruje SLD albo Prezydent. Ministerstwo sprawiedliwości na czele ze swoim szefem o reformatorskich poglądach przykuwa spore zainteresowanie mediów i społeczeństwa. Gowin powoli zaczyna grać rolę szeryfa stojącego na straży sprawiedliwości. Człowiek, który w swoich poglądach plasuje się w silnej opozycji do systemu korporacyjno-sędziowskiego, zainteresował ludzi swoją bezpardonową na pierwszy rzut oka walką z sędziami i samorządami zawodowymi. Po Zbigniewie Ćwiąkalskim, który był człowiekiem korporacji, po Andrzeju Czumie, który od początku stał na straconej pozycji związanej ze swoimi długami w USA, i wreszcie po plastikowym ministrze Kwiatkowskim, który ładnie mówił, lecz niewiele robił. Nadszedł czas ministra Gowina jako frontmana rządu. Udało mu się rozbudzić nadzieje wśród młodych ludzi (a i wśród starszych, pokrzywdzonych przez błędy w sądownictwie) i jawi im się jako osoba, która naprawdę chce pomóc. Wszystko to sprawia, że Jarosław Gowin objawił się polskiemu społeczeństwu jako reformator wymiaru sprawiedliwości.

Działalność Gowina wzbudza spore zainteresowanie również wśród jego kolegów z parlamentu. Próbują oni wykorzystać temperament i rzutkość ministra, zgłaszając mu różnego rodzaju projekty. Niestety, bardzo często projekty szkodliwe, tak jak ostatni, zaproponowany przez grupę posłanek pod przewodnictwem Magdaleny Kochan.

W liście otwartym skierowanym do Ministra Sprawiedliwości grupa posłanek Platformy Obywatelskiej postuluje wprowadzenie zmiany w przepisach prawa karnego. Przestępstwo gwałtu miałoby być ścigane z urzędu, a nie ? jak obecnie ? na wniosek ofiary. Autorzy listu podkreślają, że wnioskowy tryb ścigania sprawców gwałtu zwiększa ryzyko ich bezkarności oraz podwójnie wiktymizuje ofiary, obarczając je odpowiedzialnością i poczuciem winy także za losy sprawców, którzy najczęściej są osobami znajomymi lub bliskimi. Niestety, media bardzo niewiele czasu poświęciły dyskusji na ten temat, co wydaje się niebezpieczne, ponieważ zwiększa ryzyko wprowadzenie tak szkodliwej ustawy bez potrzebnego namysłu. Zmiany w polskim prawie karnym są bardzo często wynikiem tzw. populizmu penalnego, który charakteryzuje się tym, że po wystąpieniu dramatycznej sytuacji, takiej jak zatrzymanie siatki pedofilów czy pojawienia się ?polskiego Fritzla?, uaktywnia się grupa ludzi, która postuluje wprowadzenie nowych przepisów zaostrzających kary dla przestępców.

(?)

Wyświetlony 2151 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.