sobota, 07 lipiec 2012 00:39

Czarny kawior

Napisane przez

W oryginale Black Caviar, to australijski koń wyścigowy, który sławą zaczyna dościgać bohatera lat trzydziestych poprzedniego wieku, konia wyścigowego znanego jako Phar Lap.

O ile Phar Lap wzbudzał sensację w czasach światowego kryzysu, który dosięgnął również Australię, to Black Caviar bije rekordy w Australii w okresie dalekim od depresji. Wałach Phar Lap jak i klacz Black Caviar są dumą Australijczyków. Pierwszy wywodzi się z Nowej Zelandii i zaczął karierę od porażek ? przyszedł ostatni w debiucie i był poza ?podium? w kilku następnych. Dopiero po zajęciu drugiego miejsca w 1929 roku w wyścigu na torze w Randwick (dzielnica Sydney, miejsce spotkania papieża Benedykta XVI w ramach Światowych Dni Młodzieży) zasłużył na szacunek światka wyścigów. Miał, choć nie do końca, szczęście, bo uniknął kul gangsterów w 1930 roku w Melbourne, najwyraźniej mieszając szyki w ustawianych biegach. Zaraz potem wygrał dwa ważne wyścigi w Melbourne, w tym Melbourne Cup. W karierze wygrał 37 z 51 biegów, w latach 1930-31 wygrał 14 razy pod rząd. Właśnie ten ostatni wyczyn został przesłonięty osiągnięciami klaczy o tytułowym imieniu. Legenda Phar Lapa żyje do dziś, choć tournee po Ameryce skończyło się jego śmiercią. Ówczesne podejrzenia potwierdzone zostały współczesnymi badaniami, konkludującymi, że w ostatnich godzinach życia musiał zażyć śmiertelną dawkę arszeniku. Najprawdopodobniej gangsterzy amerykańscy też mieli inne plany, jeśli chodzi o wyniki tamtejszych wyścigów. Tego jednak udowodnić raczej się już nie da.

Black Caviar wywodzi się z Australii i obecnie ma 22 zwycięstwa. Od pierwszego wyścigu wygrał wszystkie. Oprócz ostatniego wszystkie wygrał zdecydowanie. W zakończonym niedawno na Royal Ascot w Anglii wyścigu Diamentowy Jubileusz (uprzednio Złoty Jubileusz, na cześć Królowej Elżbiety II, Jej Wysokość oglądała 22 zwycięstwo na żywo) dżokej Luke Nolen poluzował nieco na ostatnich kilkudziesięciu metrach. To dało szansę dwóm francuskim konkurentom, którzy dopadli Czarnego na linii mety. Jeszcze kilka metrów, a byłyby łeb w łeb. Dla ciekawostki, ostatecznie za zwycięstwo Czarnego płacono $1,15 za dolara, a drugi na mecie, francuski Moonlight Cloud mógł dać wypłatę $9, podczas gdy trzeci, Restiadargent aż $81.

Black Caviar zaliczył najniższą w Australii stawkę płaconą za zwycięstwo, $1,03, od roku 1939, kiedy za zwycięstwo Ajaxa płacono zaledwie $1,02 za każdego dolara.

Na tego współczesnego nam bohatera torów wyścigowych w którymś momencie można było postawić dolara przeciwko $1,40, co spotkało się z komentarzami w gazetach typu: może poprawię stan swojego konta emerytalnego? Łatwo powiedzieć cokolwiek po wyścigu, ale gdyby komentator rzeczywiście postąpił tak, jak gardłował (po angielsku mówi się put your money where your mouth is), to ? o ile by nie umarł na zawał w końcówce wyścigu ? odebrałby swoje z naddatkiem.. Po wyścigu pojawiły się informacje o kontuzji mięśnia, odpowiednika ludzkiego mięśnia czterogłowego uda, całe szczęście, że tym razem nie oparło się o światek kryminalny.

Jak z powyższego wynika, Black Caviar nie na próżno nosi tytuł mistrza sprintu ? startuje głównie na 1200 metrów.

(?)

Wyświetlony 2290 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.