sobota, 07 lipiec 2012 12:23

Rosyjska obecność

Napisane przez

Wprawdzie gościem honorowym Warszawskich Targów Książki była Armenia, ale jeszcze w zapowiedziach targowych i materiałach konferencji prasowej dużo było zapowiedzi rosyjskich. Jak to uwidoczniło się na targach?

Już we czwartek mieliśmy prezentację wydawców rosyjskich, inaczej dyskusję w formule okrągłego stołu na temat ?Współczesna literatura w Rosji i Polsce: tendencje i wzajemne powiązania? z udziałem Mariny Kudimowej. Okrągły stół stał (jak zawsze) w sali Puszkina. Acz nie była to dyskusja, tylko prelekcja pani redaktor ?Literaturnoj Gazety?. Jako redaktor prowadzący dział ?literatura i bibliografia? kompetentnie przedstawiła przekłady polskich książek, które ukazały się na rynku rosyjskim. Dalej poruszyła problem asymetrii w ?stosunkach wydawniczych?: w jej ocenie na rynku polskim nie ma tak wielu przekładów, a te, które są, to przekłady autorów skażonych grzechem postmodernizmu. Tylko dzięki tłumaczce to wygłoszone ex cathedra przemówienie dało się słuchać (dla nieznających języka). Starała się ona ze wszystkich sił złagodzić klimat twardych jak stal (hartowana) ocen. Będąc na stoisku targów rosyjskich, podziękowałem jej (jako zwyczajny słuchacz) za koncyliacyjny przekład. Niestety, nikt nie zapytał prelegentki, czy zdaje sobie sprawę, że te przekłady z polskiego były dofinansowane ze środków polskiego programu translatorskiego i czy rosyjski fundusz państwowy równie chętnie dofinansuje przekłady na polski. Zresztą, moim zdaniem, większość polskich autorów przełożonych i wydanych w Rosji to też ?postmodernizm?. Tak, że w eksporcie postmodernizmu mamy wynik 1:1. Potem było już tylko lepiej: gdy polscy wydawcy zapytali o rosyjskich autorów, których należałoby wydać w Polsce, wymieniła Szargunowa, Bielinskiego, Abuzrowa, z prozy kobiecej Pietruszewską, Ulicką, Czudinową, Gałaktionową (to już chyba nie proza kobieca, tylko kobiety w literaturze ? niech mi wybaczą puryści literaturoznawcy, że nie spamiętałem wszystkich). Uwagę moją zwróciła Lena Eutong (Litwinka, mąż Duńczyk, pisząca po rosyjsku) i Irina Skorobogatowa (przedstawicielka młodego pokolenia ? 30-latka). Na koniec pani Kudimowa zaoferowała pomoc polskim wydawcom w kontaktach z rosyjskimi autorami (oczywiście w miarę możliwości).

(?)

Wyświetlony 2438 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.