sobota, 12 wrzesień 2015 10:25

Dobrobyt nie jest dany na wieki - rozmowa z Andrzejem Sadowskim

Napisał

Jak doszło do tego, że Chiny, a wraz z nimi inne kraje BRICS, rzucają wyzwanie państwom Zachodu pod względem rozwoju ekonomicznego i domagają się, by ich głos był lepiej słyszalny w strukturach międzynarodowych?

Spójrzmy na historię. Europa „wyskoczyła” cywilizacyjnie i gospodarczo ponad wszystkie inne kontynenty zaledwie dwa wieki temu. Był to wynik zmiany zasady organizującej aktywność gospodarczą w Europie. Powszechna stała się zasada Adama Smitha, że bogactwo pochodzi z pracy, a nie ze złota i kosztowności. Wielkie ówczesne imperia hiszpańskie i portugalskie, które źródeł swojego dobrobytu upatrywały w zgromadzonych kruszcach i precjozach, znalazły się na marginesie historii na kilka stuleci. Na początku lat 70. ubiegłego wieku nikt nie dawał żadnych szans komunistycznym Chinom, które były pogrążone w chaosie rewolucji kulturalnej. Dziś uważane są za potęgę gospodarczą, co jest efektem nieznacznego tylko przywrócenia zasad rynku. Żadne społeczeństwo i kraj nie mają zagwarantowanego miejsca w dziejach. Wystarczy spojrzeć na historię i mapę, żeby zobaczyć, jak to wszystko się zmieniało. Do podobnych wniosków dojdziemy, obserwując USA czy Australię na początku XIX wieku. Cywilizacje, społeczeństwa czy państwa rozkwitają, ale też upadają. Kraje BRICS równie dobrze mogą osiągnąć przysłowiowy dobrobyt Ameryki, tak samo zresztą jak może i Polska. David Friedman, analizując potencjał naszego kraju, przewiduje, że może być on regionalnym mocarstwem. Jednak sam upływ czasu tego nie sprawi, bo nie w nim tkwi źródło możliwości i zmiany.

 

Co musi zadziałać, żeby gospodarka rozkwitła?

Do tej pory mamy na świecie takie miejsca, gdzie plemiona żyją na poziomie niezmiennym od tysięcy lat, jakby nie istniał czas. Rozwój gospodarczy to kwestia zasad i praw, na których opiera się funkcjonowanie społeczeństwa i państwa. Dzisiejszy sukces krajów Ameryki Południowej to wynik realnego przywracania wolności gospodarczej, mimo publicznie stosowanej socjalistycznej frazeologii. Mają też niebywałe wcześniejsze doświadczenia i złe, i dobre, do których mogą się odwołać. Argentyna przed II wojną światową była dziesiątym krajem pod względem rozwoju gospodarczego na świecie i to do niej wtedy, a nie jak dziś do Wielkiej Brytanii, emigrowali nasi obywatele. Śladem tego okresu Argentyny jest tamtejsza bardzo liczna Polonia.


Dziś jednak Argentyna przechodzi wielkie problemy gospodarcze, istnieją obawy, że ponownie może zbankrutować. Jak do tego doszło? To też nauka dla innych państw, że dobrobyt nie jest czymś danym na zawsze.

Problemy gospodarcze Argentyny są wyłącznie skutkiem rządzenia. Czy w Argentynie, czy w Grecji rządzący mogą zadłużać kraj i jego obywateli praktycznie bezkarnie. Jeżeli nie ma w systemie politycznym, konstytucyjnym granicy dla aktywności rządu, to pokusa „rozwoju” kosztem przyszłych pokoleń spłacających dług jest nie do odparcia.


Jak to się stało, że państwa BRICS zaczęły ze sobą współpracować? Czy połączyło je antyzachodnie nastawienie? Chęć wspólnego poszukiwania możliwości uzyskania większej pozycji w światowych strukturach geoekonomicznych? Mówi się też wiele o tym, że są to tak różne kraje pod względem kulturowym, systemowym i potencjału ekonomicznego, że trudno im będzie się porozumiewać. Tym bardziej że mogą obawiać się bycia zdominowanymi przez Chiny.

Zapewne obawy będą cały czas obecne, ale wystarczyło kilka wspólnych interesów, aby przywódcy polityczni tych krajów zaczęli razem działać.


A jak na tle innych państw prezentuje się Rosja? Jakie są jej plany? Czy nie obawia się o bycie zdominowaną przez Państwo Środka, które przecież ostrzy sobie pazury m.in. na Syberię?

Rosja ponad sto lat temu była krajem, którego tempo rozwoju gospodarczego można przyrównać do pionowo startującego samolotu. Przed I wojną światową była przykładem największego cudu gospodarczego na świecie. Bolszewicki przewrót i wojna wszystko to zniweczyły. Niektórzy historycy twierdzą, że gdyby nie bolszewicy, to dzisiaj Rosja byłaby na poziomie USA. Błyskawiczny rozwój Łodzi opisany w Ziemi obiecanej był skutkiem takiej właśnie zmiany zasad w Rosji. Jeśli chodzi o gospodarczą eksplozję, to Łódź porównywano z Chicago. To zmiana warunków na lepsze, a nie wydawanie przez rząd pieniędzy, jak dziś, była źródłem uwalniającym rozwój.

Polska przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku również była krajem ostatniego największego cudu gospodarczego na świecie, a stało się tak wyłącznie dlatego, że przywrócono wolność gospodarczą za sprawą ustawy Wilczka. Nie było wówczas takich dróg, jakie teraz mamy, nie było systemu bankowego, jak obecnie, będącego jednym z najnowocześniejszych w Europie, nie było telefonii komórkowej, a telefon stacjonarny był dobrem luksusowym, oraz nie było tych kilkunastu wykształconych w biznesie roczników młodzieży, jak dziś. Nie było wielu rzeczy, ale przywrócono wolność gospodarczą i dlatego Polacy pierwszy i jedyny raz w ostatnim ćwierćwieczu wracali z zagranicy, bo ich ojczyzna stała się miejscem niebywałych możliwości.

Bogactwo bierze się z pracy, a nie z kopalin, gdyż mimo tego, że mieliśmy ich wiele, Polska w systemie gospodarki permanentnego niedoboru była krajem ubogim. Hernando de Soto w książce Inny szlak, o źródłach biedy i dobrobytu w krajach Ameryki Południowej, którą polecał Ronald Reagan, zauważył, że ludzie na całym świecie są tacy sami: chcą pracować, zakładać rodziny, oszczędzać, żyć w dobrobycie, a to, co powoduje różnicę w efektach ich pracy, to prawo i instytucje oraz dobre lub złe rządzenie. Stąd im gorsze rozwiązania i rządzenie w danym kraju, tym mniejsze też efekty uzyskują ludzie ze swojej pracy.


Przewodniczący Chin Xi Jinping wielokrotnie już wspomniał o modelu chińskim jako inspiracji dla innych krajów. Czy mogą one, wraz z innymi krajami BRICS, zaproponować odmienny niż zachodni sposób na rozwój, nowe zasady, a jeśli tak, to jakie?

Można wybierać spośród sprawdzonych rozwiązań na świecie, które prowadzą do dobrobytu szybciej niż wolniej. Dobrym przykładem są Niemcy po II wojnie światowej, przeorane bombami i wszelkimi możliwymi dramatami. Szybko stanęły na nogi nie dzięki mitycznemu planowi Marshalla, który miał realnie ograniczone znaczenie, ale dlatego, że przywrócono tam gospodarkę rynkową, nazwaną społeczną. Rozwój był tak nieprawdopodobny, że w latach 60. ubiegłego wieku zabrakło rąk do pracy. Niemcy importowały do swojej gospodarki tureckich i jugosłowiańskich pracowników. A w komunistycznej części Niemiec, która została poddana zasadom gospodarki planowej, a nie rynkowej, szczytem osiągnięcia był trabant. Mercedes z RFN istnieje do tej pory, a trabant z NRD odszedł na śmietnik historii. Różnica w dobrobycie wynika z jakości systemu.


Jakie zmiany spowodowały, że Chiny tak wystrzeliły ekonomicznie – i czy rzeczywiście ich rozwój jest tak duży?

Sukces przedsiębiorców w Chinach bierze się głównie z przywrócenia odrobiny wolności. W każdym innym systemie – także komunistycznym – to zadziałało. Komunizm wojenny w Rosji sowieckiej doprowadził gospodarkę do kompletnego upadku i wywołał klęskę głodu.Lenin zdecydował się na przywrócenie gospodarki rynkowej pod hasłem Nowej Polityki Ekonomicznej (NEP). Widać, że wolność uwalniająca ludzką aktywność prowadzi do większego dobrobytu.

 

Część zachodnich mediów i analityków przekonuje, że kraje BRICS to zagrożenie dla dominacji gospodarczej Zachodu.

Kraje BRICS mają takie same możliwości i prawo do dobrobytu jak przysłowiowy Zachód, któremu wydawało się, że wspólna waluta będzie ostateczną gwarancją utrzymania dobrobytu. Jednak tak się nie stało. Dzisiaj młodzi Portugalczycy i Hiszpanie jadą za pracą do swoich byłych kolonii. Argentyna broni się przed tym, przywracając prawo reglamentujące sprzedaż nieruchomości obywatelom innych państw, głównie Hiszpanom, po to, żeby zapobiec „rekonkwiście”.


/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

 

Wyświetlony 1298 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.