piątek, 27 listopad 2015 23:59

O falę emigrantów zapytajmy Turcję

Napisał

Z dr. Michałem Kuziem rozmawia Aleksander Kłos

Zdaniem wielu ekspertów prezydent Recep Tayyip Erdo?an dąży do odbudowania potęgi osmańskiej – dlatego wzmacnia obecność Turcji w regionie bliskowschodnim.

Michał Kuź – adiunkt na uczelni Łazarskiego, redaktor „Nowej Konfederacji”, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

Według danych Eurostatu jedynie 20 procent starających się o azyl w Unii Europejskiej od kwietnia do czerwca stanowili uchodźcy z objętej wojną Syrii. Na 217 tysięcy imigrantów 44 tysiące legitymowało się syryjskimi dokumentami, 27 tysięcy pochodziło z Afganistanu, a resztę stanowiła mieszanka narodowości z całego świata. Media, przede wszystkim dzienniki, przekonują nas, że do Europy podążają w większości uciekający przed krwawym konfliktem Syryjczycy.

Uchodźcy z Syrii to przysłowiowa słomka, która łamie grzbiet wielbłąda. Przecież fala imigrantów idzie w kierunku Europy nie od wczoraj. Jeśli się spojrzy na dane niemieckiego rządu federalnego za pierwsze półrocze, to okazuje się, że wprawdzie są oni największą grupą narodowościową, ale najwięcej łącznie jest ludzi z Bałkanów: z Kosowa, Bośni, Serbii. Berlin przez długi czas prowadził wybitnie niefrasobliwą politykę względem imigrantów, gdyż zakładał, że jest w stanie przyjąć każdą liczbę – to był błąd. Ja miałem wrażenie w pewnym momencie, że kanclerz Angela Merkel nie wie, w jakim świecie żyje…

Nie przekona mnie pan tym argumentem… Jakoś nie za bardzo mi się chce wierzyć w niefrasobliwość Angeli Merkel. Tym bardziej że jeśli spojrzymy na ostatnie kryzysy w Unii Europejskiej, zarówno finansowy, jak i związany z Grecją, to widzimy, że Niemcy na tym nie tracą, ba, jeszcze zyskują. Co prawda Merkel straciła około 5 procent poparcia, zapewne z powodu swojej polityki migracyjnej, ale nadal cieszy wielkim poparciem w społeczeństwie – około 63 procent.

Mamy świat globalny. Nawet średnio zamożny Pakistańczyk może spakować się i wyjechać. W momencie, gdy widzi on reklamówki niemieckiego urzędu emigracyjnego, które sugerują, że każdy imigrant zarobkowy czy uchodźca dostanie dom, pracę, w momencie gdy się mówi, że „sobie poradzimy”, to ludzie słyszą – „przyjmiemy wszystkich”. Początkowo wiele osób faktycznie zaś dostawało mieszkania i pracę. A więc widzimy, że z jednej strony to był mit, a z drugiej jednak nie był. Niemcy do pewnego czasu potrafiły to zaoferować, a później stwierdziły, że już temu nie podołają. Nawet niemieckie prorządowe media zauważyły, że pierwszy raz od dziesięciu lat kanclerz musiała tak nagle i gwałtownie zmienić swoją politykę.

Syryjczycy z jednej strony przeciążyli ten system, który i tak już trzeszczał, z drugiej wielu imigrantów zarobkowych wykorzystuje syryjski exodus. Słyszy się wypowiedzi samych uchodźców z tego kraju, którzy pytają: „czy nie widzicie, że to nie są Syryjczycy?!” – wielu wykorzystuje tę sytuację, wyrzuca paszporty, kupuje fałszywe syryjskie dokumenty, dołącza do ich kolumn.

(...)

Wyświetlony 1263 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.