środa, 12 grudzień 2018 23:01

Okruchy globalizmu

Napisane przez Jan z Dobrej Woli

Krótko o wydarzeniach, które jak błysk gromu na moment odsłaniają oblicza globalizmu.

Iran

Mniejszy i słabszy też może się bronić. Iran robi strategiczny ruch szachowy – umieszcza rakiety balistyczne w Iraku (lokując tam też ich ośrodki produkcyjne). Jeśli Amerykanie dadzą się wciągnąć Izraelowi w wojnę na Bliskim Wschodzie – siły USA w Iraku, Syrii i newralgiczne punkty sojuszników USA znajdą się w polu rażenia tych rakiet. Jeśli Ameryka rzeczywiście zaatakuje – podpali cały region.

Meksyk, płace

Polska – Meksyk – sojusz wyzyskiwanych. Meksykańscy pracownicy mogą na sobie stwierdzić, że ich kraj jest amerykańską kolonią. Dla nich NAFTA to stagnacja wynagrodzeń od połowy lat 90-tych. Nie zaszedł obiecywany proces wyrównywania się płac do poziomu amerykańskich. A dlaczegóż miałby zajść? Podobnie jak w Polsce nadganianie płac wobec Europy – też nie zachodzi. "Wolny rynek" pracy nie działa? No popatrz.

ICSID

Sąd, o którym nikt w Polsce nie słyszał. Siedziba: Waszyngton, budynek J kompleksu Banku Światowego. Występować z oskarżeniem o niedotrzymanie warunków mogą tylko globalne korporacje, państwa skarżyć korporacji nie mogą. Mogą się jedynie bronić, a na to potrzebne są ogromne środki – koszty prawników idą w grube miliony dolarów. Stawka godzinowa – 1000 dolarów. Jeśli Urugwaj każe nakleić na opakowania papierosów ostrzeżenia, że szkodzi zdrowiu – Philip Morris tam właśnie skarży ten kraj, żądając zakazania takich "ograniczeń" w biznesie. Jak to się nazywa? Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ICSID). Tam się decydują nasze losy.

Włochy i agencje

"Zimna jesień" (“Autunno Caldo”) we Włoszech. Tamtejsi populiści (jak sama nazwa mówi – broniący ludu) znaleźli się na celowniku globalnego kapitału. Ogień rozpoczynają agencje ratingowe, obniżając swoje oceny, co oznacza: "będziemy wam pożyczać drożej, a potem wcale, a potem uciekniemy stąd z kasą. Niech się wali, niech się pali". Na globalnym targowisku, gdzie właściciele kapitału rozdają karty i trzymają atuty, a państwa, narody jedynie mogą suplikować o pożyczki, ledwo mogąc nadążyć ze spłacaniem kredytów... szykuje się kolejne finansowe tsunami, które zamierza teraz spustoszyć słoneczną Italię.

Morawiecki o kapitale

Jak działa kapitał międzynarodowy, wie doskonale premier Morawiecki. Kilka zdań z nowych taśm z "Sowy": "Jestem po... tournee po tych hedge fundach, inwestycyjnych funduszach i tak dalej, nie. Ciekawe doświadczenie, ale tak samo bardzo smutne. Ku*** siedzą ci bogaci Amerykanie, Żydzi, Niemcy, Angole, Szwajcarzy, nie? Siedzą w swoich głębokich, wiesz, fotelach. Mają nakumulowane tego oczywiście kapitału tyle, że możesz ich tam w dupę pocałować. Jeszcze się prosisz oczywiście o ten kapitał, nie? Oni oczywiście w tej swojej chciwości...". Jak widać, wersja, że nasi politycy to takie głupki wioskowe, coś nie styka. Dobrze wiedzą, co jest grane.

Dolar

Spekulacje na temat "upadającego dolara" trwają latami. Ale naprawdę jest całkiem odwrotnie – "dolary trzymają się mocno!" – powiedziałby na dzisiejszym weselu Czepiec. I rzeczywiście – dolar to 62 procent światowych danin zwanych rezerwami walutowymi (euro jedynie 20 procent Obroty walutami (forex) odbywają się w 85 procent w dolarach. Podobnie z płatnościami w światowym handlu. Dlaczego? FED zawsze chętnie dodrukuje dolarów (czyli "zapewni płynność rynku"), by zaspokoić światowy popyt na stabilną walutę. Każdy kryzys wzmacnia dolara, gdy jakaś waluta się sypie (peso, lira), inwestorzy uciekają do bezpiecznych przystani, czyli kupują dolary. Dzięki temu Amerykanie mogą spokojnie konsumować więcej niż wytwarzają, pobierając globalną daninę walutową.

Trump patriota

Trump to fenomen, geniusz polityczny, a już szczególnie w budzeniu uczuć patriotycznych... To jego podstawowa broń przeciwko globalistom, którzy patriotów niszczą, wyzywając ich od nacjonalistów, faszystów i innych takich. Dlatego wiece wyborcze Trumpa (demokracja to ciągła, nieustanna kampania wyborcza) to wulkany amerykańskiego patriotyzmu. Ludzie stoją godzinami w kolejach, żeby się dostać na wiec, dookoła "więcej 'Old Glory' powiewa niż rośnie kolb kukurydzy na polach". Hymnu też nie skrzeczy żadna Edyta Górniak, tylko jest profesjonalnie i podniośle odśpiewany, a pełna sala na całe gardło śpiewa, później przez kilka minut krzycząc "USA, USA, USA!". Nasi kibice mogą się uczyć od amerykańskich zwolenników Trumpa. A to nie stadion przecież i jacyś "nazi", "kibole"... ale prezydent światowego mocarstwa i amerykański naród...

 

(...)

Jan z Dobrej Woli

Wyświetlony 157 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.