piątek, 24 marzec 2017 00:20

Od Redakcji

Napisał

Przyszło nam żyć w ciekawych czasach.
Globalno-liberalny,gmach, chwieje się właśnie w posadach. Ale czemu tu się dziwić? Monumentalne plany, i ich kolektywistyczne realizacje przejawiają wszak nadzwyczajną skłonność do defektów i awarii. Empirycznie doświadczyliśmy tego przecież jeszcze w epoce komunizmu. Zawalenie projektu grozi najczęściej w momencie, gdy budowniczy ulegają nieumiarkowaniu i pożądliwości. Zaćmiewają one wtedy rozum, co może stać się szansą dla oponentów. Tak dzieje się i teraz. Ową kroplą dopełniającą zawartość naczyń połączonych, jest fala uchodźców, którzy pojawili się nagle w wyniku inspirowanych przez Zachód arabskich rewolucji. Bumerang wyrzucony w Azję i Afrykę powrócił i wywołał poczucie zagrożenia w Europie i Ameryce. Demokracja, zawłaszczona dotąd przez liberałów, obraca się właśnie przeciwko nim. W myśl zasady„ jak, trwoga to do Boga” coraz częściej, różnej narodowości elektoraty wybierają zdroworozsądkowych konserwatystów, obiecujących światu stabilność i bezpieczeństwo, do którego jedyną drogą jest odrzucenie kagańca lewicowej poprawności. Małym prekursorem tego co nadchodzi stał się premier niewielkiego europejskiego kraiku – Viktor Orbán. Obecnie rosną notowania polityków konserwatywnych w takich krajach jak Austria, Francja, Holandia. Zwiększają się siły takich partii, jak Alternative für Deutschland w Niemczech. Z oczywistych przyczyn odcięcie od absurdalnej etyki zachodniej deklaruje Rosja. Turcja zmieniła sojusze. Wielka Brytania występuje z Unii. Wraz z wyborem na stanowisko prezydenta najpotężniejszego mocarstwa na Ziemi – deklarującego swój konserwatyzm i antysystemowość – Donalda Trumpa – szala ta jeszcze wyraźnie się przechyla.


Niestety, odwrócić globalny proces o takiej skali i rozmachu, który erodował nasz świat w ciągu ostatnich dziesięcioleci, nie jest sprawą prostą. Nie tylko dlatego, że zranione lewicowo-liberalne zwierzę, nie zamierza poddać się bez walki (wzniecając tu i tam zarzewia kolejnych rewolt), ale również dlatego, że skomplikowany i misternie powiązany ze sobą system polityczno-ekonomiczny stanowi niezwykle trudną do opanowania i przekonstruowania materię. Geopolityczne warunki pogodowe do przeprowadzenia tej skomplikowanej operacji również nie są sprzyjające. Świat wydaje się wisieć nad przepaścią nowej, być może najgroźniejszej w dziejach, wojny. Trzeba będzie znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących mądre głowy pytań, jak na przykład kwestia roli państw takich, jak Rosja i Chiny w budowaniu jeszcze nowszego (wielobiegunowego?) ładu. Na ile główni nowi aktorzy światowej sceny politycznej okażą się ludźmi kompetentnymi, niezłomnymi i świadomymi celu? Czas pokaże. Dla Polaków istotne będą kwestie dotyczące tzw.naszego podwórka. Czy rząd PiS dobrze rozeznaje, z której strony wieje wiatr historii? Czy swoją polityką jest w stanie doprowadzić nasz kraj do zajęcia korzystnego miejsca na arenie międzynarodowej. Czy pasuje swoją polityką do innych sprzymierzeńców. Czy dobrze wykorzystuje dany mu krótki moment w dziejach? Na ile ta formacja jest rzeczywiście partią konserwatywną?

Rodzi się wiele wątpliwości.

Czytany 485 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.