niedziela, 22 październik 2017 22:12

Ruch reformistyczny i amerykanizm – początki kryzysu modernistycznego w Kościele rzymskokatolickim

Napisane przez Alicja Lewicka

Kościół rzymskokatolicki targany był wieloma kryzysami na przestrzeni wieków. Herezje, reformacja, w końcu modernizm, nazywany syntezą wszystkich herezji. Ruch polegający na dostosowywaniu się nauki Kościoła do świata. Definicja zawarta w Encyklopedii Katolickiej stwierdza, że „Modernizm (franc. Moderne, nowoczesny, współczesny) – kierunek w nauce katolickiej powstały na początku XX wieku, odwołujący się do nowych metod badawczych i postulujący dostosowanie doktryny, poglądów teologicznych, filozoficznych, historycznych i społecznych, a także form praktycznej działalności Kościoła do wymagań współczesności”. Modernizm rozwijał się pod wpływem rozwoju nauk przyrodniczych, filozoficznych – szczególnie neokantyzmu oraz teologicznych – szczególnie nauk biblijnych. Modernizm ma związek w domaganiem się zmiany kryteriów klasyfikacji prawdy, weryfikacji dogmatów i przyjęciem nowych metod badawczych.

Roger Aubert, wybitny historyk Kościoła, podaje definicję modernizmu za Emile Poulatem. Określa go jako „spotkanie i konfrontację między religijną przeszłością o formach od dawna ustalonych a teraźniejszością, która żywe źródła swej inspiracji odnalazła gdzie indziej”. W kontekście tej definicji modernizmem można nazwać pewną demokratyzację chrześcijaństwa i ruchy działające na rzecz reformy Kościoła. Początkiem kryzysu modernistycznego w Europie Aubert określa zastosowanie we Francji metody historyczno-krytycznej w badaniach nad Pismem Świętym. Samo zastosowanie tej metody w badaniach biblijnych nie przyniosłoby takiego skutku, gdyby była zastosowana tylko w tych badaniach. Alfred Loisy zaczął jednak stopniowo przenosić wnioski płynące z tej metody na problemy ogólne, jak znaczenie prawd Bożych, wartość Kościoła.

Kryzys modernistyczny był jednak wynikiem pewnego procesu. Do jego powstania przyczynił się rozwój nauk w XIX wieku, szczególnie filozofii i nauk kościelnych. Duży wpływ na kryzys modernistyczny miała filozofia neokantowska, która zawierała w sobie krytykę poznania: poznajemy jedynie zjawiska, a nie rzeczy, takie jakimi są. Zakładała, że wszelkie doświadczenia to przeżycia wewnętrzne. Miało to wpływ na krytykę dogmatów i sprowadzanie ich do przeżycia wewnętrznego. Moderniści poszli zbyt daleko, przyjmując to, co niosła za sobą filozofia, i przenosząc to na grunt dogmatyczny. Czołowy modernista francuski Alfred Loisy sam nazwał swoje dzieło, książkę L'Evangelie et l'Eglise i uzupełnienie jej Autour d'un petit livre jako „ogólną filozofię religii” oraz „próbę interpretacji formuł dogmatycznych (…) w celu ich uzgodnienia z danymi historycznymi i nowoczesnym sposobem myślenia”. Teolog ten uważał, że egzegeta musi odciąć się od założenia, które mówi o nadprzyrodzonym charakterze Pisma Świętego i tak je interpretować, jakby było zwykłym dokumentem historycznym. Sam Loisy później wielokrotnie oświadczał, że utracił wiarę w boskość Chrystusa, a nawet wiarę w Boga Osobowego.

Mówiąc o początkach modernizmu, należy wspomnieć o ruchu katolicyzmu reformistycznego oraz o amerykanizmie. Ksiądz Andrzej Dobroniewski, opisując dzieje modernizmu, wspomina powstanie starokatolicyzmu po Soborze Watykańskim pierwszym (1869-1870). Starokatolicy przeciwstawiając się dogmatowi o nieomylności papieża oderwali się od Kościoła rzymskokatolickiego, jednak nie pociągnęli za sobą wielu osób.

Jednym z głównych przedstawicieli katolicyzmu reformistycznego był Herman Schell. Tak o nim pisał ks. Macko: „Ponieważ nie przyznawał się do agnostycyzmu i religii uczucia, więc nie byłoby słusznie wliczać go do grona właściwych modernistów; z drugiej jednak strony zaprzeczyć się nie da, że niektóre jego nauki mają silne zabarwienie modernistyczne”. Shell (1850-1906) był to würzburski wykładowca apologetyki oraz dogmatyki. Samego pojęcia „katolicyzm reformistyczny” użył katolicki teolog Józef Müller w książce Katolicyzm reformistyczny, religia przyszłości. Müller łączył w tej książce ortodoksję z krytyką neoscholatyski, która była popierana przez papieża Leona XIII, oraz z postulatem dyscyplinarnych reform. W 1901 roku Rzym zakazał czytania tej książki. W Niemczech odróżniano niegroźny katolicyzm reformistyczny od modernizmu, choć encyklika Pascendi Dominici Gregis (1907) włączała modernistów do pojęcia „reformatorów”. W odpowiedzi na to dysydenci modernistyczni utożsamili katolicyzm reformistyczny z modernizmem. W obrębie pojęcia „katolicyzm reformistyczny” były wszystkie nowsze alternatywy inne niż rzymskie, czyli gallikanizm, jansenizm, episkopalizm, febronianizm, oświecenie katolickie oraz wspomniani już starokatolicy. Po ukazaniu się reformistycznych pism Shella Müller napisał w 1899 roku książkę, która wyznaczała niejako program katolickich reformistów. Claus Arnold za Hermanem H. Schwedtem nazywa reformatorów „postultramontanami”, gdyż byli wychowani w duchu ultramontanizmu, podobnie jak posoborowi przeciwnicy definicji nieomylności. Ultramontanizm zakładał podporządkowanie kościołów lokalnych decyzji papieża i Rzymu. Reforma Kościoła, którą postulował Müller miała zakładać wzmocnienie synodalnego kierownictwa Kościoła, działaniami w dziedzinach społecznych, większą aktywizację laikatu, zaniechanie międzywyznaniowych polemik, nowoczesną formacją duchownych, reformą Indeksu Ksiąg Zakazanych oraz zwiększenie dystansu wobec niemieckiej Partii Centrum, która uważała, że jest najlepszą wyborczą opcją prawdziwych katolików. Partia Centrum była atakowana również przez Xavera Krausa, historyka Kościoła o poglądach liberalnych. Kraus pisał od 1895 roku w Allgemeine Zeitung, „Spektatorbriefe” (Listy Spektatora), które skierowane były do czytelników o poglądach liberalno-konserwatywnych. W tych listach był przeciwko: 1. ultramontanizmowi politycznemu i przekształceniu Kościoła w instytucję polityczną; 2. sojuszowi Watykanu z demokracją; 3. przeciwko sojuszowi Watykanu z Republiką Francuską; 4. represjom wobec środowisk intelektualnych i naukowych w Kościele. Sojusz z demokracją rozumiał jako sojusz instrumentalny. Kościół według Krausa liczył na pomoc Trzeciej Republiki Francuskiej w odzyskaniu Państwa Kościelnego (utraconego w roku 1870). Kraus widział w tym stronniczość Rzymu, a partia Centrum była dla niego „środkiem wewnętrznej kontroli postaw i poglądów”. „Katolicyzmowi politycznemu” Kraus przeciwstawiał „katolicyzm religijny”, idealny, oświecony i nowoczesny, zwracający się w stronę nauki oraz społeczeństwa.

Spadkobierca myśli Krausa, Josef Sauer, uważał, że średniowieczna religijność połączyła się z indywidualizmem nowożytności, zostało to zniszczone przez Reformację i należy tą syntezę odtworzyć. Albert Erhard w książce Katolicyzm i wiek dwudziesty z 1901 roku podjął się rehabilitacji nowożytności w sferze kościelnej, która była uważana przez ultramontanistów za epokę „subiektywistycznego rozkładu” ze względu na Rewolucję Francuską. Shell przeciwstawiał takiemu poglądowi ultramontanistów hasło amerykanistyczne: Church and Age unite – Kościół miał zjednoczyć się z nowożytnością.

Około 1900 roku pojawił się również „katolicyzm literacki”, który zainicjował pisarz Carl Muth, tworzący pod pseudonimem „Veremundus”. Postawił on pytanie „Czy beletrystyka katolicka nadąża za epoką? Literacki rachunek sumienia”. Muth postulował, by katolickie piśmiennictwo uznało prymat artystycznej jakości i włączyło ją do głównego nurtu literackiego. W roku 1903 Muth założył czasopismo Hochland, w którym propagował te ideały. Powstały w tamtym czasie również inne czasopisma, które stały się miejscami debat teologicznych czy rozważań na temat polityki kościelnej i kulturalnej. Można tu wymienić Renaissance czy Freie Deutsche Blätter, które od roku 1909 ukazywało się pod nazwą Das Zwanzigste Jahrhundert, a z którym związany był Shell. Od przemówienia Shella w Monachium na zjeździe sympatyzujących z Das Zwanzigste Jahrhunderd powstało „Stowarzyszenie im. Krausa”. Wkrótce potem było ono targane wewnętrznymi konfliktami między teologami modernistami a krytycznym wobec partii Centrum laikatem. Tematyka reformistyczna pojawiała się stopniowo również w głównej prasie niemieckiego katolicyzmu. Można tu wymienić Kölnische Volkzeitung, które było jednym z najważniejszych organów prasy Centrum. Katolicyzm reformistyczny wywarł ogromny wpływ na tożsamość wykształconych katolików wskutek dyskusji, którą zapoczątkował Schell. Antonio Fogazzaro w swojej powieści Il Santo ukazał atrakcyjność katolicyzmu reformistycznego wśród wykształconych warstw mieszczaństwa oraz opisał w niej spotkanie czołowych reformatorów: Kraus przedstawiony został tam jako „profesor Dane”. Przedstawił w niej też postać „świętego” jako proroka postępowego katolicyzmu. Powieść Il Santo została umieszczona na Indeksie Ksiąg Zakazanych w roku 1906 roku dzięki osobistemu życzeniu papieża Piusa X. Książka ta była bardzo popularna, w roku 1905 sprzedano 30 tysięcy egzemplarzy we Włoszech, 100 tysięcy w Anglii i Stanach Zjednoczonych, tłumaczono ją na wiele języków, w tym na węgierski, rosyjski, holenderski, a nawet na japoński. Niemiecki ruch reformistyczny powstały na skutek wystąpień Shella, Krausa, Müllera, Erharda oraz Mutha nie był ruchem jednolitym. Krytykowali i dystansowali się od siebie publicznie – Kraus od Müllera, Erhard od Shella. Mimo pójścia w stronę reform, odcinano się od liberalnego protestantyzmu oraz od starokatolicyzmu a wręcz chciano, aby katolicyzm prześcignął ten liberalizm protestancki i stał się potęgą kulturową.

W Anglii Liberal Catholicism został potępiony przez tamtejszych biskupów w grudniu roku 1900. Jeszcze większe znaczenie miał tak zwany „amerykanizm”, który odcisnął swoje znamię we Włoszech, Francji oraz Niemczech. Pod wpływem przedstawicieli tego nurtu był również i H. Shell, co widać w jego broszurze Nowe czasy i dawna wiara, gdzie cytował Johna Irelanda, jednego z przedstawicieli amerykanizmu: „Głoszę nowoczesną krucjatę, najwspanialszą ze wszystkich krucjat, której celem jest zbliżenie do siebie Kościoła i nowej epoki – w imię ludzkości, w imię Boga. Kościół i nowa epoka! Doprowadźcie do wymiany myśli między nimi. Ich serca pragną porozumienia!”. Amerykanizm zakładał recepcję w Kościele New Age, pewnego optymizmu kulturowego. Leon XII tak pisał o amerykanizmie w 1899 roku: „Nowe te poglądy, o których mowa, polegają mniej więcej na tym, że, dla łatwiejszego pociągnięcia innowierców do uznania prawdy katolickiej należałoby Kościołowi bardziej się zbliżyć do ludzkości doszłej do pełnej już dojrzałości i, pozbywszy się dawnej surowości, stać się wyrozumiałym dla aspiracji i poglądów współczesnych ludów. Wielu sądzi, że to się winno stosować nie tylko do karności do życia, lecz także i do nauczań wchodzących w skład skarbu wiary. Sądzą bowiem, że byłoby na dobre, w celu pociągnięcia opornych zamilczeć o niektórych prawdach jakoby mniejszej wagi, a przynajmniej na tyle je uszczuplić, żeby nie zachowały znaczenia, jakie im stale Kościół przypisywał”.

Następnie papież jasno daje do zrozumienia, że te twierdzenia są godne potępienia, gdyż Sobór Watykański mówi: „Nauka wiary, którą Bóg objawił, nie jest podana rozumowi ludzkiemu do dalszego jej rozwinięcia, jak to się dzieje z poglądami filozoficznymi, lecz jako skarb Boży powierzony Oblubienicy Chrystusa do wiernego strzeżenia i nieomylnego wykładania... A pojmowanie świętych dogmatów należy zachować takim, jakim je postanowił Święta Matka Kościół, i nigdy od tego rozumienia nie odstępować pod pozorem głębszego zrozumienia”.

„Nauka wiary, którą Bóg objawił, nie jest podana rozumowi ludzkiemu do dalszego jej rozwinięcia, jak to się dzieje z poglądami filozoficznymi, lecz jako skarb Boży powierzony Oblubienicy Chrystusa do wiernego strzeżenia i nieomylnego wykładania...” (Leon XIII).

Papież też zaznacza, że „dalecy jesteśmy od myśli odrzucania wszystkiego, co wydał umysł współczesny; owszem chętnie pochwalamy wszystko, cokolwiek dąży do wykrycia prawdy wiedzy, do polepszenia dobrobytu społecznego. Lecz wszystko to, pod karą utraty prawdziwej pożyteczności, nie powinno powstawać i rozwijać się wbrew powadze i nauce Kościoła”. Amerykanizm został przeniesiony do Europy głównie za pośrednictwem literatury. W 1897 roku ukazała się biografia, również w języku francuskim, Isaaca Thomasa Heckera (1819-1888), który założył w Stanach Zjednoczonych zakon paulistów, zajmujące się głównie misyjnej pracy wśród ludu. Biografię tę napisał Félix Klein. Przedstawiono Heckera jako „bojownika o nową wolność osobistą w Kościele”, który akcentuje aktywność oraz wolę działania, a nie posłuszeństwo czy pokorę. Wywołało to dyskusję pomiędzy demokratami a monarchistami we Francji. Charles Maigen, zwolennik monarchii, napisał książkę Studia nad amerykanizmem, w której poddawał w wątpliwość „świętość” Heckera. Literatura amerykanistyczna rozwijała się dzięki O’Connelowi – rektorowi Kolegium Północnoamerykańskiego w Rzymie, Kleinowi, również dzięki Shellowi i Krausowi, który przyczynił się do usunięcia z University of America w Waszyngtonie, Josepha Schrödera, dogmatyka niemieckiego o ultramontańskich poglądach. Teolog papieski Alberto Lepidi OP zezwolił na druk krytyki amerykanizmu, którą napisał Maignen, mimo wcześniejszej odmowy paryskiego arcybiskupa. Hierarchia amerykańska popierała amerykanistów, a Kuria Rzymska stanowczo ich krytykowała, w tym kardynał Camillo Mazzella SJ, który w większości sformułował tekst breve Testem benevolentiae Leona XIII. Leon XIII zmienił jednak początek i zakończenie wstępnej wersji dokumentu, który wysłał 22 stycznia 1899 roku do arcybiskupa Jamesa Gibbsona z Baltimore.

Poważna okazała się sprawa Hermana Schella, którego uznano za „amerykanistę przebranego za Niemca”, jak stwierdził Benedetto Lorenzelli, nuncjusz apostolski w Monachium. Z Schellem wielokrotnie polemizował Matthias Höhler, który był członkiem kapituły katedralnej w Limburgu. Utrzymywał on kontakt z prefektem Kongregacji Indeksu kard. Adreasem Steinhuberem SJ, którego namawiał do podjęcia kroków przeciwko Schellowi. Nie było to jednak konieczne, gdyż biskup Paul Leopold Haffner przesłał listę błędów Schella do Rzymu, co spowodowało rozpoczęcie procedury wciągnięcia na Indeks dzieł Schella. Höhler, nie wiedząc o tym, zwrócił się do Lorenzellego, który z kolei zgłosił sprawę Schella Sekretariatowi Stanu, którym kierował kard. Mariano Rampolla. Następnie biskup würzburski Ferdinand von Schlör otrzymał list od papieża Leona XIII list, w którym zapowiadał on podjęcie kroków przeciwko Schellowi. Razem z papieskim listem, przysłano pismo nuncjusza, w którym wymieniono błędy Schella, takie jak możliwość nawrócenia po śmierci dla ludzi, którzy umarli w grzechu śmiertelnym. 15 grudnia 1898 roku Schell złożył wyjaśnienia, jednak to nie wystarczyło i tego samego dnia kardynałowie z Kongregacji Indeksu umieścili jego dzieła na liście zakazanych książek, co 17 grudnia potwierdził Leon XIII. Nastąpiło jednak zamieszanie, gdyż w Sekretariacie Stanu jeszcze w styczniu 1899 roku nie było wyjaśnień Schella, które przetrzymywał Lorenzelli. Całość sprawy została przekazana Kongregacji Indeksu przez papieża Leona XIII. Wydarzenie to jako pierwsze uderzyło w katolików reformistycznych w Niemczech. Następnie przeciwko tym prądom działali biskup Paul Wilhelm Keppler czy arcybiskup Thomas Nörber, zabroniono także w seminariach czytać reformistyczne czasopisma.

Właśnie biskup Rottenburga Paul Wilhelm von Keppler był jednym z głównych i najwybitniejszych przeciwników katolicyzmu reformistycznego. Urodził się 28 września 1852 roku w Schwäbisch Gmünd, był wykładowcą akademickim w Tybindze oraz Fryburgu. W 1902 roku wygłosił przemówienie O prawdziwej i fałszywej reformie, w którym mówił: „Komu przejadła się nowoczesność, ten może stanąć jedynie po stronie czegoś całkowicie innego, po stronie prawdziwej wiary, niezafałszowanego, niezubożonego chrześcijaństwa, nie zaś chrześcijaństwa zmodernizowanego, katolicyzmu margarynowego”. Biskup Keppler jako jedyny przeciwnik modernizmu zyskał dużą popularność, jego książki były czytane w każdej warstwie społecznej. Prowadził kursy homiletyczne, piętnował modernizm wśród kleryków. W Tybindze odwołał modernistę dogmatyka Wilhelma Kocha i mocno upomniał historyka Heinricha Gütera. Keppler był bardzo znany i sławny nie tylko w Niemczech, ale i poza granicami tego kraju. Jego przemówienie zostało opublikowane w Revue Bénédictine w 1903 roku. W tym samym roku Keppler napisał memorandum o niebezpieczeństwach katolicyzmu reformistycznego, które przekazał Leonowi XIII.

 

Alicja Lewicka

Czytany 56 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.