środa, 09 maj 2018 21:44

Unia jest barbarzyństwem

Napisał

– Unia Europejska jest barbarzyństwem, bo niszczy naturalną rywalizację między państwami na rzecz standaryzacji, unifikacji, reglamentacji wszystkich zachowań – mówi w rozmowie z Tomaszem Cukiernikiem europoseł Michał Marusik z KNP.

– Czy widzi Pan jakiekolwiek korzyści z członkostwa Polski w Unii Europejskiej?

– Nie, nie widzę żadnych. Wręcz przeciwnie. Wszystko co widzę, to są straty i szkody.

– Jakie w takim razie są – Pana zdaniem – straty i negatywne strony członkostwa? Na czym Polska traci?

– I to jest właśnie problem. Przeciętny człowiek operuje konkretem, a nie abstraktem. Czyli chce widzieć zmierzone, zważone, policzone. Co straciliśmy? Gdzie? W jakim miejscu? Na przykład każą nam ograniczyć emisje dwutlenku węgla, a to idiotyzm i tracimy Iles tam milionów rocznie itd. Chcą zobaczyć konkret. Ja patrzę inaczej. Problem jest w jakości życia. Jeżeli ograniczy się ludziom wolność, a przede wszystkim jeżeli wolność ograniczy się w ten sposób, że ustanawia się reglamentację zamiast rywalizacji, to pojawiają się efekty takie jak w sporcie, w którym nie ma rywalizacji. Jeżeli nie byłoby na boisku bramek, tylko zawodnicy by biegali i kopali piłkę, a jakaś komisja by oceniała, że jak na takich starych i pijanych łachmytów, to nieźle grają i ocenieni by byli wysoko, to ci zawodnicy nie byliby w stanie nigdy wygrać żadnego meczu, bo oni nigdy nie uczestniczyli w prawdziwej walce, w rywalizacji. Natomiast naturą wszelkiego życia, ludzkiego również, jest rywalizacja i walka. Nie wolno tego znosić, bo w tym momencie człowiek przestaje być człowiekiem. Zwierzęta również. Jeżeli pozbawia się zwierzę możliwości rywalizacji i walki o byt, to zwierzę to nie umie walczyć o byt i ono zginie, jeżeli się je potem od żłobu odstawi. Jak jest taki skundlony pies, któremu za młodu dajemy do miski, dajemy mało i on jest głodny, to on będzie tylko piszczał, a jak będziemy mu dawali jeszcze coraz mniej, to on zdechnie z głosu przy misce, a obok zające będą machać uszami i śmiać się z głupiego psa, że mógł je wszystkie zjeść i się nażreć tyle, że by pękł. To nie pójdzie łowić, bo jest nauczony skamleć przy misce, a nie łowić.

Jeżeli ludzi się zniewoli, to czyni im się tę samą krzywdę. Odczłowiecza się człowieka, czyli łamie mu się naturę, która jest stworzona do rywalizacji i walki. Jeżeli teraz popatrzymy na życie człowieka, to wcale nie chodzi o to tylko, że walka i rywalizacja daje nam dostatek. To prawda, że w prawdziwej walce gospodarczej i rywalizacji o pożytki i korzyści – jeżeli się tego nie reglamentuje i nie ogranicza, nie unifikuje standardów, tylko rywalizują podmioty w gospodarce swobodnie – najlepszy wygrywa, gorsi przegrywają i dzięki temu dobrobyt rośnie i wszyscy są motywowani do efektywnej pracy i jest nam lepiej.

Ale problem jest jeszcze ważniejszy. Otóż człowiek żyje nie tylko dla standardu materialnego. Jakość ludzkiego życia mierzona jest – mówiąc z grubsza i językiem potocznym ­– tym, żeby żyć szczęśliwie i mądrze. Człowiek powinien umieć i chcieć, a także mieć możliwość połączyć przyjemne z pożytecznym. I wedle własnej woli jedni bardziej chcą się koncentrować na pożytkach, bo dla kogoś ważniejsze jest, żeby jechał mercedesem na ryby, a dla innego ten mercedes nie jest ważny tylko te ryby, on może pieszo pójść i jest szczęśliwy. A ktoś inny chrzani mercedesa i ryby, bo woli sobie baraszkować z żoną albo całą gromadą żon. I to, nawet na sianie, bo nie dobrobyt daje mu szczęście. A jeżeli sztucznie stwarza się presję na ludzi, jeżeli ludziom odbiera się owoce ich pracy, to oni są zmuszeni do tego, żeby pracować więcej, bo nie zaspokajają swoich potrzeb egzystencjalnych i kosztem swojego szczęścia, bo nie mogą się realizować tak, jak by chcieli. Ktoś chciałby na przykład leżeć pod gruszą na dowolnie wybranym boku, bo to mu daje szczęście i nie może, bo mu zabrano trzy czwarte chleba. Musi dla tego chleba podnieść tyłek i pracować. Nie na siebie, tylko na kogoś.

/.../

Czytany 1254 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.