środa, 09 maj 2018 22:00

Tak masoneria buduje Nowy Światowy Ład

Napisał

- Nikt w Polsce nie reprezentuje masonerii, tylko wszyscy wykonują jej rozkazy – mówi w rozmowie z Tomaszem Cukiernikiem dr Stanisław Krajski, filozof i publicysta. – Polscy politycy to zarządcy kolonii, którzy myślą jak zarządcy kolonii – dodaje.

Jakie wpływy na świecie ma obecnie masoneria?

Dzisiaj to ewidentnie już rządzi niepodzielnie. Cały system finansowy jest skonstruowany według jej pomysłu i nim zarządza. W USA zarządza Rockefeller. Wiemy, że ponad 50 procent budżetu całego szkolnictwa amerykańskiego – publicznego i prywatnego – to są fundusze z kieszeni Rockefellera. Dlatego wszystkie masońskie publikacje od razu wchodzą do kanonu lektur i elity się na nich kształcą. Poza tym media, kino. Ayn Rand zaczęła swoją karierę w USA od tego, że Warner Brother kupił od niej scenariusz za milion dolarów, którego chyba nawet nie wykorzystał. To była taka forma superstypendium. Sami bracia Warner kilka lat wcześniej mieli karczmę pod Ostrołęką. To, że po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych od razu stali się wielkimi producentami, świadczy o tym, że nie byli tymi producentami, bo to nie byłoby w ogóle możliwe. Oni byli jakimiś słupami. To pokazuje, że Hollywood był konstruowany od początku. Przejęli amerykański system finansowy, kiedy utworzyli Fundusz Rezerwy Federalnej. Opis powstania tego funduszu jest jak z powieści kryminalnej. Później był taki okres w historii USA, że próbowano dobrać się im do skóry. Działały różne patriotyczne siły. Wprowadzono bardzo wysokie podatki spadkowe do 70 procent – żeby wykończyć te wielkie rody. Wtedy wymyślono system fundacji, który obowiązuje do dzisiaj i jest systemem, którego z jednej strony nie da się ugryźć z punktu widzenia prawa spadkowego, podatkowego, kontroli finansowej, a z drugiej strony – przez ten system finansowy można kontrolować szkolnictwo, media, kulturę. I na to oni stawiali. Teraz w przypadku premiera Mateusza Morawieckiego uwaga skupia się na JP Morgan. Historia tego wielkiego koncernu pokazuje, jak masoneria zdobywała przyczółki. To było tak, że w latach 20. XX wieku Amerykanie mieli dość. Kojarzyli masonerię z Żydami i były dwie bardzo mocne akcje antyżydowskie. JP Morgan był Anglosasem czystej krwi i przedstawiał się jako antysemita, a dzisiaj wiemy, że był człowiekiem i Rotschildów, i Rockefellerów. Teraz cały zarząd JP Morgan jest w tych masońskich ciałach typu Grupa Bilderberg, Komisja Trójstronna, Rada Stosunków Zagranicznych, a z drugiej strony – jakich poważniejszych instytucji się nie dotkniemy, to tam są ludzie z JP Morgan. Kiedy był pucz PO i zaczął słabnąć sygnał telewizji, to okazało się, że właścicielem przekaźników, które nadają sygnał telewizji polskiej, jest Emitel – firma amerykańska, ale tak naprawdę za tym Emitelem stoi JP Morgan. Czyli jeden mason z USA może wyłączyć wszystkie telewizje w Polsce jednym telefonem.

Jakie przełożenie ma masoneria na aktualne władze USA, czyli ekipę prezydenta Donalda Trumpa?

W książce Masoneria polska 2017. U progu katastrofy pokazuję, że na 2017 rok masoneria planowała szczególne wydarzenia zmieniające całkowicie bieg historii, natomiast nie dokonała tego z kilku powodów. Jednym z takich powodów był podział w łonie masonerii i walki wewnętrzne. Być może chodzi o to, że wydawało im się, iż są tak blisko ostatecznego zwycięstwa, że rozpoczęła się walka o władzę. Część masonów poparła Clintonową, a część Trumpa. To widać świetnie w ten sposób, że np. George Soros – jak wiemy – popierał Clintonową, a – jak wiadomo z WikiLeaks – działał nawet poprzez Kościół katolicki. W otoczeniu papieża Franciszka kilku kardynałów było finansowanych przez Sorosa i Franciszek, kiedy był w USA, wyraźnie wspierał Clinton i występował przeciwko Trumpowi. Natomiast najbliższy współpracownik Sorosa Steven Mnuchin był szefem finansów kampanii wyborczej Trumpa i został sekretarzem skarbu USA w rządzie Trumpa. Pani Clinton bezpośrednio po ogłoszeniu wyników wyborów powiedziała, że uważa, iż gdyby nie działanie CIA, to ona by została prezydentem. Faktycznie, dwie siły mogły doprowadzić do tego, żeby Trump nie został prezydentem, czyli CIA i FBI. One jednak wyraźnie wsparły Trumpa. Z punktu widzenia politycznego jest to zupełnie niezrozumiałe, dlatego że przecież Barack Obama rządził dwie kadencje i szefowie FBI i CIA byli z jego ręki. Powinni więc słuchać Obamy, a oni jednak wsparli Trumpa. Wiemy z historii CIA i FBI, że szefami tych służb zawsze byli masoni. Bardzo ładnie ujmuje to Mel Gibson w filmie Teoria spisku, kiedy mówi o George’u Bushu ojcu, który był szefem CIA. Czyli przyszedł rozkaz z góry masońskiej, że należy poprzeć Trumpa.

Natomiast podział masonerii jest przedziwny, bo oni pokłócili się po pierwsze, o władzę, po drugie, o metodę działania, tzn. o to, czy szybko dokonać przewrotu gwałtownymi środkami, czy nie. Trzecie – co zrobić w tym wypadku z państwem Izrael? Cześć masonerii, w tym Soros, uważała, że trzeba natychmiast zlikwidować państwo Izrael. Trump w swojej książce wyborczej Donald Trump – prezydent biznesmen oskarżał Obamę i Clinton o konszachty z Iranem w celu fizycznej likwidacji państwa Izrael za pomocą wojny. Wiemy, że Soros nie ma wstępu do Izraela, jest wrogiem numer jeden Izraela. Natomiast Trumpa wsparły wszystkie te środowiska masońskie i żydowskie, które są za silnym Izraelem.

I tu pojawia się ciekawy wątek, który wydobywam w mojej najnowszej książce Masoneria polska 2018, tzn. wątek ruchu Chabad-Lubawicz. Wiemy, że jedną z najważniejszych osób w rządzie Trumpa jest Ivanka Trump, a drugą najważniejszą osobą jest Jared Kushner, mąż Ivanki, o którym mówiło się, że jest ortodoksyjnym żydem i syjonistą. W rzeczywistości syjonistą jest, ale ortodoksyjnym żydem – nie, bo w czasie studiów na Harvardzie cały czas przebywał w Chabad House, czyli w domu, gdzie Chabad-Lubawicz trzyma swoich studentów i tam ich formuje, mówiąc delikatnie. Chabad-Lubawicz niczym nie różni się od masonerii oprócz tego, że, po pierwsze, skupia tylko Żydów, a po drugie, jest bardzo „religijny”, tzn. jest to taka kabalistyczno-satanistyczna duchowość.

To też widać w Polsce. Soros wspiera „Gazetę Wyborczą”, która już do niego pośrednio należy, wspiera PO i KOD i to on wyznaczył swojego kandydata na prezydenta Warszawy, ponieważ Rafał Trzaskowski jest członkiem ECFR, czyli Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych. To jest masońska organizacja Sorosa, jej siedziba znajduje się w budynku należącym do Fundacji Batorego w Warszawie. Natomiast ta część masonerii, która wsparła Trumpa, wyraźnie wsparła od początku PiS i ja postawiłem taką tezę, że ten rząd jest rządem koalicyjnym, czyli PiS i prawicowego ramienia masonerii.

W XIX wieku pojawił się człowiek, który nazywał się Cecil Rhodes. To był Anglik, który w wieku 17 lat wymyślił sobie, że będzie najbogatszym człowiekiem świata i przed czterdziestką mu się to udało. Został masonem i nacjonalistą anglosaskim. Głosił przesłanie, że za jednego zabitego Anglosasa trzeba zabić 100 nie-Anglosasów. Robił wiec to, co potem Hitler zaplanował w stosunku do Polaków. Rhodes część majątku przekazał na rewolucję w Rosji, a część na swoją fundację, a było to, licząc w dzisiejszych pieniądzach, kilka-kilkanaście budżetów Polski. Założeniem tej fundacji było przygotowanie przyszłych szefów państwa światowego i masonerii przy założeniu, że światem rządzić będą tylko Anglosasi. W wyniku tego powstał m.in. Ku Klux Klan – masońska organizacja, która miała za cel wykasować katolików, żydów i kolorowych. Z tego powstała taka lewicowa legenda, że to jest prawicowa organizacja antymurzyńska. W efekcie działania tych sił – samego Rhodesa i tych, którzy działali w jego fundacji – wyeliminowano Żydów z masonerii amerykańskiej. Był taki okres na przełomie XIX i XX wieku, że ich tam nie było. W wyniku tego powstała loża masońska B'nai B'rith. Później sytuacja się unormowała i Żydzi wrócili do tych lóż amerykańskich i tak B'rith stała się trochę inną organizacją – organizacją masońską, ale zabiegającą już tylko o interesy żydowskie. Teraz PiS robi się przyjacielem Żydów w oficjalnym świecie, tylko że trzeba zwrócić uwagę na to, że ci Żydzi, którzy zapalają świecie chanukowe w Sejmie, to nie są wyznawcy judaizmu. To są kabaliści z Chabad-Lubawicz. Natomiast żydzi ortodoksyjni w Polsce plus B'nai B'rith popierają PO. Redaktorem naczelnym „Midraszu” jest były dziennikarz „Gazety Wyborczej”, jedno z najważniejszych stanowisk w Muzeum Żydów Polskich – szefowej od edukacji - zajmuje Łucja Koch, córka Heleny Łuczywo, szefowej Agory. A tam się formuje nauczycieli polskich, uczą się, jak mają mówić uczniom o Żydach, jest forsowana taka teza, że żeby się nie powtórzył Holokaust, musi być tolerancja, a tolerancja będzie tylko wtedy, kiedy będziemy tolerowali wszystkich, czyli przede wszystkim homoseksualistów.

/.../

 

Czytany 826 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.