środa, 12 wrzesień 2018 15:00

Zakaukazie – granica światów

Napisane przez Krzysztof Wojczal

Zakaukazie to prawdziwy kocioł. Odwieczna granica między różnymi światami. Chrześcijańskim, a islamskim. Europejskim i azjatyckim. Górskim i równinnym. Wschodnim i zachodnim. Północnym i południowym. Komunizmem i kapitalizmem. Kaczyńskim i Tuskiem…

Tutaj może się już trochę zagalopowałem. Ale tylko trochę (vide słynna wizyta ś.p. Lecha Kaczyńskiego w Gruzji podczas wojny z Rosją). I tylko w celu zobrazowania skupiska płaszczyzn, na których wybuchały i mogą jeszcze wybuchnąć wszelkiego rodzaju konflikty (od politycznych, przez religijno-kulturowe, po energetyczne i militarne).

Region można przyrównać do ciasnego pokoju wypełnionego gazową mieszanką wybuchową, której stężenie jest wystarczająco duże, by do eksplozji mogła doprowadzić najmniejsza iskra. Jest tak m.in. ze względu na znaczne pokłady gazu i ropy, znajdujące się w Azerbejdżanie, choć nie tylko. Ale od początku.

 

GEOGRAFIA

W przypadku całego Kaukazu, warto spojrzeć na region z pewnej dość odległej perspektywy. A następnie na mapę geograficzną czy też polityczną nakładać określone filtry. Dla przykładu, na tej grafice idealnie widać położenie międzykontynentalne tej części globu:

 

1

 

To dlatego można zadać sobie pytanie, czy np. Gruzja leży jeszcze w Europie Wschodniej, czy też w Azji Zachodniej? I dlaczego Gruzję uznaje się za europejskie państwo, natomiast sąsiednią Armenię czy Azerbejdżan już za azjatyckie? Tego rodzaju rozterki mogą zaprzątać głowy geografów, jednak dla samych mieszkańców Kaukazu mają one niewielkie znaczenie, ponieważ martwią się innymi, znacznie poważniejszymi problemami, takimi jak rywalizacja pomiędzy NATO i Rosją (a dawniej ZSRR), gdyż właśnie na Kaukazie przebiega granica pomiędzy strefami wpływów tych dwóch sił. Tarcia na linii NATO-Rosja uwidaczniają się zwłaszcza w kontekście Gruzji, która jako jedyna z regionu postawiła na prozachodnią kartę, co m.in. doprowadziło w 2008 roku do przegranej wojny z Rosją o Osetię Południową. Do tego dochodzą interesy dość niezależnego Iranu, który bacznie przygląda się sytuacji w Azerbejdżanie.

Gruzja leży jeszcze w Europie Wschodniej, czy też w Azji Zachodniej? I dlaczego Gruzję uznaje się za europejskie państwo, natomiast sąsiednią Armenię czy Azerbejdżan już za azjatyckie?

 

2


Jednak NATO nie jest przecież całkowicie jednolite i spójne jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Więc równie dobrze można przedstawić inną, podobną grafikę, ukazującą wpływy Turcji. Turcji, która dziś być może nie gra pierwszorzędnej roli, jeśli chodzi o grę o kontrolowanie Zakaukazia jednak w przeszłości region ten znajdował się w strefie wpływów Imperium Osmańskiego. Dla Ankary, Gruzja i Armenia zawsze stanowiły i stanowią pewnego rodzaju poduszkę powietrzną, zabezpieczenie przed inwazją Moskwy.

 

3


Obie mapki jasno pokazują, że omawiana przestrzeń to tak naprawdę front lub strefa zgniotu dla największych sił polityczno-militarnych na świecie. Dla Rosjan to właśnie przez Kaukaz wiedzie lądowa droga na Bliski Wschód i do Iranu. Z kolei dla Turków i Irańczyków Zakaukazie zawsze było naturalną osłoną przed inwazją ze strony Moskwy. Jednocześnie region ten, z uwagi na górzysty, trudny do przebycia teren (nie tylko z północy na południe, ale i ze wschodu na zachód), był również często dzielony pomiędzy wpływy Osmanów i Persów (a wcześniej między Cesarstwem Wschodniorzymskim i jego przeciwnikami).

 

4

Jednak front nie przebiega tylko na płaszczyźnie politycznej, ale i religijnej oraz kulturowej.
Kaukaz Południowy jest również granicą między kulturą zachodu, a wschodu. To tutaj Cesarstwo Wschodniorzymskie (Bizancjum) miało ustalone północno-wschodnie granice. W skład których wchodziła m.in. Gruzja (której w niniejszym wpisie nie poświęcę jednak wiele miejsca). To tutaj swoje granice ustalali: Aleksander Wielki, Rzymianie, Kalifat Islamski, a także imperia: Sasanidów, Abbasydów, Perskie, Timura, Osmańskie, a także Cesarstwo Rosyjskie.

Granica. To właściwa nazwa dla Kaukazu. Nawet z uwagi na topografię terenu wysokie i strome kaukaskie pasmo górskie (zwane Wielkim Kaukazem), ciągnące się od wschodu (od Morza Kaspijskiego) do zachodu (do Morza Czarnego) oddziela północ od południa niczym skalna ściana.

 

5


Ściana, której wysokość potrafi znacznie przekraczać pięć kilometrów nad poziomem morza (najwyższy szczyt Elbrus: 5642 m.n.p.m). Trudna do przebycia przeszkoda, ale i jednocześnie świetne geograficzne oparcie. Na przykład dla współczesnej Rosji, dla której góry Wielkiego Kaukazu są niczym stabilny podnóżek dla przednich łap moskiewskiego niedźwiedzia. Widać to dobrze na mapie topograficznej terenu:

 

6


Powyższa grafika wyjaśnia poniekąd, dlaczego narody gruziński i ormiański potrafiły przetrwać i zachować swoją tożsamość kulturową i religijną (prawosławie) przez tysiące lat. Pomimo ciągłego nacisku politycznego, kulturowego i religijnego ze strony często znacznie potężniejszych sąsiadów. Gruzini i Ormianie budowali swoje państwowości jeszcze za czasów starożytnych. Potrafili zachować niezależność, pomimo podbicia przez Rzymian, najazdu Mongołów, Persów i Turków. Armenię uznaje się za najstarsze państwo chrześcijańskie na świecie, które pozostało takim do dziś (choć Gruzja niewiele ustępuje w tym względzie). Przez ten czas Turcy zdołali np. całkowicie wyprzeć z terytorium Azji Mniejszej Greków (którzy w praktyce tworzyli przecież Cesarstwo Wschodniorzymskie i gęsto zaludniali wybrzeża Anatolii). Wieki islamizacji (pokojowej, bądź zbrojnej) sprawiły, że na północ od gór Wielkiego Kaukazu zamieszkują ludy muzułmańskie. Podobnie jest w kierunku południowym od regionu. Ponadto również Azerowie zamieszkujący Nizinę Kurańską wyznają w olbrzymiej większości szyizm.

Tymczasem skupieni wokół Niziny Kolchidzkiej Gruzini i zamieszkujący Wyżynę Armeńską Ormianie zdołali przetrwać wszelkie przeciwności historii i dziś mogą cieszyć się własnymi państwami. Osłoniętymi od północy pasmem górskim Wielkiego Kaukazu, a od południa Górami Pontyjskimi ciągnącymi się wzdłuż południowego wybrzeża Morza Czarnego i Małym Kaukazem oraz Wyżyną Armeńską, które osłaniają południe Zakaukazia aż po Morze Kaspijskie. Wszystkie te pasma górskie są niezwykle wysokie (najwyższe szczyty znajdują się na wysokości przekraczającej 5 tys. m.n.p.m.) i trudne do przebycia. Do dziś, pomijając drogę wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego, Rosję i Gruzję łączą tylko dwie położone na historycznych szlakach drogi górskie. Pomiędzy Rosją, a Azerbejdżanem, takiego połączenia (przez góry Wielkiego Kaukazu) już nie ma wcale. Jedyna droga z północy do Baku wiedzie wybrzeżem Morza Kaspijskiego. Komunikacja lądowa pomiędzy północnymi a południowymi stokami Kaukazu nie uległa zmianie od tysięcy lat. I niezmiennie odbywa się tymi samymi pięcioma szlakami.

Jeśli chodzi o połączenia Zakaukazia (czyli de facto regionu położonego na południowej stronie gór Wielkiego Kaukazu) z Anatolią i Bliskim Wschodem czy Iranem, współcześnie jest nieco lepiej. Poprzecinana wąwozami i dolinami Wyżyna Armeńska nie stanowi może przeszkody nie do przebycia, jednak i tak sprzyjała zawsze autochtonom w obronie, w utrzymaniu własnej kultury, zwyczajów i religii. Zwłaszcza, że najłatwiejsze do pokonania szlaki przez Wielki Kaukaz (w kierunkach północ-południe) wiodą wybrzeżami mórz. I również z uwagi na to, że Przedkaukazie i położone dalej na północ tereny nigdy nie były ani specjalnie gęsto zaludnione, ani bogate. Przedstawiciele starych cywilizacji Bliskiego Wschodu czy Turcy nigdy nie garnęli się do ekspansji w kierunku stepów i nizinnego pustkowia (jak już, to dążyli do zdobycia kontroli nad wybrzeżami morskimi).

Zupełnie inaczej sprawa wygląda, jeśli chodzi o połączenie pomiędzy wschodem a zachodem regionu. Zakaukazie jest dobrze skomunikowane na linii wschód-zachód przede wszystkim dzięki rzecze Kura (i jej dopływowi – Araks), która wypływa z gór Anatolii Wschodniej, a która przepływając przez stolicę Gruzji – Tbilisi – zmierza aż do Morza Kaspijskiego. Inną ważną rzeką jest Rioni która łączy drugie największe miasto Gruzji – Kutaisi z Morzem Czarnym. Oba cieki płyną wzdłuż nizin wciśniętych pomiędzy Wielkim Kaukazem, a Górami Pontyjskimi i Małym Kaukazem.

 

7


To wszystko sprawia, że graniczny teren Zakaukazia był i jest przyjazny do zamieszkiwania, sprzyja rozwojowi i obronie budowanej lokalnej cywilizacji. Zwłaszcza Gruzini posiadali świetne warunki do rozwoju z uwagi na dobrze nawodnione tereny Niziny Kolchidzkiej i bogate złoża naturalne (złoto). Ormianie z kolei budowali swoją cywilizację w górach Wyżyny Armeńskiej, nieopodal największego jeziora Kaukazu – Sewan, a także na Nizinie Kurańskiej, z której jednak zostali wyparci.

Tymczasem ewentualni agresorzy, by podbić ludy miejscowe, musieli w pierwszej kolejności pokonać wysokie góry. Z kolei brak głównych szlaków handlowych, a także bezcelowość ekspansji na północ od Wielkiego Kaukazu sprawiały, że migracja nowej ludności na tereny dzisiejszej Gruzji i Armenii była niewielka. Każde imperium, które podbijało zakaukaskich górali, wolało powierzyć im rolę strażnika swojej nowej granicy, zamiast inwestować czas i środki w budowę własnej infrastruktury i osiedli na położonych za górami rubieżach.

Nieco inaczej wyglądało to jedynie na wybrzeżach morskich. Nad Morzem Czarnym osady swoje zakładali Grecy, z kolei wybrzeża Morza Kaspijskiego były zasiedlane kolejno przez Greków, ludy tureckie, Mongołów, Arabów, Persów i wreszcie Rosjan. Głównie z uwagi na to, że wiódł tędy najłatwiejszy do pokonania szlak omijający Kaukaz i okrążający Morze Kaspijskie (które stało się szybko niemal wewnętrznym morzem dla ludów tureckich). Pierwotni mieszkańcy wschodniego Zakaukazia – Ormianie , jak pisałem wcześniej, utrzymali swoją dominację kulturową jedynie na trudno dostępnych, górskich terenach. Tymczasem znaczną część Niziny Kurańskiej zasiedlili przedstawiciele ludów z Azji Środkowej.

 

[...]

Krzysztof Wojczal

Czytany 32 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.