środa, 12 wrzesień 2018 22:38

Surowcowa niepodległość

Napisał

Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości warto zastanowić się, czy jesteśmy krajem niepodległym? Pod względem politycznym nie ulega to wątpliwości. Czy niepodległość polityczna jest wystarczająca? Czy nie powinna ona gwarantować taką samą niepodległość we wszystkich innych dziedzinach?

Tak jednak nie jest. Wystarczy zapoznać się z relacjami mediów na temat stanu służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, czy też nauki polskiej. Pozostawiając działy te odpowiedzialnym za to politykom, przyjrzyjmy się krajowemu górnictwu. Po to, aby nie omawiać całości jego problemów, wystarczy zainteresować się pełnymi zachwytu informacjami o kanadyjskiej ofensywie zagospodarowania polskich złóż cynku i ołowiu.

Bezpańskie złoża

Śląsko-krakowskie górnictwo rud cynkowo-ołowiowych w powszechnej świadomości prawie nie istnieje. Kiedyś nie miało to żadnego znaczenia. Od czasów średniowiecza dbali o nie poszczególni władcy, gdyż przynosiło im to znaczne dochody. Domieszki odzyskiwanego srebra dopełniały zyski płynące z eksploatacji tych złóż. Ich występowanie w okręgu chrzanowsko – olkuskim już od powierzchni ziemi od samego początku ułatwiało ich eksploatację. Teraz trzeba było zejść do złoża znajdującego się prawie 200 metrów niżej. Dotychczas eksploatację rud cynkowo-ołowiowych w tym zagłębiu prowadzono w trzech kopalniach „Orzeł Biały”, „Bolesław” i „Pomorzany”. Dwie pierwsze wyczerpały już swoje zasoby, a trzecia z nich jest w stanie likwidacji.

W ten sposób historyczne polskie górnictwo cynkowo-ołowiowe miało zakończyć swoją działalność. Trzeba było budować nowe kopalnie, gdyż zasobów rudy nie brakowało. Zabrakło do tego przekonania nie tylko, co do opłacalności nowej kopalni, ale przede wszystkim do samego górnictwa, jako przemysłu przestarzałego, nieefektywnego, niszczącego i zanieczyszczającego środowisko. Takie stanowisko jest wyrażane przez gospodarza tych zasobów jakim jest Ministerstwo Środowiska. Z natury rzeczy jego priorytetem nie jest górnictwo, wręcz przeciwnie, jest nim najmniej zainteresowane. Ministerstwo Energetyki zarządzające górnictwem nie może sobie poradzić z węglem kamiennym i rudami miedzi, dlatego nie chce brać na siebie nowego kłopotu. I w ten sposób, jedne z największych na świecie złóż cynkowo-ołowiowych pozostały bezpańskie i pozostawione same sobie.

 

Ministerstwo Energetyki zarządzające górnictwem nie może sobie poradzić z węglem kamiennym i rudami miedzi, dlatego nie chce brać na siebie nowego kłopotu. W ten sposób, jedne z największych na świecie złóż cynkowo-ołowiowych pozostały bezpańskie i pozostawione same sobie.

 

Manipulacje zasobami

            Ponieważ biznes nie znosi pustki, nie trzeba było długo czekać, a po złoża te aż zza oceanu zgłosili się… Kanadyjczycy. Na początku listopada 2013 r. media podały wiadomość, że kanadyjska spółka Rathdowney Resources zamierza uruchomić na Śląsku kopalnię cynku i ołowiu. Zainwestuje w tym celu około 200 – 300 milionów dolarów. Uzyskany surowiec ma być sprzedawany do Chin i do Indii, czyli do najszybciej rozwijających się obecnie krajów, które z całego świata sprowadzają do siebie potrzebne im metale.

Okazuje się, że w przeciwieństwie do miedzi cynk i ołów choć mniej wartościowe, będą coraz bardziej towarem deficytowym. Ich złoża są rzadkie, trudno dostępne i przede wszystkim niewielkie. Pod tym względem polskie złoża cynku i ołowiu należą do największych na naszym globie! Piszą o tym zarówno krajowe, jak i zagraniczne periodyki górnicze. Nasze złoże występuje w pasie o długości ok. 40 km i szerokości ok. 10 km. Według szacunków naukowców z AGH jego zasoby oceniane są na około 500 milionów ton rudy. Pod tym względem istniejąca formalna statystyka Ministerstwa Środowiska zainteresowanych inwestycjami w tym górnictwie wprowadza w błąd podając rzeczywiste i udokumentowane zasoby rud cynku i ołowiu w skali około 85 milionów ton oraz 420 milionów ton pozabilansowych, czyli nieopłacalnych dla ich wydobycia.

Jeszcze kilka lat temu tych zasobów było dwa razy tyle w tych samych rządowych dokumentach. Co się stało? Ano rudy tlenkowe w ogóle skreślono z ewidencji jako nie nadające się do hutniczego odzyskiwania z nich metalu. Teraz zamierza się ten błąd naprawić. Łatwo to powiedzieć, ale przez tego rodzaju manipulacje uzyskuje się opinię, że w złoża te nie warto inwestować. W sprawozdaniach ujęto tylko te fragmenty złoża dla którego sporządzono odpowiednie dokumentacje. Jednak naturalne złoże zalega daleko dalej nie licząc się ze sporządzonymi dokumentami, z czego świetnie zdają sobie sprawę zagraniczni inwestorzy. Zasobów jest wielokrotnie więcej i znacznie bogatszych tyle, tylko, że nie udokumentowanych.

 

W przeciwieństwie do miedzi cynk i ołów choć mniej wartościowe, będą coraz bardziej towarem deficytowym. Ich złoża są rzadkie, trudno dostępne i przede wszystkim niewielkie. Pod tym względem polskie złoża cynku i ołowiu należą do największych na naszym globie.

 

Projekt Olza

Zrobiła to za nas kanadyjska spółka, która badania polskich złóż cynku i ołowiu nazwała projektem „Olza”. Już po odwierceniu pierwszych 20 otworów doszła ona do wniosku, że ma przed sobą niesłychane bogactwo. Zawartość metalu w rudzie dochodzi do 10 procent, a srebra do 68 gram na tonę. Od 2011 roku odwiercono 225 otworów o łącznym metrażu 28 813 m. Cały projekt przewiduje wykonanie 1285 otworów. Jak na razie udokumentowano 21 milionów ton rudy o średniej zawartości cynku i ołowiu 7,5 procenta. Na tej bazie ma powstać nowa kopalnia, której wydobycie będzie prowadzone przez około 20 lat. Nadal trwają intensywne prace na trzech koncesjach Zawiercie, Rokitno i Chechło o łącznej powierzchni 150 kilometrów kwadratowych. Wszystko to dzieje się przy bezpośrednim zatrudnieniu 30 osób! Liczne spotkania firmy z mieszkańcami, wyjaśnienie na czym projekt polega powodują, że nie ma protestów i sprzeciwów dla jego realizacji. Firma przekazuje też liczne dotacje na cele społeczne miejscowej ludności.

[...]

Adam Maksymowicz

Czytany 18 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.