środa, 26 czerwiec 2019 12:36

HARACZ DLA ŻYDÓW A REALPOLITIK

Napisane przez

Wyobraźmy sobie, że w 1939 roku polski rząd, obawiając się, że militarny konflikt z III Rzeszą doprowadzi do klęski i zniszczenia państwa, rozpoczyna tajne pertraktacje dotyczące niemieckich roszczeń wobec Polski. Jaka mogłaby być reakcja patriotycznie nastawionych kręgów? Prawdopodobnie władze oskarżono by o zdradę polskich interesów i oddawanie kraju Niemcom. Jednocześnie domagano by się twardego oporu dokładnie w takiej wersji, jaką polski rząd faktycznie zaprezentował, buńczucznie ogłaszając, że nie odda ani guzika tuż przed tym, jak oddał cały kraj.

Stanisław Michalkiewicz powiedział, że możliwość żydowskiej okupacji kraju, związana z realizacją roszczeń żydowskich dotyczących mienia bezspadkowego, jest największym zagrożeniem dla naszego kraju od roku 1939. Być może to prawda. Wiemy wszelako, że nasza klęska w 1939 roku - a także wcześniejsze klęski powstańcze i późniejsze rozczarowania związane ze „zdradą” aliantów, wskutek której wylądowaliśmy w obozie sowieckim - wynikają z nieumiejętności realnej oceny sytuacji i układu sił. Polacy rzucali się do walki wtedy, kiedy należało czekać na korzystne okazje, tworzyli sojusze na podstawie irracjonalnych sympatii i antypatii, kierując się emocjami, a nie rozsądkiem. Czy w świetle tej wiedzy możemy realnie ocenić zagrożenie ze strony wspieranej przez USA diaspory żydowskiej i Izraela?

Podobnie jak stawiający żądania w 1939 roku Niemcy, Izrael dysponuje odpowiednią siłą, aby przeforsować swoje roszczenia. Działanie polityków żydowskich ma znamiona zwykłego wymuszenia: dajcie nam to i to, bo jeśli nie, zrobimy wam to i tamto.

Podobnie jak stawiający żądania w 1939 roku Niemcy, Izrael dysponuje odpowiednią siłą, aby przeforsować swoje roszczenia. Działanie polityków żydowskich ma znamiona zwykłego wymuszenia: dajcie nam to i to, bo jeśli nie, zrobimy wam to i tamto. Jeśli weźmiemy pod uwagę siłę lobby żydowskiego w USA, które – jak stwierdził Buchanan – jest w zasadzie terytorium okupowanym przez Izrael – nie powinniśmy mieć wątpliwości, że amerykańskie imperium poprzez każde żądanie Żydów, nawet takie, które będzie sprzeczne z jego polityką. Widać to po zaangażowaniu USA na Bliskim Wschodzie w konflikty, które z punktu widzenia interesów amerykańskich nie były konieczne, a wręcz stały się balastem. Nie ma zatem wątpliwości, że żydowski ogon może machnąć amerykańskim psem, jak mu się podoba i jeśli zechce, poszczuje tego psa nawet na jego sojuszników.

Nie chodzi tu oczywiście o groźny militarne, ale o zmuszenie danego kraju do podporządkowania się innymi środkami, przede wszystkim gospodarczymi. Biorąc pod uwagę niesamodzielność polskiej gospodarki i zależność polskiego systemu finansowego od czynników zewnętrznych, nietrudno wyobrazić sobie, jakie to środki mogą być. Wystarczy spojrzeć na to, co stało się w ostatnim czasie w Turcji – nagłe załamanie się waluty tureckiej, gwałtowny spadek PKB i powszechny kryzys. Jest oczywiste, że nie ma w tym przypadku, podobnie jak nie były przypadkowe kryzysy w Japonii w latach 80. czy na Dalekim Wschodzie w latach 90. Światowy system finansowym wciąż podporządkowany jest USA i ekonomiczne „wysadzenie w powietrze” nieposłusznego kraju jest jednym ze sposobów uprawiania przez Amerykanów polityki międzynarodowej. Nie ma w tym nic dziwnego – imperium stosuje takie narzędzia, jakie ma i jakie są w danym momencie wygodne.

 

Domaganie się pieniędzy jest normalną praktyką diaspory żydowskiej i państwa Izrael. Można powiedzieć, że Żydzi, kiedy nie żyją z lichwy, żyją z wymuszeń.

Domaganie się pieniędzy jest normalną praktyką diaspory żydowskiej i państwa Izrael. Można powiedzieć, że Żydzi, kiedy nie żyją z lichwy, żyją z wymuszeń. Jeśli stawiają wobec kogoś żądania, to nie są to tylko werbalne groźby, ale żądania połączone z groźbą użycia siły, zazwyczaj ekonomicznej. Przez dekady Niemcy spłacali swoje zobowiązania wobec Żydów wynikające z II wojny światowej, dalece przekraczające faktyczne straty materialne poniesione przez naród żydowski. Czy mogły tego nie robić? Nie mogły. W 1995 roku Żydzi stwierdzili, że w szwajcarskich bankach znajdują się pieniądze należące rzekomo do zamordowanych w czasie II wojny Żydów, szacując tę kwotę z odsetkami na 9,5 miliarda dolarów. Szwajcaria jest państwem neutralnym, silnym i autonomicznym, nie musi bać się ataku ekonomicznego, ale mimo to ugięła się pod presją i ostatecznie zapłaciła ponad miliard dolarów haraczu. Czy mogła tego nie zrobić? Najwyraźniej nie mogła. Takich wypadków było więcej.

Od 2018 roku trwa skoordynowana akcja środowisk żydowskich przy wsparciu rządu USA w celu wymuszenia haraczu na państwach europejskich, a przede wszystkim Polsce. Szacuje się, że haracz ten ma wynieść od 60 do 230 miliardów dolarów, czyli dużo więcej niż w wypadku Szwajcarii. Powstaje pytanie: czy Polska może nie zapłacić haraczu?

Z obiektywnego punktu widzenia jasno widać, że sytuacja ta jest skrajnie niesprawiedliwa. Żydowskie roszczenia nie mają żadnych podstaw prawnych i opierają się na rasistowskiej doktrynie dziedziczenia przez krew, na dodatek kwoty związane z tym dziedzictwem są wyssane z palca. Wybranie Polski na obiekt ataku wynika z tradycyjnego wśród Żydów (a zwłaszcza tzw. litwaków) antypolonizmu oraz realnej oceny sytuacji: Polska jest słaba, potulna wobec USA, więc trzeba to wykorzystać i wyrwać z niej ile się da. To oczywiste. Ale oczywiste jest też, że polityka międzynarodowa nie jest i nigdy nie była sprawiedliwa, wygrywa ten, kto ma siłę, a nie rację. Polska być może ma rację, ale wspierani przez Amerykanów Żydzi mają siłę i nie zawahają się z niej skorzystać. Można nawet podejrzewać, że w nieoficjalnych rozmowach przedstawili sytuację w formie prostej alternatywy: albo dacie nam pieniądze, albo wysadzimy was ekonomicznie i finansowo w powietrze. Nie wiadomo, jakich gróźb użyli, aby postraszyć Szwajcarów, ale skoro zadziałały one na nich, powinniśmy wziąć to pod uwagę. Co może nas czekać w wypadku niespełnienia żądań? Można snuć przypuszczenia. Przebieg wypadków może być następujący: nagły spadek wartości złotówki, doprowadzenie do sytuacji, w której dolar będzie kosztował, powiedzmy, 20 złotych, co automatycznie doprowadzi do kryzysu gospodarczego, którego efektem może być jakiś Majdan i wepchnięcie Polski na ścieżkę zdrowia, którą przeszła już Ukraina. Ta ostatnia jest prostym dowodem na to, że wystarczy kilka lat, aby zniszczyć wielki i ludny kraj, jeśli jst to w interesie mocarstw.

 

cd w numerze

przycisk

Wyświetlony 71 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.