poniedziałek, 25 styczeń 2010 22:16

Bojkot

Napisane przez
Gdyby ktoś ? sądząc po potocznej obserwacji, że przestępcy nie przestrzegają prawa, wnioskował o zawieszenie kodeksu karnego ? byłby niewątpliwie uważany za niepoczytalnego. Tymczasem rząd zdecydował, że można zlikwidować abonament radiowo-telewizyjny, skoro ludzie (a szczególnie instytucje) niechętnie go płacą. Wcześniejsza zapowiedź D. Tuska takiego oryginalnego posunięcia jeszcze bardziej rozdyscyplinowała abonentów, podkopując byt mediów publicznych. Tym samym ? ?wyzwoleni? z opłat (nb. bez pytania ich o zdanie) ? równocześnie zostali pozbawieni obywatelskich praw do mediów. Z drugiej strony ? czyżby za rządów PO-PSL społeczeństwo aż tak zubożało, że polska rodzina nie jest w stanie uiścić kilkunastu złotych miesięcznie?


Bezradność państwa w ściąganiu abonamentu mogłaby nawet wzruszać, gdyby nie była pretekstem do minimalizowania mediów publicznych, co sprzyja (przejęcie reklam) nadawcom komercyjnym, lansującym PO. Niemniej dogorywające media publiczne nie pójdą zapewne pod młotek, gdyż ich nabywca mógłby zagrozić TVN i Polsatowi. W końcu niech sobie będą (mimo kłopotów z finansowaniem i zarządzaniem, aranżowanych przez rząd) ? bo są anty-PIS-owskie.

Wiodąca partia sondażowa jest tak konsekwentna w swych poczynaniach, że stawia na szali swój wizerunek, gdy Program II Polskiego Radia zawiesza emisję w proteście przeciwko brakowi funduszy. Coś takiego nie dzieje się w cywilizowanych państwach, ale w kraju PO-demokracji, i owszem ? gdzie interes partyjny jest nad dobrem wspólnym. Wobec tak prymitywnego zamachu na media publiczne protestuje nawet OBWE, ale rządzący za nic sobie mają taki obciach.

Gdy w tej sytuacji środowisko ?GW? zaproponowało bojkot TVP (choć nie precyzowało, czy łącznie z seansami nienawiści T. Lisa), gdy funkcje p.o. prezesa pełnił P. Farfał, nazywając go neonazistą ? to wygląda to co najmniej groteskowo. Bo przecież nigdy nie przeszkadzało im, gdy w mediach publicznych dominowali postkomuniści i kolaboranci stanu wojennego, kolejne pokolenia agentury i nomenklatury. I teraz też nie bojkotują wiodącej partii sondażowej, która deklarując ?wspieranie społeczeństwa obywatelskiego i kultury demokratycznej? ? zamachnęła się na media publiczne.

Twórcy
Stoimy przed wyborem, którym gangsterom dać TVP ? oświadczył J. Palikot po dwóch nieudanych próbach ustawowego zawłaszczenia mediów publicznych. A przecież to PO gardłowała za ich odpolitycznieniem i odpartyjnieniem. Teraz chce je rozdawać, przy okazji zamachując się na KRRiTV. Jeżeli nie twórcy mają zająć się mediami publicznymi, to kto ? pytają retorycznie przedstawiciele środowisk twórczych na łamach ?GW?, nie zważając na rozbrajającą szczerość poselskiej wypowiedzi. Wspierają ich publicyści wspomnianej gazety. PO powinna przecież rozumieć, że przekazanie mediów ?twórcom i fachowcom? leży w jej interesie.

Chociaż TVP ogranicza działalność emisyjną (mniejsze wpływy abonamentowe), to twórców (szerokie środowisko ?GW?) szczególnie oburza zawieszenie emisji programu w języku ukraińskim. Autorzy listu otwartego mają pretensje do TVP, a nie do rządu czy niepłacących abonamentu. Nie apelują natomiast do mniejszości ukraińskiej, by organizowała fundusze na swoje programy, co byłoby myśleniem właściwym dla społeczeństwa obywatelskiego. W innym liście twórcy głoszą, że media publiczne są własnością obywateli. Co prawda, to prawda, ale czy to obywatele wybrali twórców, by reprezentowali ich interesy? Praktyka wydaje się sugerować, że abonenci mają już dość finansowania produkcji twórców. Ci zaś (niezrażeni) postanowili bronić radiowej ?Trójki?, której ponoć zagraża PiS (nie interesuje ich, że ?Jedynką? rządzi SLD). Jednak to nie wyczerpuje ich ambicji. Założyli Komitet Obywatelski Mediów Publicznych, przygotowują projekt ustawy medialnej. Chcą przejąć kompetencje KRRiTV, choć to organ konstytucyjny.

(...)
Czytany 1742 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.