×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
poniedziałek, 25 styczeń 2010 22:46

Co nas czeka w 2010 roku?

Napisane przez
W nowym roku sytuacja społeczno-gospodarcza w Polsce, mówiąc ogólnie, pogorszy się: wzrosną m.in. obciążenia podatkowe, zwiększy się ilość bezrobotnych, nastąpi dalsza degradacja publicznej służby zdrowia. To konsekwencje obecnego stanu państwa. Sposób, w jaki rząd poradzi sobie z czekającymi go coraz większymi problemami do rozwiązania, m.in. reformą finansów publicznych, będzie miał wpływ decydujący na wyniki czekających nas w tym roku wyborów prezydenckich i samorządowych.


Służba zdrowia
Problemy w służbie zdrowia nie były jeszcze tak dotkliwe jak pod koniec ub.r. Od wielu miesięcy ilość i długość kolejek do podstawowych świadczeń medycznych wydłużała się i biła wszelkie rekordy. Już w październiku dyrekcje szpitali, z braku finansowania przez NFZ tzw. nadwykonań, wstrzymały przyjmowanie pacjentów. Odwoływano uzgodnione już z pacjentami terminy operacji. Zapomina się, że ludzie chorują bez względu na to, czy skończył się w NFZ limit pieniędzy na dany rok.

Ilość środków przeznaczonych w budżecie państwa na służbę zdrowia w 2010 nie jest większa niż w ub.r. Uwzględniając jednak dotychczasowe efekty pracy minister Ewy Kopacz, nieoszacowany budżet, inflację, a także koszty leczenia pacjentów przesuniętych z 2009 r. z powodu ?nadwykonań?, odmowy przyjęć do zabiegów mogą się w nowym roku powtórzyć dużo wcześniej, już we wrześniu. Należy się także liczyć ze wzrostem cen lekarstw, gdyż brakujące 1,5 mld zł rząd zabrał z dofinansowania lekarstw.

Bezrobocie
Na koniec listopada ub.r. bezrobocie wzrosło do 11,4%. Martwić może szczególnie wzrost bezrobocia o 42% wśród młodych do 25 roku życia, do ponad 400 tysięcy. Największe problemy ze znalezieniem zatrudnienia mają młodzi tuż po studiach. Oznacza to, że kolejne roczniki młodzieży będą zmuszone do wyjazdu z kraju. Gdyby nawet sprawdziły się optymistyczne prognozy rządu, a PKB w 2010 r. wzrósł do 2%, nie poprawi to sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie w br. wzrośnie o 2?2,5 %. To około 500 tys. nowych ludzi bez pracy Zdaniem specjalistów, bezrobocie będzie rosło, dopóki wzrost gospodarczy będzie poniżej 4%.

Deficyt budżetowy
W 2009 r. deficyt państwa przekroczył barierę 3% PKB i wzrósł do 5% (rząd planował 18 mld, było 27 mld). Komisja Europejska już zapowiedziała wszczęcie wobec Polski tzw. Procedury nadmiernego deficytu ? żądanie, pod groźbą nałożenia sankcji finansowych, wykonania działań zmniejszających deficyt (m.in. zamrożenia płac w sferze budżetowej). Według prognoz ekonomistów deficyt państwa zwiększy się jeszcze bardziej, co najmniej do 6% PKB (rząd planuje 52 mld zł, może być nawet 100 mld na koniec roku). Sfinansowaniem deficytu, tzn. wydatków, na które państwo nie ma pokrycia, obciążeni zostaniemy wszyscy ? w formie dodatkowych podatków i spłaty kolejnych kredytów zaciągniętych przez państwo.

Dług publiczny
Mówiąc o zadłużeniu państwa, nie można zapominać o narastającym lawinowo długu publicznym, mylonym niekiedy z deficytem budżetowym. Dług publiczny to wartość zadłużenia (zobowiązań państwa) wymaganego do zapłacenia przez całe społeczeństwo przez wiele najbliższych lat. Jest to zadłużenie na koszt społeczeństwa wszystkich podmiotów sektora finansów publicznych: administracji rządowej i samorządowej, sądów, państwowych szkół wyższych, ZUS, KRUS, NFZ i długów zagranicznych),. Oficjalnie dług publiczny w relacji do PKB wynosi około 50%. Jak twierdzi Paweł Dobrowolski, ekspert z Instytutu Sobieskiego i autor raportu ?Wysokość długu publicznego Polski?, prawdziwe zadłużenie publiczne wynosi co najmniej 200% PKB. Na początku 2009 r. dług ten wynosił 583,9 mld zł. W przeliczeniu na osobę, każdy z nas ma do zapłaty 70-80 tys. zł za długi już zaciągnięte przez państwo. Rodzina czteroosobowa ma więc do zapłaty około 300 tys. zł. Długi te spłacać będą jeszcze nasze wnuki.

Według ostatnich prognoz, dług publiczny ma w 2010 r. wzrosnąć o kolejne 100 mld zł. Jeżeli to się sprawdzi, może być podobnie jak w Grecji ? katastrofa finansów publicznych.

(...)
Czytany 2002 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.