środa, 29 wrzesień 2010 13:34

W służbie Bogu, Ojczyźnie i literaturze

Napisane przez

Postać Aleksandra Jełowickiego jest jak gdyby miniaturą Wielkiej Emigracji. Był powstańcem i politykiem; pisarzem, tłumaczem i wydawcą, a wreszcie księdzem. Mickiewiczowi świadkował na ślubie, Chopina spowiadał przed śmiercią; przez całe życie pozostawał jedną z najważniejszych postaci środowiska emigracyjnego ? zarazem jednak, jedną z najmniej znanych.

 

Urodzony w roku 1804 w Hubniku na Podolu Aleksander Jełowicki studiował filozofię w Krakowie i Warszawie. Już będąc studentem, dał się poznać jako utalentowany pisarz, a wkrótce potem zajął się tłumaczeniem literatury francuskiej. Brał udział w nieszczęsnym powstaniu listopadowym, został nawet przez władze powstańcze odznaczony orderem Virtuti Militari. W roku 1831 został posłem na sejm. Wkrótce po upadku powstania udał się do Francji, gdzie miał się zebrać emigracyjny sejm. Część tej podróży odbył wspólnie z Mickiewiczem, z którym zaprzyjaźnił się. W Paryżu nie tylko był świadkiem na ślubie poety z Celiną Szymanowską, ale także stał się jego mecenasem. Własnym kosztem wydawał jego dzieła, w tym Pana Tadeusza. Sam Mickiewicz zabiegał zresztą o to ? co wspominał w liście do Władysława Mickiewicza przyjaciel poety, Józef Bohdan Zaleski: Adam w przeczuciu wieszczym, że mu Bóg pomoże skończyć szczęśliwie poemat, z dawien dawna upatrzył był i zamówił dlań nakładcę. Aleksander Jełowicki, podówczas poseł hajsyński na sejm, podjął się od razu wydania. A więc nie Januszkiewiczowi, ale Jełowickiemu zawdzięcza Polska ?Pana Tadeusza?, to jest jego wydanie. Przy układach autor u swego nakładcy zawarował sobie, aby nie kto inny jak Bohdan Jański był jego płatnym korektorem.

Wydawca narodowej epopei stanął na wysokości zadania nie tylko pod względem edytorskim. Carscy agenci donieśli rosyjskim władzom o rewolucyjnej i szkodliwej treści Pana Tadeusza natychmiast po jego opublikowaniu w Paryżu. Od tego momentu na granicach Królestwa Polskiego ?polowano? na Ostatni zajazd ? Jełowicki był jednak dość sprytny. Tajny transport wysłał do Polski wcześniej ? opóźniając rozpowszechnianie poematu na rynku paryskim. Kiedy więc Rosjanie zamknęli (dla Pana Tadeusza) granice, dzieło znajdowało się już w Polsce.

Bogdan Jański

Józef Bogdan Zaleski wspomniał w swoim liście płatnego korektora pracującego przy Panu Tadeuszu. Bogdan Jański to szczególna postać Wielkiej Emigracji. Na stałe przyjechał do Paryża w roku 1831; będąc wtenczas niespełna dwudziestopięcioletnim zwolennikiem utopijnego socjalizmu, a jawnym wrogiem Kościoła. W Paryżu odmienił się jednak gruntownie, na przełomie roku 1834 i 1835 był już gorliwym katolikiem. Kto go skłonił do nawrócenia? Bez wątpienia kilku wybitnych intelektualistów francuskich, w tym późniejszy apostata, ks. Lamennais ? ale także Adam Mickiewicz, który wedle Feliksa Konecznego zrobił z Szawła Pawła. Sam Jański przyznawał, że wpływ Mickiewicza na niego był wielki: Mickiewicz przez przykład utwierdza mnie w moich [katolickich] opiniach. Wspólnie założyli Stowarzyszenie Braci Zjednoczonych, którego członkowie spotykali się w domu Mickiewicza co tydzień w piątek, po Mszy świętej ? dla wspólnej lektury Pisma Świętego oraz rozmów o Polsce. Ich hasło brzmiało: Służcie Bogu, Polacy ? a Bóg Polskę zbawi.

Powikłane były ówczesne żywoty! Oto w roku 1834 współautor nawrócenia Jańskiego, ks. Lamennais opublikował książeczkę Paroles d?un croyant, którą na język polski natychmiast przełożył (z pomocą Maurycego Mochnackiego) Aleksander Jełowicki, dając jej tytuł Słowa wieszcze księdza Lamenego. Tymczasem jednak papież Grzegorz XVI poświęcił tej książeczce specjalną encyklikę ? Singulari nos, w której napisał: Naszą apostolską władzą potępiamy tę książkę. Ponadto zarządzamy, że jest ona potępiona na zawsze. Deprawuje ona ludzi przez niegodziwe nadużywanie Słowa Bożego, aby rozłożyć więzy wszelkiego porządku społecznego i osłabić wszelką władzę. Wzbudza ona, sprzyja i wznieca bunty, zamieszki i rebelie w królestwach. Potępiamy tę książkę, ponieważ zawiera fałszywe, oszczercze i pochopne twierdzenia, które prowadzą do anarchii, które są sprzeczne ze Słowem Bożym, które są bezbożne, skandaliczne i błędne, i które Kościół już potępił.

Grupa Braci Zjednoczonych rozpadła się dość szybko. Różnice poglądów i temperamentów okazały się zbyt wielkie. Bogdan Jański, porzuciwszy ekscesy saint-simonizmu, stał się głośnym w Paryżu publicznym  pokutnikiem. Nazywano go ?apostołem emigracji?. Pomimo młodego wieku, cieszył się dużym szacunkiem, a wokół niego zaczęli gromadzić się uczniowie. Mickiewicz poszedł swoją drogą i w nowym stowarzyszeniu Jańskiego, Bractwie Służby Narodowej, nie uczestniczył już (choć do śmierci Jańskiego pozostawali przyjaciółmi). Pewnikiem nie odpowiadał mu ascetyczny charakter nowej grupy. Ta jednak rozwijała się ? a rychło przerodziła w prawdziwy zakon ? zmartwychwstańców (Congregatio a Resurrectione Domini Nostri Iesu Christi). Wspólnota powstała w lutym 1836 roku, a wkrótce potem kilku braci udało się na studia teologiczne do Rzymu; w roku 1841 przyjęli święcenia kapłańskie. Jańskiego wśród nich nie było ? do seminarium nie wstąpił razem z Semenenką i Kajsiewiczem; być może zrobiłby to później ? lecz zmarł w roku 1840 (obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny).

(...)

Czytany 2263 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.