×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
środa, 29 wrzesień 2010 15:13

Ciemna i jasna strona księżyca

Napisane przez

Homoseksualny aktywista wezwał władze w Londynie do stopniowej legalizacji pedofilii. W Meksyku wypuszczono z więzienia kobiety, które zamordowały swoje dzieci już po ich urodzeniu. Feministki utrzymują, że dokonały one? aborcji. To tylko dwie z serii przerażających informacji jakie obiegły świat w ciągu paru wrześniowych dni. Jednak z drugiej strony coraz wyraźniej widać przejawy walki z cywilizacją śmierci. Opór ekspansji cywilizacji śmierci napotykamy w miejscach, gdzie się tego nie spodziewamy.

 

Seks z dzieckiem prawem człowieka

Peter Tatchell zaapelował, by za osoby pełnoletnie seksualnie uznać młodzież w wieku 14 lat. W jego opinii taki zabieg ma? chronić dzieci przed pedofilią. Gejowski aktywista jest założycielem grupy ?OutRage!?, która ma największy wkład w obniżanie wieku pełnoletniości seksualnej na Wyspach. Już od ponad 20 lat lobbuje ona za coraz większą liberalizacją przepisów w tej dziedzinie. To za sprawą tego stowarzyszenia doszło najpierw do obniżenia tego wieku z 21 do 18 lat w 1994 roku, a następnie do lat 16 w roku 2000. Czy się wam to podoba, czy nie, wielu nastolatków swoje pierwsze doświadczenia seksualne przeżywa w wieku 14 lub 15 lat. ? napisał na portalu BigThink. Tatchell odrzuca również wzmacnianie idei, że młodzi ludzie poniżej 16. roku życia nie mają żadnych praw seksualnych, bowiem, każdy 14-latek jest w stanie podjąć racjonalną, rozsądną i moralnie zasadną decyzję w kwestii współżycia płciowego. Nie jest to pierwsza próba legalizacji pedofilii. Pisałem o tym już kiedyś w ?Gościu Niedzielnym? i poniżej pozwolę sobie przywołać fragment tego tekstu.

W Stanach Zjednoczonych istnieje organizacja NAMBLA, która domaga się takich samych praw dla pedofili, jakie mają homoseksualiści. Jej liderzy nawołują do zaprzestania prześladowań ludzi, którzy kochają ?małych chłopców?. W swoich ulotkach przekonują, że potępiają gwałty na dzieciach i chcą tylko prawa do seksu z dziećmi, które wyraziły na to zgodę. Organizacja jest wspierana przez skrajnie lewackie grupy, homoseksualistów i nawet znanych przedstawicieli alternatywnego establishmentu, w tym nieżyjącego już Alana Ginsberga, który przez polską prasę był przedstawiany jako wybitny lewicowy intelektualista. W Holandii boylovers mają nawet swoją partię ? Partię na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności, w skrócie PNVD, której przewodniczący Van der Berg publicznie podkreśla, że ma nadzieję, iż ruch pedofilów osiągnie taki sam sukces jak ruchy gejów, podkreślając, że jeszcze 60 lat temu homoseksualizm był nazywany sodomią, a dziś jest w pełni akceptowany. Berg lobbuje na rzecz obniżenia wieku dzieci, w którym mogłyby uprawiać legalnie seks, z 16 na 12 lat. Domaga się również by 16-latki mogły grać w filmach porno.

Trudno się dziwić, że współczesne ruchy lewackie nie widzą nic złego w uprawianiu seksu z dziećmi. W końcu guru wszystkich seksuologów, szarlatan Alfred Kinsley pisał: mimo bólu, płaczu i agresywnych reakcji chłopcom w wieku od dwóch miesięcy do 15 lat podobało się stymulowanie ich manualnie i oralnie. Swoje badania oparł na rozmowach przeprowadzonych z pedofilami, którzy opisywali mu reakcje swoich ofiar. Jego badania zostały oczywiście obalone przez wielu naukowców, ale jego wpływ na rozwój współczesnego libertynizmu jest porównywalny z wpływem porno-dzieł Markiza de Sade na ?perwersyjne zbrodnie? jakobinów. Pojawienie się dziecka jako podmiotu (czy raczej przedmiotu) zachowań seksualnych było związane z działalnością liderów pokolenia 68. Lewicowy publicysta amerykański Paul Berman w swej książce Władza i idealiści opisuje, dlaczego przywódca rewolty studenckiej w 1968 r. Daniel Cohn-Bendit porzucił działalność rewolucyjną i przez dwa lata kierował przedszkolem we Frankfurcie nad Menem. Do czego prowadziły takie eksperymenty z dziećmi, można się dowiedzieć ze wspomnień Klausa Rainera Röhla, byłego redaktora naczelnego pisma ?Konkret?, które w największym stopniu przygotowało grunt pod wybuch rewolty 1968 r. w Niemczech. Tak opisuje on nastroje panujące w swoim środowisku: po dalszej wnikliwej lekturze Wilhelma Reicha i Herberta Marcuse nikt nie zadowalał się polityczną indoktrynacją. Skoro własna seksualność była zmarnowana ? co przejawiało się na przykład w tym, że ktoś uparcie wierzył w romantyczną miłość albo wzbraniał się przed zerwaniem swego narzeczeństwa (?) ? to przynajmniej dzieci powinny być wychowane w duchu uwolnionego seksu. Także wczesne formy seksualizmu, jak faza analna, powinny być w pełni przeżywane przez dzieci. (?) Po fazie analnej dzieci powinny wejść możliwie wcześnie na następny stopień seksu i onanizować się publicznie. (?) Zatroskana matka zwróciła się do kolektywu z takimi słowami: ?Moje dziecko ma już cztery lata i nie potrafi się prawidłowo onanizować?.

(...)

Czytany 3124 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.