Nr 10/106, październik 2010 r.

Nr 10/106, październik 2010 r.

Stanisław Haller (1872-1940) W szerokiej świadomości historycznej mylony jest często z gen. Józefem Hallerem (1873-1960). Byli kuzynami, ale dokładne pokrewieństwo nie zostało ustalone. W r. 1941 władze polskie na uchodźstwie wiedziały, że w kampanii wrześniowej 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej i w związku z tym, po zawarciu układu Sikorski-Majski wskazano go jako kandydata na dowódcę Armii Polskiej w ZSRR. Sowieci stwierdzili, że nie mają żadnych informacji o generale, mimo że w kwietniu 1940 r. przewieziony został ze Starobielska do Charkowa i tam zamordowany. Stanisław Haller, syn Władysława, urodził się 26 kwietnia 1872 r. w Polance Hallera w powiecie podgórskim, w rodzinie ziemiańskiej. W r. 1892, po zdaniu egzaminów maturalnych w szkole realnej w Bielsku, wstąpił jako ochotnik do zawodowej szkoły oficerów rezerwy, a następnie do służby zawodowej. W latach 1894-1918 służył w armii austriackiej. W r. 1901 ukończył Wyższą…
środa, 29 wrzesień 2010 12:57

Wncenty Witos

Napisane przez
Trzydziestego pierwszego października 1945 r. zmarł w szpitalu oo. bonifratrów w Krakowie schorowany Wincenty Witos, były premier II Rzeczypospolitej, po przewrocie majowym lider antysanacyjnej opozycji. Umierał w zupełnie nowej, drastycznie zmienionej sytuacji politycznej Polski. Po okupacji niemieckiej nastało sowieckie ?wyzwolenie? oraz komunizm... Trudno było się w tym wszystkim od razu zorientować, nie tylko zwykłemu obywatelowi, lecz kardynałom Sapieże i Hlondowi, prof. Grabskiemu, a nawet samemu St. Mikołajczykowi, który w lipcu powrócił z londyńskiej emigracji i spotkał się z Witosem. Ten ostatni miał nie tylko słabe rozeznanie w nowych realiach geopolitycznych, lecz był skrajnie wyczerpany, przede wszystkim fizycznie.
środa, 29 wrzesień 2010 12:53

Sztuka mizantropii

Napisał
Przypadająca 21 września sto pięćdziesiąta rocznica śmierci Arthura Schopenhauera przeszła w Polsce właściwie bez echa. Dużo więcej uwagi temu urodzonemu w Gdańsku filozofowi poświęciło Japońskie Towarzystwo Schopenhauerowskie, ogłaszając konkurs literacki, w którym główna nagroda wynosi pięćset tysięcy jenów. Nie jest to szczególnie zawrotna suma (jakieś pięć i pół tysiąca dolarów), ale cieszy sam fakt, że ktoś chce ją wyłożyć za napisanie eseju o człowieku nieżyjącym już od półtora wieku.
środa, 29 wrzesień 2010 12:48

Dlaczego udał się Sierpień?

Napisane przez
Po długich latach nagłaśniania wersji historii opartej na niszczeniu lub ?zabetonowywaniu? archiwów, zamilczaniu działalności opozycyjnej środowisk nielewicowych, nagłaśniania rzekomych zasług dzieci funkcjonariuszy KPP i PPR ? coraz częściej przebijają się też świadectwa tych skazanych na zapomnienie. Należy do nich Andrzej Kołodziej, bez którego narodowy zryw w Sierpniu 1980 zakończyć się mógł całkowicie inaczej.
środa, 29 wrzesień 2010 12:39

NRD ? upadek

Napisał
Przez dziesięć wieków stan podziału był dla Niemiec stanem naturalnym. Poza, być może, przynależnością do Cesarstwa, trudno byłoby wskazać czynniki kształtujące świadomość wszechniemiecką. Podział Niemiec dokonany po II wojnie światowej pozornie mógł zatem uchodzić za przywrócenie swoistej normy, przejściowo zakłóconej w latach 1871-1945 uzurpacjami Hohenzollernów, republikanów i narodowych socjalistów. W tym duchu wypowiadali się również przedstawiciele polskiej prawicy, podkreślający, że Niemcy zjednoczone stają się niebezpieczne dla sąsiadów. Odmienne jednak były warunki, w jakich został dokonany powojenny podział ? sztuczny i narzucony przez okupantów. W połączeniu z księżycową gospodarką zaprowadzoną przez Sowietów między Odrą a Łabą i wobec rozpowszechnionego w świecie demokratycznym przesądu, że najlepsze państwo to państwo narodowe, krach Niemieckiej Republiki Demokratycznej był równoznaczny z podjęciem działań na rzecz zjednoczenia z Republiką Federalną. Te przełomowe miesiące (1989/90, a szczególnie marzec-październik 1990) opisuje w swojej najnowszej książce dr Tytus Jaskułowski, polski…
środa, 29 wrzesień 2010 12:15

Wkręcanie (artykuł niedrukowany)

Napisane przez
PO-lityka historyczna Hitlerowcy napadli na Polskę ? szczebiotały papugi medialne. Wybuchła wojna ? powiedział prezydent B. Komorowski. Upiorna wojna ? mówił premier D. Tusk. O ile papugi medialne mogą nie odróżniać Niemców od hitlerowców, wojny od eksterminacji, to wspomniani politycy chwalą się historycznym wykształceniem. O ile guasi-historyczne fantasmagorie związane z bitwą grunwaldzką, które uznaje za stosowne wydawać Narodowe Centrum Kultury, nie muszą mieć związku z realiami, to przecież ani polityczna poprawność, ani żądza pojednania polsko-niemieckiego nie powinna przesłaniać politykom faktów. A te są znane, choćby z przemówienia kanclerza A. Hitlera w dniu 22 VIII 1939 r.: Wydałem rozkaz zabijania bez litości (...) mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Tylko w ten sposób zdobędziemy potrzebną (...) przestrzeń życiową... Polska będzie wyludniona i zasiedlona Niemcami.
środa, 29 wrzesień 2010 12:04

Konieczne jest nowe otwarcie

Napisane przez
Po hucznych uroczystościach rocznic historycznych wydarzeń, jakimi przepełniony był 2009 rok, przyszła kolej na rocznice jeszcze bardziej szacowne, jak 90. rocznica Bitwy Warszawskiej, a teraz już tylko czapki z głów na okoliczność 30. rocznicy Powstania NSZZ Solidarność. Na z każdym dniem bardziej wpływowym Salonie24, jego właściciel, red. Igor Janke, opublikował płomienny apel, aby było to najwspanialsze polskie święto, i zadaje blogerom i komentatorom pytanie: Co Waszym zdaniem możemy zrobić, by dobrze, radośnie i pozytywnie uczcić to jedno z najwspanialszych wydarzeń w polskiej historii?
środa, 29 wrzesień 2010 11:37

Nowe pomysły podatkowe

Napisał
Miesiąc temu pisałem o niedotrzymaniu obietnic wyborczych Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska w zakresie podnoszenia podatków, między innymi VAT-u i akcyzy. Kolejne tygodnie pokazały, że na tym festiwal wzrostu podatków rządzącej koalicji bynajmniej się nie kończy.
środa, 29 wrzesień 2010 11:27

Jak psu buda...

Napisał
Jak wiadomo, lewica od lat poszukuje proletariatu zastępczego. Tradycyjny bowiem proletariat, to znaczy ? niewykształceni pracownicy najemni, już się na lewicy sparzyli i na jej syrenie śpiewy nie są tak podatni, jak kiedyś. Już ich nie rajcuje zapowiedź ?zmiecenia śladów przeszłości? ani perspektywa obejrzenia ?tyrana? drżącego przed ?ciosem?.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.