×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
Nr 11/107, listopad 2010 r.

Nr 11/107, listopad 2010 r.

środa, 03 listopad 2010 19:13

Od Redakcji

Napisane przez
Teoretycy i praktycy totalitaryzmu – Lenin, Goebbels czy Mao – doskonale widzieli, że polityczny sukces zależy od wygrania bitwy w sferze języka. Jeśli masy zaakceptują podsunięte im określenia i zwroty, zwycięstwo jest już na wyciągnięcie ręki. Ludzie, którzy bogatych chłopów będą nazywać kułakami, przedsiębiorców wyzyskiwaczami, a księży czarną reakcją, automatycznie stają się sojusznikami. Słowa bowiem nie tylko odbijają rzeczywistość – one również ją kształtują. Jeśli więc wystarczająco długo i systematycznie nazywać się będzie czarne białym, a psa kotem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że lud, niekoniecznie „ciemny”, po pewnym czasie to kupi i zacznie „widzieć” świat tak, jak mu się każe.
środa, 03 listopad 2010 18:57

Po co są media?

Napisał
Zwykle odpowiada się naiwnie i standardowo, że są one po to, aby informować połeczeństwo o tym, co dzieje się w kraju i za granicą. Z drugiej strony same media starają się taką opinię podtrzymać. Opinię „misji” informacyjnej, opinię „bezstronności”, opinię „fachowości” upowszechniają o sobie największe gazety i wszystkie programy radia i telewizji. Tymczasem, jak zauważa wielu ludzi bliżej znających rynek medialny, nic z tych rzeczy.
środa, 03 listopad 2010 18:51

Na granicy etapów

Napisał
Posadę przecież mam w tej firmie/kłamstwa, żelaza i papieru./Kiedy ją stracę – kto mnie przyjmie? – pytał retorycznie Konstanty Ildefons Gałczyński w Refleksjach z nieudanych rekolekcji paryskich. To był rok 1945, kiedy w Polsce zaczynała instalować się komuna w swojej najbardziej złowrogiej postaci i stopniowo dławiła swobodę wypowiedzi.
środa, 03 listopad 2010 13:01

Środki masowej dezinformacji

Napisane przez
Rozmowa z Rafałem Ziemkiewiczem Jak rozumie pan pojęcie wolnych mediów, czyli mediów niezależnych? Trzeba by się wdać w filozoficzne rozważanie, co to jest wolność i czy w ogóle istnieje wolność stuprocentowa. Moim zdaniem nie można zdefiniować całkowitej wolności, gdyż człowiek musi przecież być jakimiś zasadami skrępowany. Tak więc wolność mediów nie jest stanem zerojedynkowym – można ją raczej mierzyć procentowo. Myślę, że media amerykańskie są wolne w około 50%, media zachodnioeuropejskie, powiedzmy, w 30%, polskie, powiedziałbym, w przedziale 10-15%. Jeszcze dwa lata temu powiedziałbym że w 20%, jednak uważam, że ten zakres wolności w polskich mediach zmniejszył się w ostatnim okresie.
środa, 03 listopad 2010 12:19

Oblicza serwilizmu

Napisane przez
Coraz powszechniejsza jest opinia o płynącym ze strony mediów zagrożeniu dla demokracji i wolności słowa w Polsce. Część z nich, zamiast „pilnowania” rządzących i uczciwego informowania społeczeństwa o działaniach władzy, a taka powinna być rola mediów w demokracji, zajmuje się zwalczaniem opozycji i narzucaniem społeczeństwu „jedynie słusznych” poglądów. Następuje powrót do praktyk z czasów PRL, gdy media stanowiły integralną część systemu komunistycznego, a większość dziennikarzy było „żołnierzami frontu ideologicznego”. Jednym z powodów takiego stanu jest brak lustracji tego środowiska, mimo że w PRL z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa współpracowała większość dziennikarzy. Wielu z TW funkcjonuje w mediach nadal, a najbardziej wartościowi podobno zostali przejęci w latach 90. przez Urząd Ochrony Państwa i do dziś współpracują ze służbami specjalnymi. W niektórych mediach, przy dużym udziale dziennikarzy, wrócił PRL. W artykule przedstawiam dwie postawy dziennikarskie (dane osobowe są tu mniej istotne). Pierwszą postawę, dziennikarza z czasów PRL,…
środa, 03 listopad 2010 12:00

Kominiarze

Napisane przez
Za słowa o krwi na rękach osób, które szczuły społeczeństwo na PiS, autorytety oburzały się, mó  wiąc, że Kaczyński przekroczył granice przyzwoitości. Jednak ci sami ludzie bez oporów pisali o krwi na rękach Ziobry i Kaczyńskiego po samobójstwie Barbary Blidy. Nie widzieli również nic złego w pisaniu o zagrożonej demokracji za rządów partii Kaczyńskiego.
środa, 03 listopad 2010 11:45

Przedwojenny dziennikarz

Napisał
Jedną z ról odgrywanych przez media na współczesnej scenie życia jest ich za-angażowanie polityczne, czego nie sposób ani potępić, ani zabronić, wszyscy wszak korzystamy z wolności, w tym również do wyrażania swoich opinii w kwestii władzy i rządów. Sposób tego chorobliwego wręcz zainteresowania z użyciem brutalnych, bezwzględnych, a nawet poniżających metod skłania do postawienia po raz kolejny tytułowego pytania.
środa, 03 listopad 2010 11:41

W polskość zapatrzenie

Napisane przez
Czy polskość ma dzisiaj sens? Czy Polacy to jeszcze członkowie wspólnoty etnicznej rozumianej jako ciąg pokoleń sięgający daleko w przeszłość, czy są już tylko „elementem ludzkim”, formującym wyzbytą z narodowej tożsamości społeczność, zamieszkującą obszar Unii Europejskiej rozciągnięty między ujściem Świny a szczytem Rozsypańca?
środa, 03 listopad 2010 11:38

Przyznaję się

Napisane przez
Szanowny Panie Redaktorze, Choć tymczasem zaszło tak wiele spraw znacznie donioślejszej natury – że aż lękam się, co nas jeszcze czeka, nim skończy się ów rok 2010... – pozwalam sobie jednak wrócić do sprawy małej, partykularnej i w szczegółach trywialnej, której zechciał Pan kiedyś poświęcić miejsce na łamach swego znakomitego periodyku. Sądzę bowiem, że ciążący na mnie od niedawna wyrok sądowy, choć nieprawomocny jeszcze, może nastręczać Panu wątpliwości, czy przypadkiem dwa i pół roku temu, publikując mój tekst sporządzony na użytek adwokata („Szanowny Panie Mecenasie...”, OPCJA Nr 5/2008) nie wystąpił Pan aby w złej sprawie?
startPoprzedni artykuł1234Następny artykułkoniec
Strona 1 z 4

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.