środa, 03 listopad 2010 12:00

Kominiarze

Napisane przez

Za słowa o krwi na rękach osób, które szczuły społeczeństwo na PiS, autorytety oburzały się, mó  wiąc, że Kaczyński przekroczył granice przyzwoitości. Jednak ci sami ludzie bez oporów pisali o krwi na rękach Ziobry i Kaczyńskiego po samobójstwie Barbary Blidy. Nie widzieli również nic złego w pisaniu o zagrożonej demokracji za rządów partii Kaczyńskiego.

 

Po zabójstwie działacza PiS w Łodzi mainstreamowe media po raz kolejny pokazały swój ?profesjonalizm? i ?bezstronność?, zrzucając kilka godzin po tych wydarzeniach całą winę na Jarosława Kaczyńskiego. Reakcje ?orkiestry? dziennikarskiej po tych tragicznych wydarzeniach były ?kropką nad i? po wieloletnim szczuciu, które doprowadziło pośrednio do tej masakry.

Gdy kilkanaście minut po pierwszych informacjach o tym, kto strzelał w Łodzi do pracowników biura PiS, rozmawiałem z Łukaszem Warzechą, powiedział mi on, że za chwilę pewnie jakiś poseł PO powie, że to i tak wina Jarosława Kaczyńskiego. Nie minęło 10 minut, kiedy coś takiego usłyszałem z ust jednego z parlamentarzystów. Później poszła już litania o winie prezesa PiS, który chodził ? jak faszysta? z pochodniami po Krakowskim Przedmieściu i mówił, że niektórzy stoją tam, gdzie stało ZOMO. Już kilkanaście godzin po zamachu dokonanym przez prawdopodobnie (piszę ten tekst kilka dni po zajściach) przez byłego esbeka bądź współpracownika komunistycznej milicji, autorytety dziennikarskie znalazły winnego całego zajścia. Znany z ?wyważonego języka i obiektywizmu? Wojciech Maziarski napisał, że jego strona nigdy nie stosuje wobec prawicy języka przemocy, a tylko kpinę. Ten rodzaj dyskursu raczej nie wyzwala fanatycznej nienawiści i nie mobilizuje zwolenników do fizycznej przemocy. Kpina to broń ludzi pewnych siebie i mających poczucie siły. Patrzących na rywali z wyższością i nawet lekceważeniem. Z ironią. To nie jest zabójcza mieszanka emocji. Tu nie lęgnie się mord, lecz śmiech i szyderstwo. Gwiazda TVN Jacek Pałasiński zauważył natomiast, że: w Prawie i Sprawiedliwości jest tyle prawa i sprawiedliwości, ile prawdy w Prawdzie. Przemoc to PiS, słowny bandytyzm to PiS, chaos to PiS, nieustanna awantura to PiS, węszenie spisków i wrogów wszędzie to PiS, codzienne, uparte szkodzenie Polsce i Polakom to PiS. Kto chce się od PiS-u różnić, musi się tego wszystkiego wyrzec, przemocy w pierwszym rzędzie. Taksówkarz z Częstochowy zrobił tak wielką przysługę PiS-owi, że mnie, prostolinijnego, nachodzi pytanie: której to partii on rzeczywiście nienawidził.

Dwie godziny po informacji o zamachu (sic!) przenikliwy ?Newsweek? publikuje na swojej stronie tekst Piotra Śmiłowicza, który pisze: Za trwający ostry polityczny spór odpowiadają oczywiście obie jego strony. Ale to PiS i sam Jarosław Kaczyński po przegranych wyborach prezydenckich przestał apelować o ?zakończenie wojny polsko-polskiej? i gwałtownie zaostrzył retorykę. (?) To on z totalnej wojny politycznej z rządzącą PO uczynił metodę polityczną. To on podważał prawomocność obecnych władz RP. To on organizował marsze z pochodniami. To jego ludzie pod adresem przeciwników politycznych rzucali najcięższe oskarżenia o zdradę Polski? oznajmił publicysta. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Jarosław Kaczyński ponosi dużą część moralnej odpowiedzialności za łódzki mord. Niezależnie od tego, że sam mógł być też ofiarą. Prezes PiS twierdzi, że każdy, kto będzie nadal stosował agresywną retorykę, będzie w istocie wzywał do mordu. Rozumiem, że siebie też ma na myśli? dodał. W podobnym tonie wypowiadał się Waldemar Kuczyński, który niejednokrotnie dawał wyraz swojego ?opanowania? i ?rzetelnego? traktowania Prawa i Sprawiedliwości. W ?Gazecie Wyborczej? napisał, że początek tej wojnie dał Jarosław Kaczyński, gdy w wyborczą niedzielę przebrany za łagodnego szef PiS powrócił do swej prawdziwej postaci.

(...)

Czytany 2468 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.