Wydrukuj tę stronę
niedziela, 28 listopad 2010 15:26

Wigilie Polaków

Napisane przez

Obecnie przeżywane Święta ? tak zawsze ciepłe i rodzinne, ale i niezmiennie wzruszające ? nasuwają historykowi wiele szerszych refleksji.

 

Wiek XX był w naszych narodowych dziejach szczególnie dramatyczny: dwie wojny światowe, okupacja nazistowska i komunistyczny totalitaryzm. Stąd było wiele polskich Wigilii smutnych i głodnych, bez obecności osób najbliższych, wprost rzec trzeba ? tragicznych. Te ostatnie to zwłaszcza Wigilie okupacyjne 1939-1944 lub spędzane przez Polaków w sowieckich łagrach i na Sybirze, potem w latach stalinizmu, w grudniu 1970 r. oraz w grudniu 1981 r. Autentycznie radosnych Świąt było stosunkowo niewiele. Mimo to zawsze w naszej tradycji obchody Bożego Narodzenia cechowały optymizm oraz nadzieja na lepsze jutro.

Nader mizernie wyglądały kolejne Wigilie (1914-1917) legionistów Józefa Piłsudskiego. Zwłaszcza że początkowo byli odtrąceni przez gros nieufnego społeczeństwa Kongresówki. Ich kapelan, kapucyn, ojciec Kosma Lenczowski wspomina ową świąteczną biedę, kiedy chłopakom wystarczać musiał na świąteczną kolację kawałek jakiejś zdobytej gdzieś, a potem upieczonej przy ognisku kury... Smętny był szczególnie grudzień 1917 r., który wielu ?legunów? spędziło ? po kryzysie przysięgowym ? w niemieckich obozach internowania, Beniaminowie i Szczypiornie pod Kaliszem. Powstanie niepodległej Polski nie było wówczas bynajmniej czymś oczywistym; po bolszewickiej rewolcie Lenina, Niemcy dominowali na froncie wschodnim niepodzielnie. Ale ówcześni Polacy mieli to wielkie życiowe szczęście, że następną Wilię świętowali już w wolnej II Rzeczypospolitej!

Kolejne Wigilie, przez następne 20 lat, były dla większości społeczeństwa polskiego raczej ? mniej lub bardziej ? pogodne, spokojne, dostatnie i radosne. Po klęsce wrześniowej 1939 r. przyszły wszak czasy straszliwe: II wojna światowa oraz niemiecka i sowiecka okupacja. Nikt nie spodziewał się tak okrutnych rzeczy, jakich dopuszczali się naziści i Sowieci, wyobrażając sobie okupację raczej na wzór tej z lat 1914-1918.... W Generalnej Guberni i pod okupacją sowiecką na święta było chłodno i głodno. Zima z 1939 na 1940 rok była bowiem szczególnie mroźna i śnieżna. Naród miał jednocześnie owej zimy najwięcej nadziei na odmianę losu, na zwycięstwo. Wiązało się to z rachubami na sojusznicze Francję i Wielką Brytanię, które rzekomo miały rychło pokonać Hitlera. Cieszono się też z porażki Moskali w tzw. wojnie zimowej z Finlandią.

Początkowo zresztą nikt nie spodziewał się, że wojna potrwa aż sześć lat i skończy się całkowitą zmianą konfiguracji międzynarodowej. Pierwszym wielkim szokiem była dla Polaków haniebna klęska Francji wiosną 1940 r. Jak czytamy w większości pamiętników i relacji, kolejne wojenne życzenia wigilijne Polaków były ? z roku na rok ? coraz mniej optymistyczne. Klęska III Rzeszy wcale bynajmniej nie następowała, a późniejsze postępy armii czerwonej w Europie Wschodniej spędzały wielu patriotom sen z powiek. Tym bardziej że obaj okupanci utrudniali Polakom życie codzienne jak mogli.

(...)

Czytany 2154 razy
Tomasz Serwatka

Najnowsze od Tomasz Serwatka

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.