niedziela, 28 listopad 2010 18:18

Podróże, podróże

Napisane przez

Ciekaw jestem, czy w czasie ostatnich wakacji dało się zaobserwować zwiększony ruch turystyczny w południowo-wschodniej Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem osobników w kapeluszach ze skóry kangura.

 

Wszystko dlatego, że ogólnoaustralijska codzienna gazeta ?The Australia? zamieściła listę pięciu nieznanych szerzej miejsc na świecie, które koniecznie trzeba zwiedzić. Sekcja dziennika o nazwie Travel & Indulgence zdecydowała się zareklamować zachodnioaustralijską miejscowość Walpole, mającą populację 321 osób i główną nagrodę w konkursie na miejsca miłe dla oka i schludne. W Hiszpanii powinniśmy zobaczyć średniowieczne Bocairent, gdzieś pomiędzy Walencją i Alicante, miejsce dawnych walk pomiędzy chrześcijanami i Maurami. W Anglii należy wybrać się do Hartland Quay, małej osady, łatwej do przeoczenia na trasie do wybrzeży Kornwalii. Po dramatyczne krajobrazy, strome klify, mgliste horyzonty i wzburzone fale, które przez wieki współdziałały z przemytnikami i pomagały rozbójnikom w zatapianiu łodzi. W Grecji polecane jest Milies i okolice góry Pelion. Wąskotorowa kolejka zabierze nas w trasę z widokami na morze, wysokie mosty i gaje oliwne. Można też pójść pieszo kamiennymi dróżkami przez lasy i sady jabłkowe, figowe i kasztanowe. Latem kąpiele w morzu, zimą narty jak najbardziej wchodzą w rachubę. Na wschodnim wybrzeżu Afryki, w zamorskim terytorium Francji Reunion czeka na nas Heel-Bourg, jedna z piętnastu zachowanych wiosek kreolskich. Dojedziemy tam wynajętym w stolicy autem ? trzeba bardzo uważać, żeby atrakcyjne widoki nie pogorszyły bezpieczeństwa jazdy. Poranek po noclegu powita nas widokiem purpurowych wzgórz, przejrzystego nieba i śpiewem ptactwa.

Wcale nie jako ostatnie, bo dokładnie w środku listy znalazł miejsce Zamość. Jest jego zwięzły opis i link do polskiej internetowej strony turystycznej. To ?Padwa Północy? z XVI wieku. Jest wzmianka o hetmanie Janie Zamoyskim, wszechstronnie wykształconym humaniście, być może nawet najbardziej wpływowym Polaku w historii, którego dobra rozciągały się na obszar równy połowie Belgii. Piszący o Zamościu Michael Moran podkreśla unikatowość renesansowej architektury (zaprojektowana przez pochodzącego z Padwy Bernardo Morando) w tej części Europy. Jest wzmianka o losie miejscowej ludności w Generalnej Guberni w czasie ostatniej wojny, o eksterminacji i o obozach zagłady w Bełżcu i Treblince, o wysiedleniach i przeznaczeniu tego obszaru na niemiecką ekspansję. A na zakończenie:

Zamość to jedno z najpiękniejszych i zmuszających do refleksji miast europejskich.

Tak więc, czy po takiej reklamie pojawili się turyści w charakterystycznych kapeluszach obejrzeć narodowy polski klejnot?

(...)

Czytany 1621 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.