Józef Kowalski

Józef Kowalski

czwartek, 06 listopad 2014 00:00

Czy ogień wyjdzie z Bliskiego Wschodu?

I kiedy obiecał wam Bóg, iż jeden z dwóch oddziałów wam się podda, pragnęliście, aby to był ten, który nie jest uzbrojony. Lecz Bóg chciał utwierdzić prawdę przez Swoje słowa i zniszczyć niewiernych do ostatniego, tak żeby utwierdzić prawdę, a zniszczyć fałsz, chociażby to było nienawistne dla grzeszników. (Koran, sura VIII – łupy, 7-8)

(…)

To nie wy ich zabijaliście, Lecz Bóg ich zabijał, To nie ty rzuciłeś, kiedy rzuciłeś, Lecz to Bóg rzucił; aby doświadczyć wiernych doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego (Koran, sura VIII – łupy, 17)

sobota, 10 maj 2014 02:58

Celowo prowadzą Polskę na dno

Wojny, które przewalały się przez Rzeczpospolitą do początku XVIII wieku, spowodowały upadek moralności, anarchię, wprowadziły bezwład prawny i nieponoszenie odpowiedzialności za swe czyny. Prawo, które w mniemaniu ustawodawców miało zapobiec absolutyzmowi i tyranii, doprowadziło do upadku Polski.

wtorek, 28 luty 2012 01:26

Wybór należy do odbiorcy

Ze Stanisławem Truszczyńskim, sekretarzem generalnym SDP, rozmawia Józef Kowalski

Czy dziennikarz, bez podawania faktów, powinien tylko oceniać i komentować? Bo, moim zdaniem, tak właśnie wygląda dzisiejsze dziennikarstwo.

Dziennikarz musi oddzielić fakty od komentarza. To jest zasada fundamentalna. Nie wolno mieszać jednego z drugim. Uczą tego A-B-C we wszystkich dziennikarskich szkołach. Niestety, jak widać, z niezadowalającym skutkiem. Oceniać i komentować – można , a nawet bardzo często należy, ale musi to być wyraźnie zaznaczone, że jest to właśnie autora lub redakcji ocena, komentarz. Dzisiejsze dziennikarstwo jest i dobre, i złe. Złego nie polecam. Wybór należy do odbiorcy.

niedziela, 29 styczeń 2012 19:54

O kryzysie, antypolonizmie i nowej lewicy

Ze Stanisławem Michalkiewiczem rozmawia Józef Kowalski

Kryzys trwa już od pewnego czasu, jednak namiestnicy Polski nie chcieli go zauważyć i o ile za rządów PiS naciskali, aby budżet był robiony na wiosnę, tak teraz sami, prawie do końca 2011 roku, tego nie zrobili. Czy rządzący nie wiedzą, co się dzieje?

poniedziałek, 31 październik 2011 22:53

Nie zapominać o klęskach, pamiętać o zwycięstwach

Czas PRL to klęska polityczno-historyczna Polski i Polaków, która, niestety, trwa do dziś. Okres ten przyczynił się do tego, że opanowaliśmy do perfekcji pochwałę klęski. Czytając różne opracowania czy felietony, trudno nie dziwić się ślepocie, jaka opanowała historyków i publicystów. Wydają się wpadać w błędne koło, dostrzegając jedynie klęski i klęsk szukając, aby móc znów się umartwiać.

czwartek, 29 wrzesień 2011 01:54

Polska - początek drogi

Polska jest krajem bez przyszłości. Przed Polakami nie ma żadnej pozytywnej perspektywy. Takimi myślami polityków i zwykłych ludzi rozpoczyna swój tekst Józef Białek w czerwcowej „Opcji…”. Pyta również: Czy jesteśmy skazani na klęskę? Jakie są jej przyczyny i czy jest szansa na wyjście z impasu? I daje pozytywną odpowiedź, aby spotkać się z krytycznymi odpowiedziami. Teraz ja zadaję pytanie: Czy krytycy Józefa Białka mają rację?

poniedziałek, 04 lipiec 2011 15:18

Dziennikarze i kamerdynerzy

Rozmowa ze Stanisławem Janeckim

Jakiś czas temu Rafał Ziemkiewicz za krytykowanie Tuska i Platformy został przez Stefana Niesiołowskiego nazwany zajadłym PiS-owskim fe­lietonistą. Pan zawsze starał się, aby Pana wypowiedzi były wyważone, ale jak zauważyłem w 2009 roku, po kilku krytycznych wypowiedziach o Platformie i rządzie zaczął Pan być nazywany tubą PiS-owską. Jak Pan to wytłumaczy?

niedziela, 29 maj 2011 23:25

Czy premier to wielki oszust?

W 1987 roku krakowski miesięcznik „Znak” rozpisał ankietę dotyczącą polskości. Jedną z osób, które na nią odpisały, był obecny premier Polski Donald Tusk. Napisał on między innymi tak: Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność… Polskość wywołuje u mnie odruch buntu, historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski.

poniedziałek, 28 marzec 2011 20:36

Dziennikarze muszą szukać odpowiedzi

Z Witoldem Gadowskim rozmawia Józef Kowalski 

W 2008 roku zostałeś uhonorowany nagrodą „Watergate”, przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za „Rosyjską mafię, polski rząd i gaz”. Powiem Ci szczerze, że tego filmu w telewizji nie widziałem.

On był puszczany w telewizji, w wersji ocenzurowanej.

wtorek, 01 marzec 2011 02:35

Rozbić ofensywę antypolonizmu

Rozmowa z prof. Jerzym Robertem Nowakiem

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ukazała się książka „Upiorna Dekada” J.T. Grossa, która jest jakby przygotowaniem do frontalnego ataku na Polskę i Polaków. Jak Pan Profesor ocenia cele ówczesnego wystąpienia Grossa?

Prawdziwe intencje żydowskiego autora jako pierwszy publicznie zdemaskował słynny polski naukowiec z USA – profesor Iwo Cyprian Pogonowski. Pisząc w krakowskich „Arcanach” (nr 5 z 1998 r.) prof. Pogonowski akcentował jasno, bez ogródek, że prawdziwym celem Grossa jest stwarzanie mitów o udziale narodu polskiego w zagładzie Żydów. Łatwiej jest ściągać odszkodowanie od winnych niż od współofiar (...) Propaganda Grossa pomaga skrajnym ugrupowaniom żydowskim w ich próbach wymuszania od rządu polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemców, Sowietów i zwykłych kryminalistów. Z podobnie ostrym i jednoznacznym obnażeniem faktycznych intencji Grossa wystąpił znakomity uczony żydowski ze Stanów Zjednoczonych prof. Norman Finkelstein. W książce Przedsiębiorstwo holocaust (polski przekład Warszawa 2001, tł. M. Szymański) prof. Finkelstein pisał m.in.: Chciałbym też przyjrzeć się spostrzeżeniom Grossa na temat odszkodowań za holocaust, aby wykazać, iż jego fałszywe poglądy wspierają grabieżcze zamiary „przedsiębiorstwa holocaust” wobec Polski (...) Z błogosławieństwem Grossa, Sąsiedzi stali się kolejnym orężem „przedsiębiorstwa holocaust” w jego dążeniu do ograbienia Polski (...) Tak naprawdę zaś mamy tu do czynienia ze zwykłym chuligaństwem „przedsiębiorstwa holocaust”. Gross przekonuje, że musimy być przygotowani do zwrotu mienia, że „będziemy musieli zapłacić za moralny upadek pokolenia naszych przodków” itp. „My”? Od trzydziestu lat Gross mieszka w Stanach Zjednoczonych. Ma amerykańskie obywatelstwo i wykłada na prestiżowym amerykańskim uniwersytecie. Jakież to ofiary poniesie więc, gdy „przedsiębiorstwo holocaust” doprowadzi Polskę do bankructwa? Przypomnę, że według prof. Finkelsteina żądania amerykańskich Żydów wobec Polski sięgają sumy 65 miliardów dolarów. Bagatelka. Co prawda, niektórzy z bogatych Żydów amerykańskich uspokajają nas, żebyśmy nie bali się tak wielkiej kwoty, bo wielkodusznie rozłożą nam jej spłatę na raty!

Teraz powstały Złote żniwa Jana Tomasza Grossa i jego byłej żony Joanny Grudzińskiej-Gross. Co o tej książce mona powiedzieć?

To, co znajduje się w maszynopisie Złotych żniw, w każdym razie przebija bzdurnością antypolskich i antykatolickich oszczerstw wszystkie dotychczasowe książki Grossa w języku polskim. Książka ta na wielu stronach nosi wyraźnie znamiona rasistowskiego ataku na Polaków, zawiera szokujące rozmiarami fałszu oszczerstwa pod adresem narodu polskiego, Kościoła katolickiego w Polsce, hierarchów katolickich, ogółu polskich chłopów oraz różnych grup społecznych i zawodowych. Zdumiewająca jest potworna tendencyjność Grossów, fakt, że atakując bardzo często oszczerczo Polaków i Kościół katolicki całkowicie przemilczają wszelkie dowody przychylnego stosunku ludzi Kościoła do Żydów, świadomie i cynicznie milczą o rzeszy sprawiedliwych Polaków, którzy zapłacili życiem za swą pomoc dla eksterminowanych Żydów.

Złote żniwa stanowią produkt niebywale szowinistycznej i rasistowskiej propagandy. Dość przypomnieć, że Grossowie posunęli się do nie opartego na żadnych danych faktograficznych, dosłownie wyssanego z palca oszczerstwa, iż Polacy w czasie wojny wymordowali od 100 do 200 tysięcy Żydów (w ostatniej chwili Gross zmniejszył tę ilość w stosunku do maszynopisu do 70 tysięcy zamordowanych, co też jest skrajną brednią). Znaczącą część książki stanowią plugawe kłamstwa na temat polskiego duchowieństwa katolickiego. Książka powiela np. już raz obalone przeze mnie oszczerstwo o tym, jakoby ks. arcybiskup Adam Sapieha nigdy nie interweniował u generalnego gubernatora Hansa Franka w sprawie Żydów. Ciekawe, czy „katoliccy” wydawcy „Znaku”, któremu patronował ks. kardynał Sapieha, przynajmniej tym razem zdobędą się na usunięcie z książki Grossów fragmentu szkalującego wielkiego protektora ich instytucji?

Osobnym skandalem są zawarte w nowej książce Grossów liczne, wręcz rasistowskie ataki na polską wieś i chłopstwo. Haniebne uogólnienia Grossów na temat polskich chłopów idą w parze z całkowitym pominięciem faktu, że wiele rodzin chłopskich straciło życie za karę za ratowanie rodzin żydowskich.

W każdym narodzie są ludzie dobrzy i źli, szlachetni i szubrawcy. Grossowie „nowatorsko” odchodzą od takiego obiektywnego spojrzenia na narody, przedstawiając całkowicie ponury, czarny obraz polskiego narodu, w którym są same łotry i nikczemnicy. Poszczególne opisane przez Grossów godne potępienia fakty odpowiadają prawdzie. Tyle że Grossowie wciąż uogólniają pojedyncze zdarzenia dla ferowania oskarżeń przeciwko całemu narodowi polskiemu. Zupełnie tak, jakby ktoś oskarżał cały naród żydowski za niebywałe bestialstwo policji żydowskiej, o której najsłynniejszy kronikarz getta warszawskiego Emanuel Ringelblum pisał: Okrucieństwo policji żydowskiej było bardzo często większe niż Niemców, Ukraińców i Łotyszów. W paszkwilu Grossów konsekwentnie oskarża się cały naród polski, pisząc (s. 104 maszynopisu): I zaczynamy rozumieć, że normą zachowania w polskim społeczeństwie (...) było tropienie i wynajdywanie ukrywających się Żydów (...) nie zaś niesienie prześladowanym Żydom pomocy. W innym miejscu (s. 45) czytamy: Z przytoczonych relacji wynika, że mordowanie Żydów w czasie okupacji było sprawą publiczną, przedmiotem zainteresowania ogółu. Na 108 stronach maszynopisu paszkwilu Grossów nie ma dosłownie jednego zdania, ba, jednego słowa, o martyrologii jakichkolwiek Polaków. Ciągle czytamy o krwiożerczości i chciwości Polaków oraz o grabieniu przez nich mienia żydowskiego, a nawet poniemieckiego (s. 77-78), nie ma natomiast ani jednego słowa o grabieniu polskiego mienia przez Niemców czy Sowietów.

Uważam, że każdy kochający prawdę i obiektywizm wydawca po zapoznaniu się z paszkwilem Grossów musi uznać go za najbardziej antypolską książkę w zestawieniu z wszystkimi publikacjami wydanymi w Polsce od czasów stalinizmu! Uczciwy wydawca powinien natychmiast wyrzucić na śmietnik maszynopis tego typu paszkwilu i zwymyślać jego autorów za rozmiary antypolskich i antykatolickich oszczerstw, zamiast zajmować się promowaniem tak skandalicznej książki, jak robi to w sposób arcyniegodny, wręcz haniebny, wydawnictwo Znak z prezesem H. Woźniakowskim na czele. Swym postępowaniem w sprawie tego paszkwilu wydawnictwo ostatecznie się skompromitowało i powinno być dotąd bojkotowane, aż nie wyrzuci całego kierownictwa, odpowiedzialnego za druk tak plugawego antypolskiego paszkwilu. Kierowany przeze mnie Ruch Przełomu Narodowego zapowiedział już natychmiastowe wystąpienie do sądu przeciwko Znakowi. Poparcie dla wytoczenia sprawy sądowej Grossowi zapowiedziała w najnowszym tygodniku katolickim „Niedziela” grupa profesorów, m.in. Jan Żaryn, Bogusław Wolniewicz, Tadeusz Marczak, ojcowie profesorzy paulini: Zachariasz Jabłoński i Janusz Zbudniewek. Kilka dni temu wyszła moja dwustustronnicowa książka Fałsze i przemilczenia Grossa, pokazująca rozmiary antypolskich zafałszowań paszkwilanta zza Oceanu.

(...)

startPoprzedni artykuł12Następny artykułkoniec
Strona 1 z 2

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.