×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
piątek, 12 luty 2010 00:23

Demokratyczna krucjata

Napisane przez
Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, nie zaczynają nie wierzyć w nic, lecz wierzą w cokolwiek – powiedział Chesterton. Od pokoleń wielu spośród zachodnich intelektualistów oraz członków kulturalnych elit odrzucało wiarę w Boga, Stworzyciela i Sędziego ludzkości. Podobnie jak Izraelici, którzy niecierpliwie oczekując u podnóża Góry Synaj na powrót Mojżesza zbudowali sobie złotego cielca, ludzie współcześni również tworzą sobie własnych fałszywych idoli.


Ideologia jest złotym cielcem współczesności: jest substytutem religijnej wiary, a dokładnie, jak pisał Russell Kirk, dogmatyczną teorią polityczną, próbującą zastąpić cele i doktryny religijne, celami i doktrynami świeckimi.

Ideologia jest wiodącą wizją przyszłego społecznego działania, powiedział filozof Michael Novak, dla którego wizją ową był światowy triumf „demokratycznego kapitalizmu”. Ideologie tworzą ludzie słowa, aby objaśnić świat, który ma nadejść, i w którym ich koncepcja powiedzie społeczeństwo, oni zaś będą oświetlali drogę, wskazywali kierunek i cieszyli się prestiżem oraz władzą kasty kapłańskiej, którą zastąpią. Dla wyalienowanych intelektualistów ideologia ma nieodpartą siłę przyciągania, z jednej strony oferuje bowiem spójne i frapujące wytłumaczenie mechanizmu funkcjonowania świata, z drugiej zaś strony zaspokaja ich żądzę władzy. W książce „Opium intelektualistów” Raymond Aron napisał: Kiedy intelektualista nie odczuwa już przynależności ani do społeczności, ani do religii wyznawanej przez przodków, aby wypełnić pustkę, zwraca się w stronę postępowej ideologii.

W pracy „Drug of Ideology”Kirk pisał, że ideologia nie jest ani polityczną zasadą, ani teorią (…) ideologia oznacza polityczny fanatyzm – a ujmując rzecz precyzyjniej, jest to przekonanie, że dzięki dobrym prawom i właściwemu planowaniu nasz świat można uczynić ziemskim Rajem.

Kirk potępiał „demokratyzm” – ideologię neokonserwatystów, którzy dołączyli do partii Reagana. Ambicja neokonserwatystów, aby stworzyć „amerykańską ideologię”, zdaniem Kirka była jedynie infantylnym zauroczeniem. Nie oznacza to jednak, że im się nie powiodło. To właśnie przyjęcie przez G.W. Busha neokonserwatywnej ideologii było przyczyną wciągnięcia Ameryki w wojnę, która zniszczyła jego prezydenturę i położyła kres dominacji USA.

Cechy ideologii
Ponieważ ideolodzy wierzą, że są depozytariuszami jedynej prawdy, której inni nie akceptują, i widzą świetlaną przyszłość, której inni nie dostrzegają, cechuje ich niecierpliwość i nietolerancja wobec inaczej myślących. Ideologowie, podobnie jak rozmaite sekty, mają skłonność do izolowania się, polegania jedynie na sobie nawzajem, promowania siebie, karania wszelkich odstępców i heretyków, tworzenia klik i koterii. Wszystko to w celu zrealizowania własnej wizji. A ponieważ wizja ta jest obrazem świata, który jeszcze nie istnieje bądź istniał jedynie w mitycznej przeszłości, stają się podatni na utopizm. Wspaniały nowy świat już się rodzi – musimy tylko weń uwierzyć!

Ideologia jedną nogą stoi na twardym gruncie rzeczywistości, drugą zaś na ruchomych piaskach. Nikt bowiem nie zna przyszłości. Ideolodzy ignorują bądź odsuwają od siebie dowody, które przeczą przyjętym przez nich dogmatom. Pozostają niezachwiani w swej wierze, nawet wówczas, kiedy ich wizja ponosi całkowitą klęskę. Również historię ideolodzy traktują wybiórczo, dostosowując ją do swoich idei. Doskonałym tego przykładem jest ksiązka „Dangerous Nation” F. Kagana, która przykrawa amerykańską historię na potrzeby neokonserwatystów, tak jakby Ameryka od zawsze prowadziła zagraniczne krucjaty i wykorzystywała swoją potęgę do obalania dyktatorów i wspierania demokracji. Ideologia zawsze była w stanie wojny z prawdą. Nie wszystkie ideologie są totalitarne, wszystkie jednak ciążą ku autorytaryzmowi. Kiedy ludzie głosują „źle”, zdaniem ideologa popełniają błąd, a ich decyzje należy zignorować bądź obejść. Kiedy holenderscy i francuscy wyborcy odrzucili konstytucję UE, pojawiły się żądania, aby zwyczajnie pominąć ten fakt, a ostateczną decyzje w tej sprawie przekazać parlamentom lub ponownie podawać ją pod głosowanie, dopóki wyborcy jej nie przyjmą.

tłum. Jerzy Morka
(fragmenty książki „Dzień sądu”opublikowanej przez Wydawnictwo Wektory)
Czytany 2356 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.