×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
piątek, 12 luty 2010 00:28

Od Redakcji

Napisane przez
W czasach PRL sprzeciw wobec komunistycznej dyktatury proletariatu odbywał się pod hasłem demokratyzacji ustroju. Może wydawać się to dziwne, zważywszy na fakt, że ustrój ów określano jako ?demokrację ludową?. Mimo takiej etykiety, nikt jednak nie miał wątpliwości co do jego prawdziwej natury, o czym świadczy znane powiedzenie, że demokracja ludowa tyle ma wspólnego ze ?zwykłą? demokracją, ile krzesło elektryczne ze ?zwykłym? krzesłem. Domagano się zatem nie specjalnej, ale zwyklej demokracji, rozumiejąc ją ogólnie jako możliwość wpływania na władzę.

Trudno doszukiwać się w tym postulacie czegoś niestosownego. Wydaje się oczywiste, że człowiek chciałby mieć wpływ na tych, którzy nim rządzą, chciałby współdecydować o tym, co się dzieje z jego krajem. Gwarancji tego upatrywano właśnie w demokracji i, rzadziej, w kapitalizmie, widząc, jak żyją ludzie po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Kiedy jednak kurtyna znikła i wyczekiwana demokracja pojawiła się, okazało się, że nie spełnia ona wszystkich pokładanych w niej nadziei. Nie tylko nie jest gwarancją dobrobytu i wolności, ale również nie zapewnia wpływu na władzę, a w wielu wypadkach jest źródłem jej zepsucia. W ten sposób, doświadczywszy na własnej skórze wad demokracji ludowej, mogliśmy się przekonać, jakie są wady zwykłej demokracji.

A że ma ona wady, nie jest niczym dziwnym i zwracano na to już uwagę od czasów starożytnych. Demokratyczne procedury wcale nie gwarantują wolności, gdyż dyktatura większości może być równie nieprzyjemna, jak dyktatura jednostki. Nie zapewniają też uczciwych i sprawnych rządów, lecz raczej przeciętne lub mierne ? reprezentujące średnią społeczną. Nie chronią też przed korupcją i demoralizacją, gdyż opierają się na głosie ludu, lud zaś jest nieprzewidywalny, kapryśny i łatwo zwieść go pustymi obietnicami.

Odkryliśmy więc, że zwykła demokracja jest ustrojem nadzwyczaj niedoskonałym. Nic w tym dziwnego ? nie ma na tym świecie rzeczy doskonałych. Jednak warto pamiętać, że to nie my pierwsi odkryliśmy te niedoskonałości. Kiedy mieliśmy okazję kosztować wątpliwych rozkoszy demokracji ludowej, wielu obywateli zachodnich demokracji dostrzegało to, co my widzimy teraz. Jednak wówczas, w odpowiedzi na ich utyskiwania mogliśmy stwierdzić: nie narzekajcie, być może wasz ustrój ma pewne wady, ale to nic, w porównaniu z wadami ustroju, w którym nam przyszło żyć. I to samo mogą nam dziś odpowiedzieć ta zdecydowana większość ludzi, która żyje poza wysoce niedoskonałą demokracją zachodnią.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ta banalna reguła obowiązuje zwłaszcza w kwestiach praktycznych, a do takich należy funkcjonowanie państwa. To nie filozofowie czy politolodzy są w stanie odpowiedzieć na pytanie o wartość ustrojów. Odpowiadają na nie ludzie, głosując ?nogami? i wybierając, jeśli mogą, miejsce, w którym chcą żyć. Zachodnia demokracja jest z pewnością niedoskonała, nasza wolność jest ograniczona, a dobrobyt niełatwy do osiągnięcia. Jednak miliony ludzi z krajów trzeciego świata, decydujących się opuścić rodzinne strony i za wszelką cenę emigrować na Zachód, sądzą inaczej. Nie znaczy to, że mają rację, ale warto ich opinię wziąć pod uwagę. Ostatecznie, aby żyć, tak jak my, są w stanie zaakceptować wady naszego ustroju. Trudno spodziewać się, abyśmy my chcieli żyć tak jak oni, nawet za cenę zalet, jakie oferuje ich świat.

Redakcja
Czytany 2148 razy

Więcej w tej kategorii: Epitafium dla demokracji »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.