Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Piotr Tadeusz Waszkiewicz

poniedziałek, 17 maj 2010 18:19

Za, a nawet przeciw

Temat kary śmierci powraca w Polsce z regularnością wahadła zegara: ilekroć wskazówki zbliżają się do politycznej godziny prawdy - wyborów - ktoś sobie nagle o niej przypomina.

środa, 05 maj 2010 22:46

Bohater

Z chwilą śmierci prezydent Kaczyński nagle zaczął być szanowany przez politycznych oponentów. Ci, którzy o zbliżających się wyborach prezydenckich mówili, że to okazja ?dorżnięcia watah?1, że już niedługo powiedzieć będzie można ?były prezydent Lech Kaczyński?2  nagle przyoblekli się w urzędową żałobę i wspominali wielkiego Polaka, niezłomnego patriotę, męża stanu. Okazało się, że byli jego przyjaciółmi. Iluż to z rozrzewnieniem (może nawet szczerym!) przypomniało sobie, że było z Lechem Kaczyńskim na ?ty?3!

poniedziałek, 03 maj 2010 10:04

Pierwsza strona medalu

Kiedy bezdomny Hubert H. zelżył prezydenta Lecha Kaczyńskiego, demokratyczna opozycja w totalitarnej IV RP nie miała większych wątpliwości - oto narodził się nowy autorytet. Może nie tak wielki jak Bronisław Geremek - ale niekwestionowany.

W ostatnim numerze "Opcji Na Prawo" ukazał się niezwykle ciekawy artykuł p. Rafała Orszaka pt. "Pruski fortepian".

sobota, 01 maj 2010 11:45

Powołany do śmierci

Morderstwo popełnił, bo potrzebował pieniędzy na kupno jachtu, którym chciał opłynąć kulę ziemską. Trzy i pół roku później, 1 października 1957 roku, Jacques Fesch zginął na szafocie w opinii świętości.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:55

Do jakiej Europy?

Kiedy popularny "muzyk" Michał Wiśniewski promował w kampanii wyborczej 2005 roku Andrzeja Leppera i jego "Samoobronę", zadawał pytanie Dokąd idziesz, Polsko, dokąd idziesz kraju? Warto zadać sobie to pytanie teraz, kiedy ratyfikowany ma być "Traktat Reformujący" UE, który jest "wedle słów Valery-ego Giscarda ";Estaing" de facto niezmienioną Konstytucją Europejską. Jaka jest więc ta Europa, do której coraz szybciej idziemy?

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:44

Rafał Gan-Ganowicz

W roku 1948 Rafał Ganowicz miał szesnaście lat. Razem z kolegami podjął - wzorowane na działalności "Małego Sabotażu" z czasów wojny - akcje antykomunistyczne. Smarowali napisy na murach, kolportowali ulotki... Po dwóch latach młodzi ludzie wpadli.

wtorek, 27 kwiecień 2010 17:40

Czym się różni monarchia od demokracji

Nonsens to, a jednak prawda: miłośnicy demokracji chętnie widzą w monarchistach ludzi o wielkich ambicjach - nierzadko wręcz sięgających tronu.

wtorek, 06 kwiecień 2010 11:33

Krytycznie o Napoleonie

Bonapartystów nie brakowało w Polsce nigdy. Jeszcze za życia "boga wojny" nasi rodacy angażowali się w próby dopomożenia mu w ucieczce ze Świętej Heleny (wcześniej towarzyszyli mu w czasie Stu Dni). Po nich pałeczkę przejęli rozmaici Rzeccy, z rozrzewnieniem wspominający Bonapartego i z nadzieją patrzący na jego bratanka, Ludwika Napoleona (późniejszego Napoleona III). W międzywojniu pojawił się nam cesarz w hymnie, a w ostatnich latach piękną kartę pronapoleońskiej epopei zapisuje Waldemar Łysiak, bo też pisarz z niego wyśmienity.

Nie ujmując należnej chwały konspiratorom doby PRL, stwierdzić wypada, że na polu walki z cenzurą niewiele mieli oni pomysłów całkiem oryginalnych: kilka pokoleń wcześniej wypracowane zostały bardzo dobre metody. Sławni "taternicy", przemycający nielegalną literaturę, mieli swoich licznych dziewiętnastowiecznych poprzedników, nielegalni drukarze z CDN-u czy NOW-ej także, podobnie jak literaci przemycający to i owo pomiędzy wierszami.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.