Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Piotr Tadeusz Waszkiewicz

środa, 31 marzec 2010 11:50

Religia miłości i język nienawiści

Teoretyk rewolucji, Wolter, powiadał: nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale dałbym się zabić za twoje prawo do ich głoszenia, ale już nieco odeń późniejszy praktyk ? Saint Just ? wyraził pogląd zgoła odmienny: nie ma wolności dla wrogów wolności.

środa, 17 marzec 2010 14:12

Lot trzmiela

20 września mija dziewięćdziesiąta rocznica otrzymania przez o. Pio stygmatów, a 23 września czterdziesta rocznica jego śmierci. Kapucyn z Pietrelciny, kanonizowany w 2002 roku, jest bodaj najpopularniejszym świętym ostatnich lat.

środa, 17 marzec 2010 09:54

Osiemdziesiąt lat Opus Dei

Byłem kiedyś świadkiem, jak w czasie spotkania z prałatem Opus Dei pewien młody (jak się okazało, tego dnia obchodził osiemnaste urodziny) Hiszpan powiedział: Ojcze, jak Bóg pozwoli, za rok pojadę do Rosji. Były to słowa absolutnie poważne, a planowany wyjazd nie miał w sobie nic z wycieczki krajoznawczej. Chodziło o spędzenie, być może, całego życia na pracy apostolskiej na Wschodzie. W osiemdziesiąt lat po powstaniu Opus Dei ma śmiałe cele- i śmiałych ludzi.

czwartek, 11 marzec 2010 17:59

Trubadur Maryi

 

Zbudował całą mariologię, najwspanialszy w dziejach pomnik Dziewiczej Matki Boga
? Plinio Correa de Oliveira
 
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z pochodzenia powszechnie kojarzonego z papieżem Janem Pawłem II hasła ?Totus Tuus?. Jakkolwiek jednak postać św. Ludwika Marii Grignion de Montfort wciąż pozostaje wielu osobom zupełnie nieznana, sytuacja poprawia się z roku na rok. Niemała w tym zasługa Wydawnictwa Księży Marianów, które nie poprzestając na słynnym ?Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny?, wydało w tym roku obszerny wybór pism św. Ludwika Marii.
 
Święty Wincenty Ferreriusz przepowiedział w XV wieku miasteczku Montfort la Cane, że narodzi się w nim kiedyś wielki święty, którego dzieło będzie miłe Bogu, a ludziom przyniesie błogosławieństwo. Przepowiednia ta spełniła się 31 stycznia roku 1673, kiedy na świat przyszedł Ludwik Grignion. Jego ojciec ? mający na głowie utrzymanie osiemnaściorga dzieci ? swoim trudnym charakterem dał synowi możliwość ćwiczenia od najmłodszych lat cnót cierpliwości i posłuszeństwa, co bardzo przydało się świętemu później, w seminarium i po święceniach kapłańskich. Od dzieciństwa Ludwik wielką czcią i miłością darzył Matkę Bożą. Przyjąwszy na bierzmowaniu Jej imię, nosił je z dumą do końca życia. W seminarium założył Stowarzyszenie Niewolników Najświętszej Panny Maryi. Być może, za sprawą szerzącego się w owym czasie jansenizmu (który występował przeciwko kultowi Matki Bożej), szczególne nabożeństwo, jakim darzył św. Ludwik Maria Najświętszą Panienkę, powodowało w jego życiu wiele bolesnych przeżyć. Zarzucano mu, że miłość Matki Bożej przesłania mu miłość Chrystusa; na zarzut ten odpowiedział m.in. fragmentem ?Traktatu o doskonałym nabożeństwie?: Nigdy bowiem nie czcimy lepiej Chrystusa, niż kiedy czcimy Jego Najświętszą Matkę, gdyż czcimy Ją tylko po to, by tym większą oddać cześć Chrystusowi Panu; gdyż idziemy do Niej jako do szlaku wiodącego do kresu naszej wędrówki, a kresem tym Jezus Chrystus. W seminarium na rozmaite sposoby uprzykrzał życie młodemu klerykowi jego przełożony, ks. Leschassier ? nie uważał on bowiem, żeby Ludwik nadawał się na kapłana. Po śmierci dawnego podwładnego (w roku 1716) stwierdził podobno: widzicie, że się nie znam na świętych. Także przez niemal całą posługę kapłańską św. Ludwik Maria spotykał się z niezrozumieniem, a nierzadko nawet niechęcią zwierzchności ? nigdy jednak nie wystąpił przeciwko niej, a wszelkie przeciwności znosił z cierpliwością i pokorą. Ojciec Stanisław Maria Kałdon pisał o nim: Kroczył ciernistą drogą swojego życia, beztrosko, jak średniowieczny trubadur, zasłuchany w dźwięki cudownej melodii wielbiącej Panią jego serca. Niczego goręcej nie pragnął, jak tego, aby cały świat rozbrzmiewał pieśnią miłości ku Jej chwale.
 
Poniekąd właśnie przez niechęć niektórych hierarchów św. Ludwik Maria przewędrował ogromny kawał Francji, w rozmaite jej zakątki zanosząc pieśń wielbiącą Maryję. Szczególnie intensywnie działał w Bretanii i Wandei. Papież Pius XII w homilii na jego kanonizacji powiedział, że postawa Wandei w roku 1793 była dziełem jego rąk. Oprócz głoszonych kazań, sporo pisał ? jego zaś najdoskonalszym dziełem jest ?Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny?, wydany po raz pierwszy 127 lat po śmierci autora (który zresztą przewidział, że książka przeleży ponad stulecie, osnuta ciemnością i milczeniem na dnie skrzyni). Wybitny brazylijski myśliciel katolicki, Plinio Correa de Oliveira nazwał ten traktat atomową bombą katolicyzmu (?) bombą powstałą nie po to, by zabijać, lecz by prowadzić do zmartwychwstania. To z tego dzieła pochodzi maryjne zawołanie: Totus Tuus (jakkolwiek zaczerpnięte ze św. Bonawentury). Jan Paweł II podkreślał ? w rozmowie z Andre Frossardem ? znaczenie ?Traktatu? w jego życiu: Lektura tej książki stała się dla mnie momentem przełomowym. Nazywam w tym wypadku ?momentem? cały proces wewnętrzny, który trwał dość długo, łączy się on zaś z okresem konspiracyjnego przygotowania do kapłaństwa. Wtedy dotarł do moich rąk właśnie ów przedziwny Traktat: jedna z tych książek, których nie wystarczyło tylko ?przeczytać?. Pamiętam, że chodziłem z nią długo, zabierałem ją z sobą nawet do pracy w fabryce sody (tak, że piękna okładka została poplamiona wapnem) ? i z różnych stron wracałem do poszczególnych jej fragmentów. Dostrzegłem bowiem, że poza barokowym wystrojem stylu tej książki jest w niej coś zasadniczego. I do tego właśnie powracałem po kilka razy. Owocem takiej pracy nad Traktatem jest to, że na miejsce dawnego dziecięcego (czy nawet młodzieńczego jeszcze) nabożeństwa do Matki Chrystusa ukształtował się we mnie nowy do Niej stosunek, wynikający z najgłębszych treści mojej wiary: jakby z samego serca rzeczywistości Trynitarnej i Chrystologicznej.
 
Swoisty abstrakt ?Traktatu? stanowi ?Tajemnica Maryi?, wspaniały list, jaki Pan de Montfort napisał do pewnej zakonnicy w Nantes o nabożeństwie niewoli Jezusa w Maryi. Pozostałe dwa pisma, zawarte w wyborze księży Marianów, to ?List okólny do Przyjaciół Krzyża? i ?Miłość Mądrości Przedwiecznej?. Temat krzyża był dla księdza de Montfort bardzo ważny. Zdarzyło się, że przez oszczerstwo, w które uwierzył biskup, otrzymał on rozkaz przerwania misji i opuszczenia diecezji. Polecenie wykonał natychmiast, przerywając kazanie, a otaczający go tłum pożegnał słowami: drodzy bracia, mieliśmy na tym placu ustawić krzyż na pamiątkę tych misji. Bóg chce, abyśmy zamiast tego w naszych sercach umieścili go, i to jest o wiele ważniejsze. Św. Ludwik Maria zwykł mawiać, że największym krzyżem w życiu jest żyć bez krzyża. Temat krzyża porusza także ?Miłość Mądrości Przedwiecznej?, przedstawiając program opartego na Krzyżu życia ewangelicznego. Zresztą autor stawia znak równości pomiędzy posiadaniem Mądrości a jednoczeniem się z Chrystusem poprzez niesienie swojego krzyża. ?Miłość Mądrości Przedwiecznej? łączy się również ściśle z mariologią św. Ludwika Marii, który nazywał Matkę Bożą arcydziełem i cudem Mądrości Przedwiecznej. Także założone przez siebie zgromadzenie Córek Mądrości do osiągnięcia Bożej Mądrości ks. de Montfort prowadził drogą przedstawioną w ?Traktacie o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny?.
 
Spośród najważniejszych dzieł św. Ludwika Marii Grignion de Montfort w ?Pismach wybranych?, wydanych przez księży Marianów, zdaje się brakować ?Przedziwnego sekretu Różańca Świętego?. Ponieważ jednak św. Ludwik Maria był największym bodaj ? obok św. Dominika ? apostołem Różańca, także w dziełach zamieszczonych w wyborze nie brak pięknych fragmentów na temat tego nabożeństwa.
 
Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort, Pisma wybrane, tłum. Aleksandra Frej, Agnieszka Kuryś, Warszawa 2008, www.wydawnictwo.pl
poniedziałek, 01 marzec 2010 19:13

Różaniec Pasteura

Zadaniem Kościoła jest prowadzenie ludzi do zbawienia, a to, co jest potrzebne do zbawienia, to sakramenty, a nie tytuły naukowe. Nauka ? oczywiście poza teologią ? nie leży więc w polu bezpośredniego zainteresowania Kościoła; stanowi raczej (podobnie jak sztuka) pewien jego margines. Jest to jednak margines zapisany złotymi zgłoskami.
Kilka lat temu Polska bardzo aktywnie zaangażowała się w pomoc ukraińskiej ?pomarańczowej rewolucji?. W ciągu kolejnych lat prezydent Lech Kaczyński ogromnie dużo zainwestował w ?przyjaźń? z Wiktorem Juszczenką. Wydarzenia ostatnich tygodni dobitnie pokazują, że popełnione zostały dwa błędy.
czwartek, 25 luty 2010 12:07

Wilk w owczarni

Polskę  spotkał zaszczyt nie lada goszczenia XIV Dalajlamy, "duchowego przywódcy Tybetańczyków", doktora honoris causa kilkudziesięciu uniwersytetów, laureata pokojowej nagrody Nobla, przyjaciela Lecha Wałęsy. Rozmaici mniej lub bardziej ważni ludzie świetnie się przy tej okazji bawili, wymieniali uściski dłoni (które potem skrzętnie są odnotowywane na internetowej stronie "wcielenia Buddy"), uśmiechy, ukłony, oklaski i inne uprzejmości. Dalajlama mówił różne rzeczy - zazwyczaj banały albo bzdury (pierwsze natychmiast uznawano za głębokie mądrości - drugie za nieważne drobiazgi), media transmitowały, słowem - wielkie wydarzenie.
czwartek, 25 luty 2010 11:40

Doktor Plinio

Ilekroć nastawały trudne czasy, Opatrzność zsyłała Kościołowi wielkich ludzi, którzy stawiali im czoła. W wieku dwudziestym niewątpliwie jedną z takich postaci był Plinio Corrêa de Oliveira, którego setna rocznica urodzin minęła 13 grudnia.
sobota, 20 luty 2010 18:11

Ekumenizm na celowniku

Dwudziestego pierwszego stycznia Benedykt XVI zdjął ekskomunikę z czterech biskupów należących do Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X: Bernarda Fellay, Bernarda Tissier de Mailerais, Alfonsa de Galarrety oraz Richarda Williamsona. Biskupów tych w roku 1988 wyświęcił bez zgody papieża abp Marcel Lefebvre.
piątek, 19 luty 2010 13:54

Triumf mas

Jeśli nawet abstrahować od bzdur, jakie coraz częściej są wykładane na uniwersytetach, samo umasowienie szkolnictwa wyższego powoduje jego głęboki kryzys.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.