poniedziałek, 01 marzec 2010 16:49

Vox populi, vox Dei?

Napisane przez
Szary polski obywatel nie cieszy się zbytnim poważaniem elit. Ale podszepty jego politycznej intuicji bywają celniejsze niż wysublimowane debaty intelektualistów.
 
Polityczna kompetencja statystycznego obywatela to mit założycielski każdej demokracji, acz ? niestety ? więcej w nim płonnych nadziei niż faktycznej znajomości spraw publicznych. Przeciętny Kowalski nie ma zielonego pojęcia o mechanizmach władzy ani strukturze państwa, nie rozumie zasad działania prawa ani gospodarki, obce są mu doktrynalne niuanse poszczególnych nurtów ideowych.
 
A jednak, obserwując życie polityczne Rzeczypospolitej, szary zjadacz chleba pewne rzeczy w mig dostrzega i doskonale rozumie. Jest przekonany, że jego ?krajem rządzą złodzieje?, ?wybory nic nie zmieniają?, a ?politycy potrafią tylko kłamać?. Politolog ująłby to nieco inaczej: występuje wysoki poziom korupcji i różnorakich patologii, linia polityczna kolejnych rządów jest nadzwyczaj stabilna, a wśród polityków szerzy się moralny relatywizm i ideowy indyferentyzm.
 
Prosty człowiek nie zna jednak języka nauk społecznych. Za swoje prostactwo zbiera cięgi od obserwatorów życia społecznego i moralnych autorytetów. Czy ta krytyka jest jednak słuszna? Czy za nieokrzesanymi obiegowymi prawdami nie kryje się ziarno prawdy? Czy slogany kontestujące system nie są racjonalną odmową udziału w teatrze demokratycznej iluzji?
 
Bierny polityczny opór
Polak jest bierny. Rzadko zjawia się przy urnie, nie dość energicznie buduje społeczeństwo obywatelskie. Od czasu do czasu, przy niedzielnym obiedzie toczy płomienne dysputy, ale w gruncie rzeczy unika polityki ? woli nie czytać, nie słuchać, nie wiedzieć. Swoją bierność uzasadnia często stwierdzeniami, że ?i tak nie mam na nic wpływu?, na pewno ?nic się nie zmieni?. Polityczną i społeczną bierność Polaków krytykują wszyscy ? naukowcy, autorytety i media. Nawet sami Polacy, powtarzając zasłyszany frazes, zarzucają sobie brak aktywności, który skutkuje tym, że ?jest, jak jest?.
 
Ale polityczna bierność jest całkiem racjonalną reakcją na otaczającą rzeczywistość. Polacy wyczerpali już możliwości politycznego wyboru. Wszystkie ważniejsze opcje polityczne miały już okazję sprawować władzę i wszystkie ? w mniejszym lub większym stopniu ? skompromitowały swoje ideowe deklaracje. Bez względu na wynik wyborów, każda kolejna kadencja do złudzenia przypomina poprzednią. Konia z rzędem temu, kto potrafi przekonująco dowieść sprzeczności między wizjami Polski solidarnej, liberalnej i postkomunistycznej. A gdy z wyborów na wybory nie widać różnicy, trudno się dziwić, że Polakom odechciewa się głosować.
 
(...)
Czytany 1571 razy

Najnowsze od Krzysztof Pochmara

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.