×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 62.
poniedziałek, 01 marzec 2010 19:13

Różaniec Pasteura

Napisane przez
Zadaniem Kościoła jest prowadzenie ludzi do zbawienia, a to, co jest potrzebne do zbawienia, to sakramenty, a nie tytuły naukowe. Nauka ? oczywiście poza teologią ? nie leży więc w polu bezpośredniego zainteresowania Kościoła; stanowi raczej (podobnie jak sztuka) pewien jego margines. Jest to jednak margines zapisany złotymi zgłoskami.
 
Choć wiara przewyższa rozum, przecież między wiarą a rozumem nie może nigdy zachodzić prawdziwa sprzeczność, gdyż ten sam Bóg, który objawia tajemnice i wlewa wiarę, dał duszy ludzkiej światło rozumu. Bóg zaś nie może zaprzeczyć samemu Sobie i prawda prawdzie nigdy nie może się sprzeciwiać. Czczy pozór tej sprzeczności powstaje głównie stąd, że albo dogmatów nie zrozumiano i nie wyłożono po myśli Kościoła, albo czyste przypuszczenia i zapatrywania podaje się za prawdy rozumu.
 
Ten fragment konstytucji Dei Filius Soboru Watykańskiego Pierwszego najkrócej tłumaczy katolicki pogląd na kwestię rzekomej sprzeczności wiary i rozumu. Dobitnie brzmią słowa ?czyste przypuszczenia i zapatrywania podaje się za prawdy rozumu? ? czego świeżym przykładem była histeria związana z ?globalnym ociepleniem?, rzekomo naukowo udowodnionym największym zagrożeniem świata, a z nim wraz ? ludzkości. Sroga zima wespół z ujawnieniem korespondencji elektronicznej ociepleniowych hochsztaplerów przekłuła tę akurat bańkę mydlaną, jak się zdaje, dość skutecznie. Wiele innych czystych przypuszczeń i zapatrywań wciąż jednak uważa się za prawdy rozumu. Erik von Kuehnelt-Leddihn zwracał uwagę na absurdalność popularnego poglądu, że nauka ? w przeciwieństwie do chwiejnej wiary ? to fundament stabilny, niezmienny, pewny. Kiedy bowiem spojrzeć na kolejne rewolucje naukowe, na odkrycia całkowicie przekreślające dotychczasowy dorobek ? widać dobrze, że co jak co, ale niezmienność i stabilność nauki nie cechują (w przeciwieństwie do doktryny katolickiej). Ostatnie dwa stulecia przyniosły Kościołowi ogłoszenie raptem trzech dogmatów ? i oczywiście żaden dogmat nie przestał być aktualny (nawet jeżeli niektórym tak się wydaje). Ile dogmatów naukowych w tym czasie ogłoszono ? i ile obalono! Także kard. Joseph Ratzinger (tuż przed wyborem na Stolicę Piotrową) ubolewał nad postępującą dyktaturą relatywizmu, w której poddawanie się ?każdemu powiewowi nauki?, jawi się jako jedyna postawa godna współczesnej epoki. Czym innym jest jednak ten swoisty kult nauki (czy raczej: pseudonauki), a czym innym zgodność prawdziwej wiary i prawdziwego rozumu. Papież bł. Pius IX stwierdził, że Kościół nie może pogodzić się i dostosować do postępu, liberalizmu i współczesnej cywilizacji. Niemniej jednak św. Pius X potępił pogląd, jakoby katolicyzm nie dawał się pogodzić z nowoczesną nauką. Komentując nauczanie obu wielkich Piusów w tym względzie, Romano Amerio stwierdził: Wynika z tego niejednoznaczność między nowoczesną cywilizacją a prawdziwą nauką (?) Może wprawdzie istnieć prawdziwa nauka w wypaczonej kulturze, jednak wówczas jest ona zdominowana przez ducha fałszu. Należy tedy dążyć do wyswobodzenia jej z fałszu i przyobleczenia w prawdę, która jest istotowo zawarta w systemie katolickim1.
 
 1 Amerio, Iota unum, s. 58
 
(...)
Czytany 2590 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.